wtorek, 31 maja 2016

218. Ilona Łepkowska "Pani mnie z kimś pomyliła"

Na wstępie – im szybciej, tym lepiej, stąd decyzja, by napisać o tym już w pierwszym zdaniu – należy zaznaczyć, że nie jest to powieść wyłącznie dla kobiet, nie jest to bynajmniej żadne czytadło. Piszę o tym, gdyż ja, zwiedziony ogólnym wrażeniem, pomyślałem po lekturze pierwszych stron, że wtopiłem, że trafiłem na taką książkę, która z pewnością nie jest dla mnie. I, proszę państwa, myliłem się. Myliłem, bo Pani mnie z kimś pomyliła Ilony Łepkowskiej to szalenie intrygująca opowieść dla wszystkich – niezależnie od płci, literackich preferencji. To porywająca i wymowna książka o błędnych przekonaniach wynikających z obserwacji ludzi mediów – aktorów, piosenkarzy, dziennikarzy.

Joanna, główna bohaterka powieści, prowadzi zwyczajne życie. Zmaga się z problemami finansowymi, samotnie wychowując córkę oraz bezskutecznie domagając się alimentów od byłego męża. Pracuje jako tłumacz z języka włoskiego. Trafia na plan startującego programu telewizyjnego, gdzie wykorzystuje swoje językowe umiejętności, pomagając w porozumiewaniu się pracowników z przełożonym, który nie zna języka polskiego. W wyniku osobliwej sytuacji, a także spełnieniu szczególnych wymogów osób decyzyjnych, zostaje prowadzącą nowego formatu, co przysparza jej nie tylko tak potrzebnych pieniędzy, ale również dużej sławy. Joanna, w krótkim czasie, z nikomu nieznanej kobiety, staje się prawdziwą gwiazdą, przyciągającą widzów i zdobywająca coraz to nowsze tytuły oraz wpływy. Udziela wywiadów, cieszy się niegasnącym pasmem sukcesów i uznaniem. Nie może jednak ułożyć sobie życia osobistego, a relacje przyjacielsko-rodzinne, w których trwała dotąd z powodzeniem, zaczynają się kruszyć. 

Pani mnie z kimś pomyliła to powieść brutalnie prawdziwa. Pozwala czytelnikowi dotrzeć do jądra tego, co możemy identyfikować z wielką medialną sławą. Odsłania wszystkie prawdy o tym, co znaczy być popularnym i jak salonowa obecność determinuje normalne, codzienne życie oraz sposób postrzegania zarówno rzeczywistości, jak i samego siebie. Bohaterka Łepkowskiej pojawiła się w świecie popularnych i podziwianych nagle, bez jakiegokolwiek przygotowania, bez wyraźnych zapowiedzi. Pojawiła się jako ta, którą cechuje naturalność, spontaniczność i prawda. Prawda, której tak brak w tym udawanym, zakłamanym, pozoranckim światku. I za to – za tę autentyczność – pokochali ją ludzie, publiczność. Nie trwało to jednak długo. Ta wymowna naturalność szybko ustąpiła, poddając się presji otoczenia, podszeptom znawców sławy oraz oczekiwaniom, które stawiają media. Joanna na oczach najbliższych, którzy próbowali zrozumieć, przerwać ten niebezpieczny i dynamiczny proces, zmieniła się w rasową gwiazdę – opowiadającą o życiu prywatnym, chętnie bywającą w miejscach, w których bywać wypada nie tylko ze względu na kontrakty i umowy, ale i na niespisany protokół. Tempo wydarzeń, presja, wymagania, pogoń za kolejnymi sukcesami, realizacja następujących po sobie założeń – wszystko to sprawiło, że bohaterka stała się zupełnie inną kobietą, nie tyle wbrew sobie, ile bez świadomej kontroli tego procesu. Bo przecież na zarzuty, na troskę, na pytania otoczenia o to, dlaczego zachowuje się inaczej, dlaczego postępuje tak, jakby z dawną Joanną – tak lubianą i normalną – nie miała nic wspólnego, odpowiadała zdziwieniem. Zdziwieniem, które po czasie przemieniło się w zrozumienie i pojęcie, że faktycznie, wszystko to, co ostatnio ją spotkało, co definiowane jest jako sukces i popularność, faktycznie ukształtowało jej postawę, determinując decyzje i postępowanie. Nie bez powodu napisałem, że to powieść brutalna. Cała jej brutalność polega właśnie na tym, że tak bezpośrednio, płynnie i wyraziście pokazuje, jak sława zmienia – niekoniecznie na dobre. Uzmysławia, że wszystko to, co widzimy, przypatrując się znanym i lubianym, to tylko szczyt góry lodowej, piękne opakowanie, poza wyjściowa. Cała prawda, która ich definiuje, która o nich świadczy, najczęściej jest zupełnie inna, mniej kolorowa i medialna. 

Ilona Łepkowska wykreowała bohaterkę, której życie zawodowe nie idzie w parze z życiem wewnętrznym. Stając się kobietą sukcesu, nagradzaną prestiżowymi tytułami, bardzo dobrze zarabiającą, cieszącą się uznaniem, stopniowo gubiła spokój, szczęście, harmonię oraz poczucie tego, że panuje nad samą sobą. To portret kobiety, która dorabiając się pozycji rynkowej i majątku, zagubiła sens i przekonanie co do tego, kim chce być, jako kto chce się realizować. Autorka niezwykle skrupulatnie ukazuje proces gubienia się i odchodzenia od mentalnego komfortu, a także zastępowania jednych realiów drugimi. To powieść, w której dobitnie zostają ukazane wszystkie mankamenty sławy, które następnie zostają ewidentnie skontrastowane z korzyściami. Losy bohaterki konfrontują wewnętrzną pustkę z zewnętrzną pełnią towarzyską i chaosem, powierzchowne powodzenie z intymnym cierpieniem, zawodowe szczęście z depresją, popularność z samotnością. Bo Pani mnie z kimś pomyliła to wymowna opowieść o samotności i depresji, które rozgrywają się w tłumie, w centrum życia społecznego, wśród tych, którzy nawet nie podejrzewają, że osoba, wobec której pałają podziwem tudzież sympatią, może przeżywać prawdziwy dramat. Dramat, który nieleczony może doprowadzić do ostatecznego końca. Nie tylko kariery i dużych przychodów, ale końca wszystkiego – życia. 

Recenzowana powieść to utwór dojmujący. Stanowi niezwykle wymowny wyraz tego, czym naprawdę jest sława, jak przebiega, co się dzieje człowiekiem, gdy nie potrafi nad nią zapanować, gdy przejmuje kontrolę nad jego życiem. To opowieść, którą chce się czytać, gdyż przedstawia rzeczywistość, która tak twardo stoi w opozycji do tego, co znamy. Spoglądamy być może z zazdrością i podziwem na tych, którym się udało, którzy goszczą na okładkach magazynów, na telewizyjnych ekranach, nie zdając sobie sprawy, jak wielki ponoszą koszt, jak trudny i niełatwy jest to zawód. Potrafi bowiem nie tylko wiele dać, ale również bardzo dużo zabrać, czego przykładem są losy Joanny, bohaterki Ilony Łepkowskiej. To książka obrazująca prawdę o show-biznesie, o regułach, które o nim stanowią, a także o cenie, jaką przychodzi zapłacić za sławę. Przynosi również refleksję nad tym, co tak naprawdę jest w życiu ważne i czy łatwo jest podejmować decyzje, które na pierwszy rzut oka powinny być oczywiste. Pani mnie z kimś pomyliła poleciłbym wszystkim tym, którzy ślepo spoglądają w świat gwiazd i celebrytów, a także tym, którzy chcą uzmysłowić sobie, jak naprawdę wygląda życie naznaczone popularnością. 

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję Business & Culture oraz wydawnictwu Muza.

1 komentarz:

  1. Myślę, że na dniach książka powinna do mnie dojść. Jestem jej bardzo ciekawa.

    OdpowiedzUsuń