sobota, 19 grudnia 2015

188. Dariusz Michalski "Poletko pana Fogga"

Poletko pana Fogga należy do tych książek, które zachwycają wielowymiarowością. To, co zawarł w niej Dariusz Michalski, przybliżając czytelnikowi losy Mieczysława Fogga, porywa rozpiętością oraz mnogością perspektyw i źródeł. Ukazuje bowiem nie tylko losy artysty, którym się zajmuje, oraz ludzi z nim związanych, ale cały wachlarz społeczności i osób, które w jakimś stopniu determinowały bądź wpływały na życie Fogga tudzież środowisko, w którym się obracał. To książka o życiu człowieka, którego kochały tłumy, o chęci pomocy i dobroci, którą można nieść w każdych warunkach, oraz o estradzie i polakach, którzy kochali muzykę. To książka-świadectwo ukazująca to, co choć przeminęło lub mocno się zdeformowało, warte jest nie tylko podkreślenia, ale stanowczego uwypuklenia. Opowiada o tym, jak funkcjonowała polska estrada w dwudziestoleciu międzywojennym, czasach okupacji oraz PRL-u, stawiając za głównego bohatera Mieczysława Fogga – charyzmatycznego artystę, dobrego człowieka oraz bożyszcze tłumów. 

Nie ma gorszej ewentualności w związku z recenzowaną książką, niż odrzucenie bądź odłożenie jej za sprawą monumentalności, dużej ilości stron, które – przy pierwszym spotkaniu – zwłaszcza dla laików lub osób niezainteresowanych tą konkretną postacią – rodzą obawy. Uważam tak, gdyż ta pozycja – licząca niemal 600 stron (bez indeksu oraz różnego rodzaju spisów) – to nieocenione źródło informacji, potok faktów oraz postaci, w który czytelnik wchodzi, zachwycając się jego urokiem i dając się porwać jego szybkiemu prądowi. To książka niezmiernie ciekawa, poprowadzona interesująco i rzetelnie, charakteryzująca się stoickim sposobem opisywania i wybierania informacji – we wszystkim panuje umiar, zdaje się dominować zasada złotego środka. Autor pisze bardzo przystępnie, podając czytelnikowi wręcz bezpośrednio do wiadomości fakty i historie, które zaświadczają zarówno o samym bohaterze książki, jak i o środowisku artystycznym opisywanych lat. Dariusz Michalski lawiruje pomiędzy cytatami, publikacjami, relacjami i faktami, tworząc fascynujący portret Mieczysława Fogga: jego kariery, osobowości, życia prywatnego, relacji z otoczeniem i działalności. W książce płynnie przeplatają się dwie płaszczyzny: jednostkowa (dotycząca tytułowej postaci) oraz grupowa (ukazująca innych artystów, estradę muzyczną, trendy oraz preferencje, warunki itp.), tworzące niezwykle frapujący i dosadny obraz.

Mieczysław Fogg jawi się jako wybitna postać polskiej sceny muzycznej, zachwycająca nie tylko w Polsce, ale również za granicą, gdzie bardzo często grywał dla licznie gromadzącej się Polonii. Muzyk zadebiutował w Chórze Dana na deskach sceny warszawskiego teatru Qui Pro Quo, w którym – nie znając języka hiszpańskiego – wykonywał utwory w tym języku, stylizując się i uchodząc za wielką gwiazdę, członka chórku, który stanowi ucieleśnienie zagranicznego sukcesu. Występy chóru cieszyły się niebywałą popularnością, wypełniając po brzegi sale, w których odbywały się koncerty. Zarówno krytycy, jak i słuchacze, wyrażali zachwyt występami i nagraniami kwintetu, zauważając nie tylko liczne walory muzyczne, ale również niezwykle gorący odbiór publiczności. Największym uznaniem cieszył się właśnie obiekt zainteresowania książki Dariusza Michalskiego, o którym – w recenzji występu chóru – "Nowy Kurier Poznański" napisał następująco: ozdobą zespołu jest popularny piosenkarz p. Mieczysław Fogg, dysponujący niewielkim, ale dobrze postawionym, o niezmiernie miłej barwie tenorem. Solowy jego występ należał do najgoręcej oklaskiwanych numerów programu.  Chór Dana koncertował przede wszystkim w Polsce, jednak odbywał trasy po innych krajach, między innymi w Niemczech, Estonii, ZSRR, Finlandii, Norwegii, Austrii oraz USA. Jego popularność nie malała, czego dowodem są wspomniane wyżej, niesłychanie żarliwie przyjmowane, koncerty, a postawienie na karierę solową – która rozpoczęła się odejściem z chóru w marcu 1938 – bynajmniej nie spowodowała spadku popularności Fogga.  Jego kolejne poczynania – trasa z Mirą Zimińską, solowe płyty i koncerty – zostały także docenione przez słuchaczy.

Poletko pana Fogga traktuje również o tej działalności muzyka – można by rzecz: tyrtejskiej – która przyczyniała się do wspierania walczących oraz ich rodzin, między innymi w trackie II wojny światowej. Śpiewał bez przerwy. Od rana do nocy, śpiewał patriotyczne piosenki, umacniał ducha walczącej Warszawy. To była pierwsza linia frontu. Wolał być na powierzchni, niż siedzieć w piwnicach! – napisał po latach Wiesław Budzyński. Umacniał duchem w trakcie Powstania Warszawskiego,  podczas którego – w różnych okolicznościach i miejscach – zagrał 104 koncerty. Grywał w szpitalach, kawiarniach, gettach i podziemiach. Wszędzie, gdzie się zjawiał, umacniał w walce, napełniał nadzieją i motywował. Pomagał.

Książka Dariusza Michalskiego to również niebywała sposobność do tego, by poznać – zatapiając się bez pamięci – polską estradę XX wieku: jej gwiazdy, trendy, zależności, kwestie techniczne. To fascynujący obraz tego zjawiska, przedstawiający je od strony kulis – przez pryzmat Mieczysława Fogga. Autor odmalowuje szereg istotnych wydarzeń kulturalnych oraz ukazuje blask i renomę osobistości, stanowiących o świetności muzyki ubiegłego wieku. To książka, w której ożywa przeszłość – powracają dawne przeboje, nazwiska i teksty (przytaczane zazwyczaj w całości), w której uwypuklone zostaje nawet to, co dla słuchaczy omawianego okresu estrady było niedostępne. Mam na myśli przede wszystkim kwestie techniczne rejestrowania dźwięku oraz wydawania muzyki, na czele z Fogg-Record – wytwórnią założoną przez Mieczysława Fogga w Warszawie w 1946 roku.

Recenzowana pozycja jest niewątpliwie warta uwagi. Zawiera bowiem to, co może okazać się ciekawe dla wielu społeczności – zainteresowanych polską muzyką, postacią Mieczysława Fogga, estradą XX wieku, kulturą, teatrem, historią. To książka obszerna, poprowadzona rzetelnie i treściwie. Autorowi udało się ukazać nie tylko życie wybitnego artysty, ale również wszystkie płaszczyzny, które w jakimś stopniu współgrały lub współistniały z muzyką opisywanych dekad. To tytuł wyjątkowy, stanowiący nie lada gratkę dla tych, którzy cenią merytoryczne pozycje, odkrywające minione lub zapomniane dzieje. Poletko pana Fogga przedstawia wszystko to, co chciałby wiedzieć zainteresowany czytelnik: życie prywatne, rozwój artystyczny, karierę, znajomości oraz środowisko, w którym obracał się Mieczysław Fogg. Gorąco polecam.

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

2 komentarze:

  1. Dla wszystkich miłośników Fogga to na pewno pozycja obowiązkowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię książki tego typu. Z chęcią zabiorę się za jej przeczytanie :)

    OdpowiedzUsuń