Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2017

299. Jerzy Pietrkiewicz "Na szali losu"

Na szali losu to książka, którą czytać można na kilka sposobów, a każdy z nich jest równie dobry i cenny. Wynika to z faktu, że autor, prowadząc narracje autobiograficzną, nie skupia się na jednym, konkretnym, zjawisku, elemencie własnego życia, a prowadzi równocześnie opowieść o wszystkim tym, co go zajmowało i dotykało zarówno od strony wewnętrznej, jak i zewnętrznej.

Książka Jerzego Pietrkiewicza, pisarza, mniej znanego w Polsce, bardziej za granicą, to autobiografia, obejmująca istotny okres twórcy – od narodzin, w co wliczyć należy historię, tło rodziny – po wydanie pierwszej anglojęzycznej powieści, która, jak twierdzi sam twórca, stanowi swoistą granicę w jego życiu – wyznacza bowiem dwa okresy, dwie przestrzenie. Artysta, a także tłumacz, historyk literatury, profesor Uniwersytetu Londyńskiego, kreśli zarys przeszłości, uwzględniając pochodzenie, dzieciństwo, edukację, znajomości oraz zderzenie z tragizmem II wojny światowej, która wyraźnie zdeterminowała bieg zdarzeń.

Na szal…

298. Vaclav Havel "Obywatel kultury"

Spośród  literatury przynoszącej świadomą refleksję nad konkretnymi zjawiskami czy płaszczyznami życia, niepodobna nie uwypuklić roli eseistyki i tekstów poświęconych m.in. sztuce. Vaclav Havel, za sprawą Obywatela kultury, pozycji zbierającej pewien dorobek publikacji i wystąpień jego autorstwa, przemawia do nas, czytelników, niezwykle mocno i konkretnie, przedstawiając nie tylko własną refleksję na tematy związane z szeroko pojętą sztuką, ale przede wszystkim z tym, co było mu najbliższe – czeskim teatrem i szeroko rozumianą kulturą. 
Teksty, które wchodzą w skład Obywatela kultury, zaskakują przede wszystkim rozpiętością tematyczną, choć raczej może możliwościami wielorakiego spojrzenia i wielotorowej refleksji na zagadnienia i sprawy wychodzące z jednego źródła. Bo Havel pisze głównie o sztuce (m.in. teatrze i literaturze) oraz o sprawach społeczno-politycznie naglących, czyli o wszystkim tym, co dotyczyło go bezpośrednio – tym, co związane z realiami, w których żył. Co ciekawe, …

297. Zofia Posmysz "Wakacje nad Adriatykiem"

Jest w tej książce coś, co obezwładnia. W tym sensie, że nie sposób przestać myśleć o świecie przedstawionym, o tym, czego dotyczy i jak jest opowiedziany. To opowieść przejmująca, tocząca się w taki sposób, który hipnotyzuje – całkowicie.
Zofia Posmysz napisała powieść dość enigmatyczną, która, choć traktuje o rzeczywistości określonej i traumatycznej, jawi się zupełnie inaczej – na poły obco, na poły nierealnie. Cała narracja, którą prowadzi, za sprawą chwili i miejsca, z którego wyrusza akcja właściwa, a mianowicie z wakacyjnej plaży, nieustannie pobrzmiewa czymś, co jest trudne do uchwycenia, czymś, co porusza się między tym, co znane i obecne, a tym, co obce i zupełnie wymykające się możliwości zrozumienia. I nie wynika to wyłącznie z płynnego przechodzenia jednego miejsca rozgrywających się wydarzeń w drugie, jednej narracji w drugą, ale również ze sposobu opowiadania oraz samego obrazu rzeczywistości, która zostaje przedstawiona. To niesamowite, jak blisko, a przy tym, jak dal…

296. Marie Bennett "Hotel Angleterre"

Wielkie powieści o zwykłych, małych, szarych ludziach wliczają się w ten obszar literatury, który mówi nam wiele przede wszystkim o nas – o codziennym życiu, o tym, co rutynowe, o sprawach, które dotyczą każdego z nas. Taką książką jest Hotel Angleterre – obszerna opowieść o nieszczęściu, odkrywaniu własnej tożsamości, o radzeniu sobie w niełatwych, granicznych wręcz, okolicznościach, o zdradzie, miłości, tęsknocie i o tym, co następuje, gdy wygasa uczucie.
Marie Bennett napisała dużą powieść, nie tylko ze względu na – jakże pokaźne – rozmiary. W tej długiej opowieści zawarła niemały świat emocji, pragnień i stanów, dotyczących poczucia odtrącenia, niesprawiedliwości oraz strachu, związanego nie tylko z lękiem o własne życie (w rozumieniu fizycznym), ale również o życie emocjonalne – wewnętrzne. Autorka prowadzi taką narrację, która odsłania szeroką panoramę przeżyć i reakcji, jakie wywołują określone zachowania czy wydarzenia – zarówno wynikające z osobistych, jednostkowych decyzji, …

295. Aleksander Dumas "Hrabia Monte Christo"

Jedną z tych właściwości utworu, która może zaświadczać o tym, że mamy do czynienia z dziełem, jest rozpiętość świata przedstawionego. Mam na myśli nie tylko bogactwo świata jako takiego (miejsc akcji, wszystkiego tego, co wyposaża przestrzeń), ale również mnogość tych zdarzeń, relacji, emocji i myśli, które determinują przekaz, treść oraz postrzeganie. Aleksander Dumas napisał książkę, która nieustannie przypominała właśnie o powyższym spostrzeżeniu, uwypuklając tym swoją mistrzowską formę – z jednej strony oszczędną, skąpą, a przy tym absolutnie intrygującą oraz niebywale trakcyjną. 
Hrabia Monte Christo to opowieść o ludzkim uczuciu i wszystkim tym, co stanowi zarówno o naszym wewnętrznym pięknie, szlachetności, jak i utrapieniu. Bo bohater Dumasa, tytułowy hrabia, doświadcza tego, co boli i załamuje najbardziej – niezawinionego cierpienia oraz zderzenia pragnień, idei z realiami. Szczęśliwie zakochany, wierny swemu pracodawcy, oddany własnej pracy, rzetelny, opiekuńczy i zadowolony…