poniedziałek, 24 października 2016

275. Piotr Kitrasiewicz "Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem"

Powieści historyczne to taki twór, który przez lata napawał mnie strachem. Nie przed konfrontacją z wydarzeniami ubiegłymi, nie z nimi w istocie, ale przed zderzeniem się z natłokiem dat, opowieści i faktów, które mnie, jako laika tej dziedziny, niechybnie mogłyby przytłoczyć. Jego ekscelencja na herbatce z Göringiem to książka, która reprezentuje ten gatunek, prezentuje jednak czytelnikowi historię podaną w sposób ciekawy, realizujący się jakże daleko od tego, co stanowiło moją obawę.

Bohaterowie Piotra Kitrasiewicza to postacie historyczne, a wydarzenia, w których biorą udział, to sytuacje, które miały miejsce. Akcja powieści toczy się przed II wojną światową, zmierzając czasowo właśnie do niej. Kanwą utworu jest dyplomacja na linii Rzeczypospolitej oraz Trzeciej Rzeszy, ukazana przede wszystkim przez pryzmat głównego bohatera, Józefa Becka.

To, co stanowi największą zaletę powieści Piotra Kitrasiewicza, to niezwykle klarownie i plastycznie odmalowane realia, a także klimat i nastroje, które stanowią o czasie, w którym rozgrywa się akcja utworu. To niesamowite, z jaką precyzją autor osadza swoich bohaterów w realiach historycznych, jak płynnie panuje nad atmosferą i myślami, tworząc nie tylko wymownie ukazaną panoramę okresu przed II wojną światową, ale także obrazując rozmaite prądy ideologiczno-kulturowe, charakterystyczne dla przedstawianych lat. Należy podkreślić, bo to niewątpliwie najznamienitsza cecha tego utworu, że to, co zostaje ukazane, jawi się czytelnikowi nie tylko jako obraz do przyswojenia, który staje się poznawany poprzez uważną lekturę, ale przede wszystkim jako nastrój, w którym może uczestniczyć. Wynika to przede wszystkim z wewnętrznego usadowienia czytającego, który obserwuje wykreowaną rzeczywistość równocześnie z samego środka, jądra wydarzeń, jak i pozycji nieco zewnętrznej. Realizuje się to dwojako, gdyż mamy do czynienia zarówno z orientowaniem się w tym, co  ma miejsce, przez głównego bohatera, jak i z informacjami, którego dochodzą do niego z zupełnie innych stron. Dość często ma miejsce niemały dysonans, a wszelkie kontrasty oraz złudy, które nieustannie musi konfrontować postać Kitrasiewicza, zdają się stanowić klucz interpretacyjny powieści.

Poczucie złudy, o którym wspomniałem, a także enigmatyczność, nadzieja oraz celowe niedostrzeganie pewnych faktów, swoiste generowanie własnej wizji rzeczywistości, to istotne elementy Jego ekscelencji na herbatce z Göringiem, swoiste punkty zaczepienia przy odczytywaniu tego utworu. Cała otoczka, która następuje wobec jądra historii (nieubłaganie zbliżającego się wybuchu II wojny światowej, zaatakowania ojczyzny bohatera), buduje w czytelniku taki stan emocjonalny oraz tak specyficzne i mocno obecne nastawienie, że nie sposób przerwać lektury, zapominając o toku dziejących się wydarzeń. Ta niewątpliwie cecha wielkich pisarzy, książek, które przechodzą w pamięć, obecna jest również w tym utworze. Mam na myśli integralność akcji z poczuciem czytelnika, jego stanem ducha. Piotr Kitrasiewicz zapraszając czytającego do rzeczywistości, którą opisuje, jednocześnie zaprasza go do świata, który przez intensywność, sugestywność i plastyczność obrazu, jaki przedstawia, na czas lektury staje się światem odbiorcy. Wszystko, czego doświadczają bohaterowie, zaczynając od konkretnych wydarzeń i obecności w czymś nieuchwytnym (m.in. w klimacie, nastroju, ideach), kończąc na tragediach, które ponoszą, udziela się czytającemu, wielce zaabsorbowanemu tym, w czym uczestniczy.

Istotna jest również struktura powieści, stanowiąca warkocz utkany z dwóch płaszczyzn: kulturowej i historycznej. W ogóle, co należy podkreślić, autor w sposób szczególny podchodzi do kreowania rzeczywistości, gdyż niemal wszystko, co przedstawia, ukazuje w dwojaki sposób. Racje jednych przeplatają się z racjami drugich, prawdy obiektywne z subiektywnymi, nadzieje z faktami, argumenty z kontrargumentami, prawda z kłamstwem, obietnice z rzeczywistością. Dzięki temu powieść postępuje w tajemnicy, prowadząc czytającego ku prawdzie, ku pełnemu rozwiązaniu, przez niejasności oraz wybiegi. Niewątpliwie buduje to nastrój nie tyle grozy, ile przekonania, że coś z pewnością nastąpi, coś granicznego, jednak – mimo wiedzy historycznej, choćby minimalnej – trudnego do zdefiniowania. Wracając do dwutorowości percepcyjnej, akcja powieści toczy się właściwie na tych dwóch wspomnianych polach (kultury i wydarzeń historycznych). Zostały niebywale splecione przez autora, umożliwiając tym poznawanie opisywanego okresu przez fakty obiektywne (agresje zbrojne, dyplomację, politykę), jak i nieuchwytne nastroje, takie jak niewypowiedziane obawy, niezdefiniowane przeczucia oraz stany społeczne. Spory wyraz tej drugiej płaszczyzny realizowany jest przez kulturę i jej relację z ludnością, z naciskiem na sferę niemiecką. Daje to – ten dualny obraz świata – czytelnikowi szersze pole poznawcze, zapewniające nie tylko większą biegłość w rozumowaniu ukazywanego świata, ale także silniejszą obecność w "duszy" powieści – w klimacie oraz nastroju.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MG.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz