wtorek, 9 sierpnia 2016

263. Petra Ramsauer "Pokolenie dżihadu"

Na wstępie muszę zaznaczyć, że obawiałem się spotkania z recenzowaną książką, gdyż nosiłem w sobie dużą wątpliwość, czy jest to pozycja, która została napisana rzetelnie, niosąc podparte obserwacjami i badaniami spostrzeżenia, czy wydawnictwo, które napisano nagle, na raz, w związku z wydarzeniami, które w ostatnim czasie wstrząsnęły opinią publiczną. Gdy w końcu przemogłem lęki i zasiadłem do lektury, szybko nabrałem przekonania, że jest to książka, która zajmuje się omawianym zagadnieniem zupełnie na poważnie i jak najbardziej rzetelnie. 

Pokolenie dżihadu pozwala przede wszystkim zrozumieć zjawisko, jakim jest tzw. Państwo Islamskie. Książka nakreśla to zagadnienie w sposób niezwykle pełny, szeroki, ukazując rozmaite zależności i prawdy z różnych perspektyw. Dostajemy zarówno obraz tego, co realizuje się wewnątrz, jak i tego, co na zewnątrz. I dotyczy to nie tylko samego ISIS – jako organizacji – ale również wszystkiego tego, co jest w jakimś stopniu związane z rzekomą walką w imię Boga. Recenzowana książka kreśli bowiem wiele portretów i panoram, czyniąc czytelnym i klarownym to, co skomplikowane i wynikające z bardzo wielu płaszczyzn. Zajmuje się jednak przede wszystkim tematami związanymi z człowiekiem: zarówno tym, który walczy, jak i tymi, którzy dopiero zamierzają, przechodząc przez procesy zwabiania czy wchodzenia w szeregi armii. Dotyczy także tych, którzy stanowią wyraz krzywdy, które wynikają bezpośrednio z agresji oraz działań terrorystycznych.

Petra Ramsauer popełniła książkę, która pozwala odnaleźć się w problemie, z którym musimy zmierzać się na co dzień. Zamachy, które niedawno dotknęły Stary Kontynent, a także tzw. Państwo Islamskie, które ciągle rośnie w siłę oraz dokonuje coraz krwawszych i straszniejszych czynów, stały się realnym zmartwieniem, wobec którego jesteśmy bezradni. Jednak rzeź, która dzieje się na naszych oczach, bynajmniej nie sprawia, że organizacje typu ISIS cieszą się mniejszą popularnością wśród tych, którzy marzą o tym, by zasilić ich szeregi. To wstrząsające, ale autorka wyraźnie pokazuje, jak wielu m.in. Europejczyków pragnie walczyć w imię niejasnych, podpartych założeniami religijnymi, idei, czyniąc krzywdę nie tylko innym, ale również sobie. Dokonane zostają wymowne i szczegółowe portrety kilku zjawisk, które bezpośrednio dotyczą członków tych organizacji terrorystycznych. Pierwszym, umożliwiającym zrozumienie ich istoty, jest ogólny, obiektywny, pokazujący, co jest głównym celem ich istnienia oraz tłumaczącym podstawowe zasady i działania, na których się opierają. Autorka poszerza jednak panoramę tego opisu, ukazując ich początki oraz podwaliny, na których wybudowały swoje potęgi. Wszystko, co omawia, odnosi szerzej, uwypuklając rozmaite zależności, zarówno z innymi organizacjami, ideami czy sytuacjami, jak i decyzjami oraz skutkami, będącymi składowymi procesu, którego jesteśmy nie tyle naocznymi świadkami, ile mimowolnymi uczestnikami. Bo dżihad, o którym pisze Petra Ramsauer, to nie tylko zamachy i walka o wpływy, ale również o swoisty rząd dusz. Wszystko, co dzieje się w związku z wydarzeniami, których inicjatorami są terroryści, ma swój realny cel, a propaganda i postrach, które sieją, należą do nich. Wykorzystują do tego nie tylko artylerię i sprzęt wojskowy, ale również – czemu dokładnie przygląda się badaczka – social media, w których także toczona jest wojna. Pokolenie dżihadu portretuje jednak przede wszystkim jednostkę rzuconą w różne środowiska i warunki. Zajmuje się świeżymi, jak i wprawionymi w bój dżihadystami, oraz tymi, którzy przez ich działania cierpią. I dotyczy to zarówno ludzi spoza miejsc, w których toczą się realne, stałe konflikty, jak i tych, którzy w nich żyją. Okrucieństwo, które ma tam miejsce, przeraża i wydaje się nierealne tudzież niemożliwe, jednak dzieje się – jest faktem, co również zajmuje autorkę.

Petra Ramsauer obserwuje także ludzi, którzy pragną dołączyć na przykład do tzw. Państwa Islamskiego, opuszczając własne rodziny i dotychczasowe życie, zawierzając własne losy nie tyle ideom, ile mylnym wyobrażeniom o nich. Bo ci, którzy dołączają do organizacji terrorystycznych, wyjeżdżając m.in. do Syrii, obarczeni są zazwyczaj podobną historią, podobnymi przeżyciami oraz wizjami możliwej rzeczywistości, która znacznie kontrastuje z tym, co prawdziwe. Brak poczucia przynależności, wyalienowanie, niedocenienie, marzenia dotyczące innego życia, wychowywanie się w niepełnych rodzinach, odrębność kulturowa i społeczna, utopijna wizja ważności i rozkoszy (np. seksualnych) – to jedne z cech, które autorka wyodrębnia jako znamienne dla tych, którzy decydują się na zasilanie np. szeregów ISIS. Możliwość uczestnictwa w czymś, co jawi się dla nich jako ważne, a także usprawiedliwianie własnej agresji i niewyżycia szlachetnymi ideami, to również powody dołączania do szeregów złoczyńców. Co ważne, wizje, które naradzają się w głowie tych, którzy rozważają możliwość walki lub są na nią podatni, nie bierze się znikąd, wynika ze skutecznej propagandy i procesów zwabiania nowicjuszy, motywowanych wspomnianymi "walorami" oraz znaczną koloryzacją i idealizacją warunków.

Pokolenie dżihadu to książką, którą warto przeczytać. Tłumaczy w sposób przystępny istotę wydarzeń, w których siłą rzeczy uczestniczymy, i trafnie pokazuje, jak mylne potrafią być wyobrażenia zarówno tych, którzy pragną dołączyć do niszczących współczesny ład, jak i tych, którym wydaje się, że to, co ma miejsce, wynika bezpośrednio z przesłanek religijnych. To książka portretująca wiele zjawisk i postaw, które ukazuje w prawdziwym świetle. Odnosi się do tego, co ma aktualnie miejsce, ale tłumaczy to przez pryzmat historii, rozmaitych zależności oraz zamiarów.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu MUZA.

1 komentarz:

  1. Mój mąż czytał i bardzo szybko mu poszło, więc wiem, że była ciekawa.

    OdpowiedzUsuń