środa, 7 września 2016

268. Eryk Lipiński "Pamiętniki"

Pamiętniki bywają pisane w sposób patetyczny, mający na celu ukazanie autora jako tego, który charakteryzuje się wysublimowaniem, światłością, postawą mędrca. Ten, który niedawno wydało wydawnictwo Iskry, autorstwa Eryka Lipińskiego, stoi w kontrze do powyższego spostrzeżenia, gdyż napisany został w sposób nie tylko lekki, jakby niezobowiązujący, ale także humorystyczny i zdystansowany, co z kolei rzetelnie odzwierciedla naturę autora. 

Eryk Lipiński, urodzony w 1908 w Krakowie, to jeden z najbardziej cenionych polskich karykaturzystów. Był inicjatorem stworzenia pisma satyrycznego "Szpilki" oraz pomysłodawcą Muzeum Karykatury w Warszawie. Dzieciństwo spędził w Moskwie, studiował na ASP w Warszawie, w pełni doznał okrucieństwa wojny, przebywając w Oświęcimiu i na Pawiaku. Lata powojenne zdeterminowała praca twórcza, realizująca się głównie na płaszczyźnie projektowania plakatów filmowych i teatralnych, a także tworzeniem ilustracji oraz pisaniem humorystycznych tekstów.

Jak sam spostrzega, urodził się w roku Małpy, co – według wierzeń – naznaczyło go potrzebą zgłębiania wiedzy. Losy, jakich doświadczał, zarówno bezpośrednio, na własnej skórze, jak i za sprawą obserwacji – należy bowiem zaznaczyć, że Eryk Lipiński jawi się jako niezwykle rzetelny tudzież cierpliwy obserwator rzeczywistości, zdolny wyciągać wnioski i poczynać intrygujące spostrzeżenia – z pewnością zapewnił mu zaspokajanie tej potrzeby. Naznaczył go bowiem takimi doświadczeniami, wydarzeniami i ludźmi, na podstawie których można nie tylko nabrać wiedzy o świecie czy samym sobie, ale również zrozumieć i pojąć pewne prawidła. Nawiązuję przede wszystkim do tych okresów z życia autora, które jawią się jako kształtujące, jako graniczne – dzieciństwo, czasy akademickie, trudne losy wojenne oraz powojenne. Wszystkie one przeplatają w sobie smutek i radość, boleść i uniesienia, znoje i sukcesy, życie twórcze oraz codzienne. Eryk Lipiński pisze o tym, co ważne – zarówno subiektywnie, jak i obiektywnie – i poświęca dużo uwagi wszystkiemu temu, co znamienne dla jego życia – mają miejsce smutne ustępy o wojnie, intrygujące opisy życia twórczego oraz pasji sportowych i podróży. Z pieczołowitością zaznacza na kartach swojej opowieści ludzi, których poznanie i z którymi znajomość okazały się istotne, dostarczając czytelnikowi niesamowicie bogate obrazy środowisk artystycznych i inteligenckich, które odbiorca może poznać z perspektywy wewnętrznej – od strony przeżyć oraz relacji autora. 

Pamiętniki w dużej mierze zyskują dzięki formie, narracji, sposobie opowiadania, którym posługuje się Eryk Lipiński. To pisanie niezobowiązujące, choć istotnie zajmujące, intrygujące. Wszystko, co zostaje przedstawione, jest podszyte dużą dawką inteligentnego i lotnego humoru, a także dużą dawką ironii, ciekawego dystansu – jakże istotnych cech dla postawy bohatera recenzowanego wydawnictwa. To książka, która stanowi dla czytelnika niewątpliwie dużą gratkę intelektualną, gdyż zarówno w treści, jak i w formie, realizuje się na najwyższych poziomach. Przedstawia obraz minionej rzeczywistości oraz ukazuje szeroką panoramę inteligenckiego społeczeństwa, urodzonego na początku dwudziestego wieku. To fascynujący patchwork kultury, historii, społeczeństwa, wydarzeń, ludzi, codzienności, świata artystycznego oraz humoru, w którym prym zdaje się wieść optymizm i wiara w to, że to, co złe, minie, a to, co dobre, nadejdzie. Książka niewątpliwie warta uwagi – zarówno na poziomie tekstu, jak i wydania. Pamiętniki Lipińskiego zostały bowiem pięknie wydane, a opowieść uzupełniają liczne zdjęcia oraz ilustracje. 

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz