Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

346. Genialne jak mrówka. Maurice Maeterlinck „Życie mrówek”

Maurice Maeterlinck, dzięki wydawnictwu MG, zwrócił w ostatnim czasie naszą uwagę na świat  roślin i pszczół. Teraz przyszła pora na mrówki. Pojawiła się bowiem na rynku kolejna książka cenionego autora, Życie mrówek, tym razem opisująca życie tytułowych stworzeń – wciąż nie tylko w sensie biologicznym, ale również filozoficznym. Autor podejmuje bowiem refleksję nad mrówkami – podobnie jak przy Życiu pszczół – podkreślając nie tylko ich pracowitość oraz wyjątkowość, ale również równość w stosunku do świata ludzkiego.
Życie mrówek, podobnie jak poprzednie książki – Życie pszczółoraz Inteligencja roślin – łączy w sobie dwa podejścia: biologiczne, związane z dokładnym naukowym opisem, wynikającym z obserwacji i szczegółowej wiedzy, oraz filozoficzne, powiązane z refleksją nad istotą i relacją z człowiekiem lub otoczeniem. Dzięki takiej perspektywie – ani do końca naukowej, ani w pełni humanistycznej – przed czytelnikiem ukazywany jest obraz życia – na pozór mniej złożony – który okazuje s…

345. Wielobarwny patchwork. Piotr Adamczyk „Powiem Ci coś”

Ależ to dobra powieść! Pod każdym względem. Powiem Ci coś Piotra Adamczyka to książka, którą czyta się w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości.

Głównym bohaterem jest pisarz, samotnie mieszkający w dużym domu. Wynajmuje pokój studentce ASP, która tworzy obrazy wykorzystujące DNA, podobno zapewniające nieśmiertelność. Z czasem dwójka twórców zakochuje się w sobie, a sytuacja, która ma miejsce w otoczeniu pisarza, zaczyna niebezpiecznie przypominać powieść kryminalną, nad którą jedna z postaci pracuje.

Powiem Ci coś to w dużej mierze powieść autotematyczna. Książka o pisaniu. Piotr Adamczyk z wielką zręcznością umieszcza w recenzowanym wydawnictwie coś, co zdaje się mieć dla czytelnika głodnego nie tylko procesu tworzenia, ale również środowisk artystycznych wartość nie do przecenienia – myśli, emocje i samoświadomość pisarza. Ta opowieść skonstruowana została w taki sposób, że miesza kilka porządków, z których na pierwszy plan wysuwają się dwa najoczywistsze, najszerzej w tym wypadku po…

344. Świeże spojrzenia. Leszek Kołakowski „Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy”

Leszka Kołakowskiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Wybitny myśliciel, filozof w tym tomie daje się poznać z nieco innej, acz równie interesującej, strony – bardziej zabawnej, emanującej humorem i ironicznym podejściem do spraw jak najbardziej poważnych. Wejście i wyjście oraz inne utwory ku przestrodze i dla zabawy to bowiem zbiór tekstów –  w wielu wypadkach dotąd niepublikowanych – poetyckich, eseistycznych, teatralnych i satyrycznych, dotyczących istotnych zagadnień z życia literackiego, społecznego, językowego czy kulturowego, związanych niekiedy dość mocno z konkretnymi postaciami czy sytuacjami. 
Czytanie zebranych w tej książce prac i utworów ma charakter ożywczy. Zdaję sobie sprawę z tego, że może brzmieć to nieco dziwnie, jednak w istocie tak jest. Nie raz, nie dwa podczas lektury przyłapywałem się na tym, że albo daję się „urobić” literackim wybiegom i sposobom gry z czytelnikiem, albo wprawić w swoiste osłupienie, wynikające z poczucia oświecenia. Oba stany wynikają z kil…

343. Uważnie. Fiodor Dostojewski „Wspomnienia z martwego domu”

Z pewnością należy na początku podziękować wydawnictwu MG za regularne wydawanie dzieł Fiodora Dostojewskiego. To godne pochwały i zauważenia, że w czasach, gdy czytelnictwo nie ma się najlepiej, poza literaturą środka, kryminałami i celebryckimi książkami możemy w księgarniach dostrzec niezwykłe powieści rosyjskiego mistrza – głównie w charakterystycznych kolorach i szacie graficznej, łączącej wydane dotąd przez wspomniane wydawnictwo utwory. Niedawno, pod koniec ubiegłego roku,  dołączył do „serii” kolejny – Wspomnienia z domu umarłych.
Recenzowana powieść jest bezpośrednio związana z życiem Dostojewskiego, który w 1849 został skazany na karę śmierci przez rozstrzelanie. Wyrok został jednak w ostatniej chwili przez cara zmieniony, a pisarz został zesłany na Syberię, gdzie umieszczono go w więzieniu i zmuszono do trudnych prac. Swoje doświadczenia i obserwacje Dostojewski umieszcza w tym wypadku w ustach skazanego za zabójstwo żony szlachcica, Aleksandra Pietrowicza.

Narracja Dostoje…

342. Wielki literacki talent? Nathan Hill „Niksy”

Zdecydowanie za łatwo ulegamy wydawniczo-promocyjnym kampaniom, które – o czym dobrze wiemy – każdą kolejną książkę okrzykują wydarzeniem roku lub – w wypadku pierwszej pozycji autora – największym debiutem ostatnich lat. Podobnie miałem z Niksami, o których w ostatnim czasie było dosłownie wszędzie: w krytyce, prasie, mediach i blogosferze. Jedni, między innymi Barłóg Literacki, Justyna Sobolewska i Mariusz Szczygieł, zachwalali, rekomendowali, gdy inni, na przykład Jacek Dehnel, odcinali się od zbiorowego zachwytu, krytykując. Nie ukrywam, że jeszcze przed lekturą opowiedziałem się po stronie tych pierwszych, co – jak się okazało – wprawiało mnie w niemałe zakłopotanie podczas czytania.
Dużo można by powiedzieć o tej powieści. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na rozmiar (i rozmach!) – blisko dziewięćset stron, gęsto zapełnionych treścią, nie tylko w znaczeniu fizycznym czy drukarskim. Ta historia zdaje się puchnąć i puchnąć w trakcie czytania, nieustannie  poszerzając i wł…

341. Przemilczane. Marta Abramowicz „Zakonnice odchodzą po cichu. Wydanie specjalne”

Książka Marty Abramowicz przyciąga uwagę głównie przez kontrowersyjny, choć mocno przemilczany, temat, który – jak się okazuje – wcale daleki od życia codziennego nie jest. Odchodzenie zakonnic z różnych zgromadzeń staje się w tym wypadku bodźcem do poznania nie tylko często skrywanych motywacji, ale również życia za murami zakonów – zupełnie innego, niż mogłoby się osobom postronnym wydawać. 
Reportaże ze zbioru Zakonnice odchodzą po cichu to dość krótkie formy, acz gęste od treści. Abramowicz dopuszcza do głosu przede wszystkim tych, którym ten głos jest albo zabierany, albo uniemożliwiany, z racji tego, że jest niepożądany w społecznej dyskusji. Powiedzieć coś na zakon, na co trafnie zwraca uwagę ta książka, to wystąpić samemu przeciwko całej instytucji kościoła, która – wbrew laicyzacji życia i różnym obyczajowym przemianom – wciąż dzierży wielką władzę i dysponuje ogromnymi wpływami. Bohaterki (bo głównie z kobietami prowadzone są rozmowy) występując ze zgromadzeń, muszą poradzić…

340. Wrocławska legenda. Rafał Tumski „Rozewrzeć światłem”

Cóż za wrocławska historia! I używam w tym wypadku tego określenia nie bez powodu. Ta powieść, choć dzieje się w niej wiele, a wszystkie wydarzenia mogłyby się właściwie rozgrywać w innym mieście, w tym wypadku została tak osadzona i tak umiejętnie oraz obrazowo wpleciona w Wrocław, że trudno powiedzieć, jak wyglądałaby bez niego. Rozewrzeć światłem Rafała Tumskiego to książka, którą czyta się w zahipnotyzowaniu, pod naprawdę wielkim wrażeniem.

Na wstępie trzeba powiedzieć, jak niezwykle w tej książce ukazany został Wrocław. I nie chodzi bynajmniej o to, co w tym wypadku przychodzi pierwsze na myśl – wielki realizm czy wystawianie laurek. Nie, nie, a właściwie wręcz przeciwnie – Tumski nie stroni od krytycznych uwag, choć te uwagi wymierzone są nie tyle w miasto jako przestrzeń czy miejsce, ile w społeczność, rządzących lub w sposób, w jaki funkcjonuje. Ale o tym później. Skupiając się na analizie odwzorowywania i wplątywania stolicy Dolnego Śląska w fabułę czy tkankę tego utworu, nie…

339. Przedpremierowo. Belinda Bauer „Martwa jesteś piękna”

Książka Belindy Bauer wciąga od początku. Dosłownie. To jedna z tych lektur, których nie sposób przerwać, niezależnie od okoliczności czy świata zewnętrznego. Po prostu. Zasysa i nie pozwala odejść, obciążając czytelnika przekonaniem, że jeszcze tylko jeden rozdział, tylko jeden wątek...

338. Mozolnie. Danka Braun „Krew na sutannie”

Osadzenie akcji powieści w środowiskach kościelnych to gwarancja dwóch rzeczy: społecznego zainteresowania, związanego z ewentualną kontrowersją, i zbudowania poczucia tajemnicy. Obie sytuacje wynikają z prostej rzeczy – Kościół Katolicki, choć w Polsce obecny i zakorzeniony bardzo mocno, okazuje się instytucją niezwykle enigmatyczną i wpływową, więc każda pojawiająca się informacja (również w sztuce, literaturze czy społecznym dyskursie) wzbudza niemałe zainteresowanie każdej ze stron – wyznawców, członków oraz zagorzałych przeciwników. 
Powieść Danki Braun to historia dość pokrętna, ale raczej nie ze względu na strukturę czy fabułę, tylko nieśpieszne tempo. Dzieje się w tej książce dużo, trzeba przyznać, jednak więcej tu nieistotnych, niepotrzebnych rozmów, przegadanych i powierzchownych dialogów, niż wydarzeń, które trzymałyby czytelnika w napięciu lub wyraźnym zainteresowaniu. Napięcie – pojęcie, które w tym wypadku nie zostało wystarczająco docenione, okazuje się strącone w nie…

337. Arbiter życia publicznego. Bartosik Marek, Zoll Andrzej „Od dyktatury do demokracji i z powrotem”

Z dużą rezerwą podchodzę do prognozowania zjawisk czy sytuacji na podstawie aktualnych wydarzeń. Czy słusznie? Nie wiem. Z obawą jednak spoglądam na tych, którzy stawiają recepty lub diagnozy, patrząc bez dystansu – bo przecież, by mieć dystans, musi upłynąć trochę czasu – na to, co teraźniejsze i świeże. Dotyczy to również kwestii politycznych. Dlatego, zabierając się za lekturę książki Od dyktatury do demokracji i z powrotem, bałem się, że będę czytał wywiad-rzekę, bardzo mocno osadzony po jednej ze stron sporu, nie tyle wyrażający zdanie i opinie rozmówcy Marka Bartosika, ile jednoznaczną analizę współczesnej Polski i spraw, którymi żyje opinia publiczna. 
Na początku należałoby zaznaczyć, że obawy, o których pisałem wcześniej, w zasadzie okazały się bezzasadne. Nie jest to rozmowa, w myśl której wszystko to, co nastało po ostatnich wyborach to zło, upadek i ostateczny koniec. Przynajmniej w pewnym sensie. Owszem, w rozmowie Marka Bartosika, dziennikarza, publicysty, z Andrzejem Zo…

336. W internecie. „Przeglądarka. Felietony poufałe” Anna Janko

Jaki internet jest, każdy widzi – chciałoby się powiedzieć. Korzystamy z sieci w sposób powszedni, tak jakby była to sprawa oczywista – od zawsze, na zawsze. No bo jak poradzić sobie bez dostępu do wyszukiwarki, w której na pstryk można znaleźć informacje o przepisie lub numerze do urzędu, o tym, jak napisać podanie, albo o tym, na jaki film warto się wybrać w ten weekend? Anna Janko w podobny sposób podchodzi do przestrzeni internetowej, jednak oczywistość jej recepcji polega na czymś zupełnie innym – na traktowaniu forów, blogów czy stron jako ewidentnego zwierciadła nas samych, oczywistej drogi do poznania jakiejś części dzisiejszego świata.

Przeglądarka. Felietony poufałe bardzo trafnie analizuje nasze zachowania w internecie, posługując się różnymi środkami lub może bardziej sposobami poznawczymi. Przede wszystkim jest to swoista dla felietonów gra porównaniami i budowania zaskakujących analogii, łączących temat główny (w tym wypadku – internet) z czymś, czego czytelnik zupełnie s…

335. Matka-artystka. „Macocha” Petra Hůlová

Długo zastanawiałem się nad tym, jak zacząć tę recenzję. Trudno pisać o świetnych książkach, by wyrazić zachwyt, nie popadając przy tym w banał. A w wypadku Macochy problem jest taki, że odnośnie do tej pozycji wypada używać wyłącznie wielkich kwalifikatorów. Petra Hůlová napisała bowiem powieść, która pod każdym względem zachwyca.

Machoca, co najpewniej polski czytelnik zawdzięcza Julii Różewicz, tłumaczce, porywa przede wszystkim językiem, frazą i lotnością słowa. Jestem w stanie zaryzykować nawet przypuszczenie, że gdyby nie fenomenalne tłumaczenie, ta powieść mogłaby wydawać się nie tyle nieudana, ile nudna. Tak naprawdę na poziomie fabularnym nie dzieje się za dużo, bo obserwujemy główną bohaterką, narratorkę, która, tkwiąc we własnym mieszkaniu lub przebywając na balkonie, podsumowuje wszystko to, co przeżyła, bynajmniej nie w porządku chronologicznym czy logicznym. W jej potoku myśli niekontrolowanie nachodzą na siebie obrazy, czasy, miejsca, postaci i sytuacje, prawda miesza si…

334. W świecie Prusa. „Bolesław Prus. Pomiędzy tekstami” pod redakcją Dariusza Piechoty i Agnieszki Trześniewskiej

Bolesław Prus należy do grona tych pisarzy, którzy wciąż podlegają różnego rodzaju badaniom i ponownym interpretacjom. Jego położenie w dzisiejszym literaturoznawstwie jest dla jego twórczości jak najbardziej korzystne, bo sprawia, że jego spuścizna wciąż żyje – nie tylko w obiegu czytelniczym, ale również naukowym, akademickim. Książka  Bolesław Prus. Pomiędzy tekstami to tom studiów poświęcony analizie jego dorobku, powstały w związku z setną rocznicą śmierci pisarza.
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, co przecież nie jest takie oczywiste w przypadku opracowań naukowych, książek literaturoznawczych, że recenzowany zbiór studiów czyta się bardzo dobrze, z wyraźnym zainteresowaniem. Głównie ze względu na różnorodność w podejściu do Prusa jako twórcy, objawiającą się z jednej strony w doborze tematów badawczych, a z drugiej w sposobach ich realizacji. To przede wszystkim prace, które umiejscawiają autora Lalki w różnych przestrzeniach, nie tylko stricte literackich, ale również historyczn…

333. W górach. Antoni Kroh „Sklep potrzeb kulturalnych – po remoncie”

Szymborska, rekomendując tę książkę, ustawiła w pewnym sensie całe moje nastawienie. Mówiąc, że autor jest etnografem, ale sporo lat wcześniej – co nie tylko etnografom się przydarza – był małym chłopcemw jakiś sposób ukierunkowała moje oczekiwania, determinując je na sentymentalną opowieść o tym, co minione, pochodzące z magicznej krainy dzieciństwa. Po części lektura potwierdziła przypuszczenia, bo tego, co dawne, co ze względu na kontekst biograficzny autora pierwsze, baśniowe, w tej książce dużo, jednak skłamałbym, mówiąc, że to stricte sentymentalna rzecz. To coś znacznie więcej, choć w istocie Sklep potrzeb kulturalnych opiera się na tym, co przeżyte w dzieciństwie – czyli w jakimś stopniu zmitologizowane.

Książka Antoniego Kroha to pozycja, która składa się w pewnym sensie z dwóch głównych planów: prywatnego i etnologicznego. Ten pierwszy, w jakimś stopniu determinujący drugi, leżący u jego podstaw, będący swoistym przyczynkiem do opowieści, związany jest z prywatnymi przeżycia…

332. Bezpiecznie. Barbara Korta-Wyrzycka „Kółko konsekrowanych wdów”

Prawdopodobnie nigdy bym nie sięgnął po Kółko konsekrowanych wdów, gdyby nie fenomenalna okładka – prosta, oszczędna, a przy tym z głębią, przyciągająca uwagę. Tutaj należałoby również zwrócić uwagę na sam tytuł, a dokładnie zamieszczenie w nim nieco zapomnianej roli społeczno-kościelnej, czyli wdów konsekrowanych, których dotyczy oczywiście jedno z opowiadań.

331. Szkoła reżimu. Yi Mun-yol „Nasz skrzywiony bohater”

Yi Mun-yol napisał opowieść ważną i czytelną, bo dotyczącą z jednej strony nas wszystkich, obywateli, ludzi funkcjonujących w różnych społeczeństwach, a z drugiej tego, co wszyscy przeżyliśmy – szkoły. To niebywałe, jak przez pryzmat klasowych, korytarzowych wydarzeń, dotyczących dzieci, autorowi udało się usnuć głęboką opowieść o potrzebie demokracji, wolności i panującym ucisku, który – co ciekawe – okazuje się łatwiejszy do zniesienia niż niezależność.

330. Niekoniecznie mocno o namiętnościach. Arek Borowik „Wnętrza wypalone lodem”

Zupełnie niebywała okazała się dla mnie lektura debiutu Arka Borowika, książki Z góry widać tylko nic, którą miałem okazję przeczytać w ubiegłym roku. Nic więc dziwnego, że z wielkim zainteresowaniem zasiadłem do Wnętrz wypalonych lodem, ostatniej pozycji tego autora.

Wnętrza wypalone lodem, podobnie jak wspomniana wcześniej książka, korzysta z baśniowych motywów, konstrukcji, na których tworzone są nowe historie – z emocjami, namiętnościami i ludzkimi słabościami na pierwszym planie.
To, co przede wszystkim wadzi w czytaniu, to poczucie zupełnego oderwania przedstawianych historii od rzeczywistości.  Trudno w nie uwierzyć, choć nie tak łatwo powiedzieć, z czego ta niemożność właściwie wynika – czy z samej historii, jako ciągu przyczynowo-skutkowego, następujących po sobie wydarzeń, czy raczej z przedstawienia, formy. Nie sposób uwolnić się od wrażenia, że fabularne konstrukcje są nad wyraz naciągane i nieprawdopodobne – nie tylko pod względem rozwoju akcji, ale i kluczowych punktów, s…

Archiwizuj

Pokaż więcej