sobota, 24 października 2015

177. Wisława Szymborska "Wszystkie lektury nadobowiązkowe"

Wszystkie lektury nadobowiązkowe
Wszystko zaczęło się od rubryk "Książki nadesłane" – znajdujących się w każdym piśmie literackim – w których próżno szukać było pozycji wspomnieniowych, monografii, antologii, leksykonów, książek popularnonaukowych oraz poradników. Wychodząc na przekór tej sytuacji, uważając czytanie za najpiękniejszą zabawę, jaką ludzkość sobie wymyśliła, Wisława Szymborka rozpoczęła regularne pisanie felietonów – choć początkowo zamierzała pisać recenzje – dotyczących książek pominiętych i zapomnianych przez recenzentów, a docenianych i kupowanych przez czytelników. 

W tytule recenzowanej książki nie bez przyczyny pojawia się wyraz "wszystkie", gdyż stanowi kompletny zbiór felietonów Szymborskiej, zawierający każdy znany tekst. Jest to pierwsza pozycja, która prezentuje wszystkie Lektury nadobowiązkowe, liczące 562 teksty. Pierwszy z nich pojawił się 11 czerwca 1967 roku w "Życiu literackim", stanowiąc opozycję do Lektur obowiązkowych, w których uniwersyteccy badacze zajmowali się kanonicznymi tekstami polskiej literatury.

Wszystkie lektury nadobowiązkowe to pozycja wyjątkowa z wielu względów. Przedstawia fascynujący portret Wisławy Szymborskiej, utkany z jej poglądów, wiedzy, ideologii i humoru, ukazujący w pełnej krasie jej zainteresowania, ciekawość świata oraz przenikliwość. To książka wielowymiarowa, gdyż realizuje się na kilku płaszczyznach: krytycznoliterackiej, opiniotwórczej i biograficznej. Pisząc o poszczególnych pozycjach wydawniczych, poetka – zgodnie z początkowym założeniem – nie skupia się na krytyce literackiej – choć taka siłą rzeczy ma miejsce – a używa omawianego tytułu do snucia myśli, tworząc frapujący patchwork minionych lat, czytelniczych zainteresowań artystki i rynku wydawniczego. Szymborska pisze w sposób luźny, pozwalający na płynne przenikanie i dopełnianie się myśli, refleksji oraz spostrzeżeń, tworzących teksty, które zaskakują zarówno mnogością tematyczną, jak i wyrafinowaną retoryką. Felietony osnute są wokół różnych elementów omawianej pozycji – niekiedy konkretnego (np. opisywanej rzeczywistości, problematyki, tytułu, okładki, przekazu), a czasem szczegółu, który mógłby czytelnikowi umknąć, a wokół którego – za sprawą skojarzeń, powiązań i konceptu – poetka buduje treść. Teksty – co jest znamienne dla twórczości Wisławy Szymborskiej – nacechowane są osobliwym humorem, ironią oraz zaskakującymi puentami, które zachwycają przenikliwością i świadomością literacką.

Niezwykle istotną płaszczyzną recenzowanej książki są wątki biograficzne, które nie tyle wprost wyłaniają się z felietonów – poza Onieśmieleniem, gdzie Szymborska pisze otwarcie o poznaniu Miłosza – a możliwe są do wychwycenia wyłącznie przez czytelnika, który choć trochę odnajduje się w lirycznej spuściźnie poetki. Świadomość przekuwania przyswajanych treści, zdobywanych doświadczeń, przeżywanych chwil i wspomnień, wszystkiego, co się w życiu przydarza, przez artystów na twórczość, teksty kultury – w procesie sublimacji – przenosi lekturę na zupełnie inny, bardziej sakralny, mistyczny i rozszerzający percepcje poziom, skupiający uwagę na detalach i tematach, których doszukiwać można się w wierszach poetki. Czytając felieton dotyczący książki Geografia osadnictwa, której autorką jest Maria Karczewska-Zalewska, można doszukać się zbieżności tematycznej z wierszem Psalm, a przyswajając teksty traktujące o faunie i florze, można dostrzec zainteresowanie naturą, która przecież tak często pojawia się w tomikach Szymborskiej. 

Zbiór felietonów to także subiektywny zarys literatury, spojrzeń na zjawiska, historię i poszczególne tytuły, uwydatniający nie tylko podejście i stanowisko poetki, ale również ogólny zarys tej dziedziny sztuki. Noblistka pisze o swoich i naukowych obserwacjach, poruszając takie zagadnienia, jak spuścizna antyczna (zajmując się Antologią poezji nowogreckiej), powieść gotycka, istota pozycji autobiograficznych, biograficznych, naukowych oraz wydawanych dziennikach i pamiętnikach. Zajmuje się również pozycjami dotyczącymi nauczania (podręcznikami, pomocami naukowymi) oraz książkami popularnonaukowym. 

Wszystkie lektury nadobowiązkowe to książka, którą czyta się z nieopisaną przyjemnością, z poczuciem, że ma się do czynienia z kimś niezwykle światłym, o wysokiej świadomości literackiej i zachwycającej przenikliwości. Felietony naszpikowane są cennymi uwagami i spostrzeżeniami, których lektura przynosi nie tylko satysfakcję intelektualną, ale również wymierną wiedzę i punkt wyjściowy do rozważań. Wisława Szymborską za sprawą zabawnych i ironicznych puent nierzadko rozbawia i zachwyca trafnością, intrygując czytelnika. To książka warta rekomendacji, pozycja – dla sympatyków twórczości poetki – obowiązkowa. 

6/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

2 komentarze:

  1. Bo to jest Szymborska - czysty cud. Celnie dobrane słowa w jej utworach już mnie nie dziwią, ale zawsze prowokują do refleksji. Cieszę się, że przeczytałeś. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezwykle zachęcająca recenzja. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń