niedziela, 31 stycznia 2016

195. Martin Schibbye, Johan Persson "438 dni. Nafta z Ogadenu i wojna przeciw dziennikarzom"


Martin Schibbye oraz Johan Persson – autorzy recenzowanej książki – postawili sobie za cel opisanie prawdziwej sytuacji w Ogadenie, w którym ma miejsce wydobycie ropy. Pięć dni po przekroczeniu granicy między Somalią a Etiopią zostają przechwyceni przez etiopską armię, a następnie oskarżeni o terroryzm. Ich reportaż to relacja z przetrzymywania, z walki o wolność – zarówno słowa, jak i możliwości powrotu do ojczyzny – oraz świadectwo nieposzanowania drugiego człowieka tudzież nieprzestrzegania jego podstawowych praw. 

438 dni to książka, która realizuje się na trzech zasadniczych płaszczyznach. Pierwsza z nich – najbardziej wyraźna, najprostsza do dostrzeżenia – to sytuacja dziennikarzy, tytułowa wojna przeciwko nim, zagrożenia, które – w walce o dobry artykuł, o rzetelnie przedstawienie sytuacji, za sprawą poświęcenia – ich dotyczą. To książka, która niezwykle dobitnie pokazuje, że jest to zawód wymagający nie tylko dobrego, lekkiego pióra i dużych zdolności obserwacyjnych, ale przede wszystkim niezachwianej wiary we własne cele, odwagi, pasji oraz poczucia, że prawością można przeciwstawić się kłamstwu i złu. Autorzy, szwedzcy dziennikarze, zostali potraktowani jako terroryści, co przyniosło nie tylko następstwa w postaci procesów sądowych, oskarżeń oraz przebywania w niewoli, ale zetknięcie się z murem, przepaścią nie do przebycia, zjawiskiem – jakże obcym dla europejskiej mentalności, dla wolności prasy – swoistego prześladowania, obsadzania – za sprawą propagandy, utrudnionych relacji z otoczeniem – w określonej roli. To pozycja, która brutalnie odsłania prawdę o tej profesji, o wyrzeczeniach i konsekwencjach, które niesie za sobą pragnienie napisania rzetelnego artykułu. W recenzowanej książce obserwujemy to zjawisko od środka, od wewnątrz, zachowując jednocześnie zewnętrzny obraz – walki rządu i różnych organizacji o uwolnienie mężczyzn, przedstawianie ich sytuacji przed media (zarówno europejskie, jak i lokalne) oraz ogólne nastroje i postawy. To tytuł, w którym prawda miesza się z wyobrażeniami, a chęć opisania rzeczywistości z jej bardzo silnym doświadczeniem. Nie sposób dosadniej i szerzej poznać tego rodzaju dziennikarstwa, niż z perspektywy, którą dzielą się z czytelnikiem Martin i Johan. 

Drugą płaszczyzną recenzowanej pozycji jest uwypuklenie, pełne ukazanie więziennej codzienności – zarówno w wymiarze fizycznym, przyziemnym, jak i tym duchowym – psychicznym. 438 dni to książka, w której obraz przetrzymywania, utknięcia w niewoli, wśród innych więzionych, jest niezwykle emocjonalny i przejrzysty. Autorzy poświęcają temu aspektowi dużo uwagi, ukazując odbiorcy realia i stosunek – zarówno do samego siebie, jak i sytuacji, w której się znajdują –  jaki kształtuje zniewolenie. Mowa między innymi o tym, co stanowi o penitencjarnej codzienności, o przemianach, jakie dokonują się w psychice przetrzymywanego, o kształtujących się między więźniami relacjach, o bierności względem rozwijających się sytuacji oraz o sposobach, które pozwalają nie tylko godnie przebyć okres ograniczenia wolności, ale przede wszystkim utrzymać fizyczną i psychiczną harmonię. Martin Schibbye i Johan Persson rzetelnie oddają czynności, które ich absorbowały – rozmowy, wysiłek fizyczny, sposoby spędzania czasu, potrzeby – przypatrując się wzajemnie, a także obserwując współtowarzyszy, społeczeństwo oraz funkcjonariuszy. Autorzy lawirują między różnymi stanami i postawami, pragnąc zachować moralny kręgosłup, opowiadając się po stronie prawdy, honoru, zmagając się z tęsknotą, lękami oraz brakiem udogodnień. To książka, która dogłębnie penetruje psychikę i fizyczną warstwę przetrzymywanego, ukazując wewnętrzną i zewnętrzną walkę o zachowanie w sobie człowieczeństwa, dawnej postawy, niezachwianego kręgosłupa moralnego. To w końcu fascynujący portret psychologiczny dwóch więźniów; dwie relacje tworzące jeden porywający obraz, którego przyswajanie mocno zajmuje odbiorcę. 

Wielowymiarowość 438 dni pozwala również dogłębnie poznać sytuację polityczną Etiopii i wydarzenia, które rozgrywają się na granicy Somalii i Etiopii, oraz w Ogadenie. To książka, w której konflikty i lęki społeczne, jakie targają mieszkańcami, wojskami i rządami tychże regionów, są widoczne, a ich istota zaprezentowana jest niezwykle klarownie. Problemy, z którymi boryka się Róg Afryki, można dostrzec niemal w każdym rozdziale, jednak doświadczyć można je najmocniej w tych, które opisują próby przekroczenia granicy, dostania się do Ogadenu. To porywające i zatrważające opisy, ukazujące codzienność tego miejsca – niegasnące konflikty, zatrzymania, strzelaniny. Czytelnik – za sprawą ekspresywnych i lapidarnych relacji, dynamicznego rozwoju wydarzeń oraz dwutorowej narracji – ma poczucie bezpośredniego obcowania z opisywaną rzeczywistością. 

Martin Schibbye i Johan Persson niniejszą książką zabierają głos w niezwykle ważnych sprawach – wolności słowa, niezależności dziennikarstwa oraz sytuacji rozgrywającej się na granicy Somalii i Etiopii. Robią to niezwykle obrazowo i głośno, gdyż to, co zostaje w czytelniku po lekturze 438 dni to coś znacznie więcej, niż obraz zniewolenia i zbiór faktów. Zostawia w nim bowiem wizja wielkiej tragedii, która dotknęła autorów oraz innych ludzi, przetrzymywanych na podstawie różnych zarzutów. To książka, która zabiera głos w imieniu wielu – nie tylko pokrzywdzonych, ale również tych, którym wolność i prawda przyświeca w życiu. To pozycja niewątpliwie warta uwagi, kształtująca wzorce dziennikarstwa. Tytuł ważny, otwierający oczy, zmuszający do refleksji. 

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz