Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

351. Jest człowiek, jest problem. Piotr Kitrasiewicz „Artyści w cieniu Stalina”

Artyści w cieniu Stalina to bez wątpienia książka ciekawa. Ze wszech miar świetnie skrojona, bo z jednej strony bogata w informacje, a z drugiej strony tak dramatycznie poprowadzona, że czyta się ją jak dobrą powieść. Piotr Kitrasiewicz, autor Jego ekscelencji na herbatce z Göringiem, prezentuje niełatwe losy czterech artystów, którym – jak w tytule – przyszło żyć w cieniu Gospodarza.

Maryna Cwietajewa i Osip Mandelsztam, Michaił Bułhakow i Sergiusz Eisenstein, bo o nich w tej książce mowa, to artyści, których życie – nie tylko twórcze – zostało zdeterminowane przez politykę Stalina. Kitrasiewicz, portretując ich doświadczenia i rezultaty, do jakich doprowadziła realizacja politycznych postulatów, pokazuje tak naprawdę cztery prawdziwe dramaty – związane z odtrąceniem, strachem, agitacją i biedą na czele.

Przypuszczam, że niełatwo jest napisać taką książkę – głównie ze względu na konieczność przeprowadzania ciągłej selekcji. Autor nie proponuje bowiem skróconych biografii czterech art…

350. Mozolnie? Justyna Nawrocka „Paragon”

Justyna Nawrocka, poetka, krytyczka teatralna, autorka dramatów, Paragonem zaprasza czytelnika do lat 90. ubiegłego wieku, gdzie wśród szarej, siermiężnej i niekiedy dość ciężkiej rzeczywistości rozkwitają subkultury, a w tym niełatwym świecie młoda dziewczyna – bohaterka – próbuje zaznaczyć własne miejsce.
Muszę przyznać, że trudno pisać o tej książce jednoznacznie. Dzieje się tak z kilku powodów, jednak ciężar odpowiedzialności należy przenieść  na dwie kwestie. Po pierwsze, mam wrażenie, że cała ta powieść została absolutnie przegadana – przynajmniej na kilku poziomach. Oczywiście, łatwo dostrzec w tym sposobie narracji konwencję, pewną celowość, świadome dążenie do nienacechowywania w żaden sposób tekstu, sprawiania wrażenia spontaniczności, swobody i tym samym potoczności przedstawianej historii, jednak w Paragonie czytelnik spotyka się z przykrym problemem niewyrazistości postaci, zdarzeń i miejsc, w których dzieje się akcja. Wszystkiego tu dużo, wszystko zostaje ukazane jako …

349. Solidnie. Leszek Herman „Biblia diabła”

Niemal miesiąc temu na rynku ukazała się kolejna książka Leszka Hermana, Biblia diabła. Podkreślam to, bo uważam, że ta premiera to wydarzenie nie lada, zwłaszcza dla tych, którzy cenią sobie solidnie – jak w tytule recenzji, bo to jakby słowo klucz w mówieniu o tej pozycji – i z rozmachem napisane kryminalne powieści, w których na pierwszy plan wysuwa się historia. 
Powieść skupia się wokół trzech problemów – tajemniczego morderstwa, odkrywania średniowiecznych manuskryptów i poszukiwania zaginionego skarbu. To, co przede wszystkim zwraca uwagę w tej książce, to bez wątpienia szeroka płaszczyzna historyczna. Nie bez powodu nazywam w tym wypadku wplątanie wątków historyczny płaszczyzną, bo Biblia diabła to powieść, o której istocie na wielu poziomach świadczą właśnie przytaczane fakty, legendy, różne źródła, podania czy przypuszczenia. Leszek Herman – podobnie jak w poprzednich książkach, w tym Latarni umarłych – tak prowadzi fabułę i kreuje całą literacką rzeczywistość, że wszelka hi…

348. Desperacja. Wilkie Collins „Córka Izebel”

Prawie dwa lata temu miałem okazję przeczytać powieść Córki niczyje, której autorem jest Wilkie Collins. Do dziś myślę o tej książce jak najlepiej, wspominając głównie świetnie poprowadzone portrety psychologiczne postaci oraz wątek detektywistyczny, jakże znamienny dla tego pisarza. Z wielką radością przyjąłem informację o kolejnej pozycji, również wydanej nakładem wydawnictwa MG – Córce Izebel. 
Do czego zdolna jest matka dla swojego dziecka? – pyta nas, czytelników, wydawca w opisie na tylnej okładce. Myślę, że ta zagadko-refleksja trafnie nastawia do lektury, bo z jednej strony naprowadza na tor narracyjny, a z drugiej otwiera niełatwą i nieoczywistą dyskusję, w której wir z czasem zostaniemy i tak wplątani. Wilkie Collins niniejszą powieścią zdaje się bowiem odpowiadać na powyższe pytanie, rozpisując jego treść na losy Madame Fontaine, wdowy po wybitnym chemiku, samotnie wychowującej córkę. Jednak nie tylko, bo autor, portretując desperację matki i losy obydwu kobiet, przedstawia …