czwartek, 1 października 2015

171. Wiesław Adamczyk "Kwiaty polskie na wygnaniu"


Sztuką jest napisać książkę historyczną, która nie tylko stanowiłaby źródło informacji, ale również emocji. Wiesławowi Adamczykowi – głównemu autorowi recenzowanej pozycji (obok Barbary Dominiczak i Ewy Ledóchowicz) – udało się to. Narracją omawianego tomu – głosem młodych ludzi – opowiada historię, która przede wszystkim wzrusza. Historię dzieci, które w czasie II wojny światowej zostały deportowane w głąb Związku Radzieckiego.

Kwiaty polskie na wygnaniu to fascynujący portret świadomości ludzkiej, dotyczący problemów, jakimi są zsyłki, wojna oraz tułaczka po świecie. Z racji tego, że bohaterami zebranych opowieści są dzieci – na podstawie ich pamiętników, rysunków, wierszy oraz wpisów poznajemy omawianie zagadnienia – wyłaniający obraz cechuje iście dziecięce, choć nie infantylne, podejście: ze strachem miesza się naiwność, ze złem dobroć, z niewiedzą nadzieja, z krzywdzą niezrozumienie. Mamy do czynienia ze wstrząsającymi obrazami rozstań, rozdzielań rodziny, porzucania znanego świata – domu rodzinnego, sielskich ogrodów i miejscowości – na rzecz niedobrowolnej wędrówki w nieznane. Postacie Adamczyka odbierają otaczającą ich rzeczywistość w sposób niezwykle czuły i adekwatny do wieku, dzięki czemu książka stanowi zupełnie inne, bardziej wrażliwe i ekspresywne spojrzenie na problem wygnania. Nie jest ono nacechowane obawą o utratę życia czy dóbr materialnych, ale strachem przed tym, co obce i dotąd niepoznane. Szczególnie dojmująca jest rozpacz po utracie tego, co dla dziecka najważniejsze – poczucia bezpieczeństwa oraz harmonii. Adamczyk przedstawia czytelnikowi świat na pozór prosty i jednoznaczny (w tym wypadku niesłuszny, niesprawiedliwy i złowrogi), którego zasady – przynajmniej dla dorosłych – są znane: należy walczyć o przetrwanie. Jednak robi to w sposób osobliwy i ciekawy, gdyż kontrastuje go z niewinnością oraz dobrocią dzieci, tworząc wymowny i poruszający obraz.

Bohaterowie recenzowanej książki uciekają od tragizmu, niesprzyjających warunków i bólu w świat nierzeczywisty, wykreowany przez wyobraźnię, pamięć i wspomnienia. To świat tworzony na kartkach pamiętników, zeszytów i dzienników, będący niezależną rzeczywistością, płaszczyzną, na której życie odzyskują porzucone miejsca, dawno niewidziani bliscy oraz umierająca tożsamość. Świat, który pozwala choć na chwilę wydostać się z bezkresnej Syberii, przenoszący w miejsca, za którymi wzbiera tęsknota, które powracają w snach. Prowadzone pamiętniki – ich pisanie oraz lektura – stanowiły jedyną broń, jaką zesłańcy mogli wytaczać wobec brutalnej codzienności. Pełniły również rolę mostu pomiędzy przeszłością a bieżącym życiem. Zawierały wszystko to, co było nieosiągalne, co istniało jedynie w sferze sacrum i marzeń. Ucieleśniały tęsknoty i pragnienia, żale i radości. W listach, rysunkach, wierszach i prozie ujawniała się cała emocjonalność, wewnętrzność i świadomość wysiedleńców; ludzi, którym zabrano to, co najcenniejsze.

Wiesław Adamczyk przedstawia historię społeczności, którą wyrwano ze słodkiego dzieciństwa, stanu nieświadomości i świata wolnego od zła; wtłoczoną w gorzką rzeczywistość, zmuszoną do rychłego dorośnięcia. Bezpowrotnie wpuszczono do ich życia wojnę i cierpienie, ukazując w całej krasie okrucieństwa, do jakich posunąć może się człowiek. Nagłe wywózki – niehumanitarne, zbierające plony w postaci różnych chorób (niekiedy powodujących śmierć) – przerzucały całe rodziny w pustkę Syberii, gdzie zdane były wyłącznie na siebie. Kwiaty polskie na wygnaniu ukazują ich męczarnie i ból, dając przy tym świadectwo ludzkiej solidarności, zdolności do etycznego postępowania i konieczności pielęgnowania więzi rodzinnych. To książka o człowieku i jego cierpieniu, o tym, jak wiele potrafi przejść i unieść. To portret ludzi okradzionych z dzieciństwa, których życiowym kompanem okazało się cierpienie.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię takie tematy, trudne ale dające do myślenia. Watki zsyłek zawsze mnie fascynowały a spojrzenie na nie z punktu widzenia dzieci wydaje mi się ciekawym pomysłem. Na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. To dosyć trudna książka, z tego co widzę. Na taką muszę mieć ochotę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm... książka, która porusza poważne tematy, w dodatku na pewno emocjonalna, czyli coś zdecydowanie dla mnie. Chętnie po nią sięgnę w wolnej chwili.
    Pozdrawiam
    A.

    http://chaosmysli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń