sobota, 27 sierpnia 2016

265. dr Danuta Adamska-Rutkowska "Związek ducha i materii. Naukowe dowody na istnienie rzeczywistości równoległych"

Mierzenie się ze zjawiskami, które znaczenie przekraczają nasze percepcje i możliwości jednoznacznego udowodnienia, stanowią swego rodzaju podziemie nauki, obszar badań, który w sposób trwały wyklucza niektóre płaszczyzny z jego głównego nurtu. Związek ducha i materii. Naukowe dowody na istnienie rzeczywistości równoległych odważnie penetruje jeden z takich tematów, zajmując się duchem – integralną częścią człowieczeństwa, której od początku istnienia ludzie przypisują ogromne znaczenie.

Dr Danuta Adamska-Rutkowska napisała książkę, która dotyczy poważnego tematu, który, choć powszechny i głęboko zakorzeniony w naszej codzienności, ze względu na jego nieuchwytność i niemożność jednoznacznego zdefiniowania, zdaje się pomijanym. Mowa oczywiście o duszy, o tym, co na podstawie wielu systemów filozoficznych, wierzeń czy religii stanowi podstawę istnienia, najważniejszą składową człowieka. Badaczka rozpatruje ten temat z wielu perspektyw, podchodząc do niego zarówno z czysto naukowego punktu widzenia, jak i tego, którego kanwą są systemy moralne, etyczne oraz pierwotne założenia i obserwacje. W swojej książce przeplata obie te płaszczyzny, próbując uwypuklić słuszność tez o związku ducha i materii, o duchu, jako immanentnej cesze materii.

Szymborska w jednym z felietonów w Lekturach Nadobowiązkowych, pisząc o pewnym wydawnictwie naukowym, podręczniku, zapewniła, że nie ma szacunku dla uczoności, która nie potrafi się jasno i foremnie wypowiedzieć. Zabierając się za czytanie recenzowanej książki – będąc wielce zainteresowany, gdyż niezmiernie frapuje mnie wszystko to, co stanowi o człowieku – mimochodem przypominałem sobie te słowa, obawiając się, że po prostu nie podołam. Planowałem przecież przeczytać pozycję stricte naukową, referującą na konkretny, złożony i niełatwy temat, który dla mnie, laika i osoby niewtajemniczonej, ze względu na branżowe słownictwo czy nieznane mi fakty, mógł okazać się absolutnie niezrozumiały tudzież niepojmowalny. I – muszę przyznać – czytając wstęp, który w dużej mierze opierał się na różnych fizycznych teoriach, naukowych dorobkach badaczy, konkretnych wnioskach i obserwacjach, umocnił się we mnie wspomniany lęk. Szybko jednak, za sprawą kolejnych rozdziałów, spostrzegłem, że ta książka bynajmniej nie aspiruje do miana niezrozumiałej, gdyż w sposób klarowny i przystępny przedstawia omawiane przez siebie kwestia, nie stawiając czytelnika w podbramkowej sytuacji – niezrozumienia czy przytłoczenia lawiną informacji. Autorka świadomie i stopniowo omawia kolejne kwestie, zachowując swoistą kolejność i logiczność przedstawianych wniosków oraz obserwacji, tak, by kolejne treści wynikały z poprzednich, co sprawia, że lektura przebiega potoczyście, stopniowo – czytelnik, zbierając kolejne informacje, sukcesywnie przesuwa się w głąb omawianego zagadnienia.

To, co w stopniu największym przykuło moją uwagę oraz najmocniej zaintrygowało, to rozdziały, które dotyczą różnych wierzeń, religii oraz postaw moralnych, które dotyczą postrzegania duszy. Związek ducha i materii niezwykle szeroko ukazuje rozmaite wyobrażenia o "człowieku w człowieku", zawierając w swojej panoramie zarówno te pierwotne, stojące u podstaw naszej obecności na Ziemi, jak i te, które na przestrzeni epok zniknęły lub przekształciły się w te, które znamy dziś. Autorka opisuje również wzajemne relacje różnych wierzeń i poglądów, ich wpływy na inne systemy moralne oraz postawy jednostki. Spostrzega wszystko to, co determinowało lub wciąż determinuje wyobrażenia o materii, zaznaczając jak różne, a przy tym, jak tożsame ze sobą, są w różnych miejscach, w różnych kręgach kulturowych. Interesuje ją jednak przede wszystkim to, jak ideologie definiują i jaką rolę przypisują duszy, oraz to, jak odnoszą się do tytułowego związku – między duszą a materią.

Recenzowana książka to pozycja, po którą powinni sięgnąć ci, którzy interesują się zarówno nauką, jak i człowiekiem w kontekście duchowym. To pozycja, która stara się nie tyle zdefiniować, ile zrozumieć duszę przez pryzmat tego, co wiemy lub jakimi wyobrażeniami o niej dysponujemy. Autorka operuje naukowymi badaniami, obserwacjami, spostrzeżeniami, religijnymi lub filozoficznymi założeniami, starając się w sposób klarowny udowodnić słuszność własnych tez. Nie jestem pewny, czy jestem przekonany do przedstawianych wniosków, ale po lekturze czuję się znacznie bogatszy.

4/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz