niedziela, 13 września 2015

166. Praca zbiorowa "Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia"

 Czas zbrodni. Zmyślone kroniki kryminalnego Wrocławia to zbiór opowiadań będących owocem Kryminalnych Warsztatów Literackich, które od sześciu lat towarzyszą Międzynarodowemu Festiwalowi Kryminału Wrocław. Te krótkie utwory, autorstwa różnych osób, o rozmaitych zamysłach i bohaterach, łączy wspólne miejsce akcji – Wrocław oraz wspólni mentorzy doglądający procesu pisania.

Książka składa się z dwudziestu pięciu krótkich form prozatorskich, o zbliżonej tematyce, tym samym miejscu akcji, autorstwa dwudziestu pięciu twórców. Jest to pozycja dla ściśle określonego grona odbiorców – czytelników kryminałów, gdyż prezentuje wyłącznie opowiadania z tego gatunku. Wykreowane historie prezentują świat przestępstw i wykroczeń, świat pościgów, dochodzeń, świat zbrodni i próby wymierzania kary, zachowania równowagi pomiędzy złem, a dobrem. Opowiadania traktują o niejasnych okolicznościach i wydarzeniach, przestępstwach popełnionych za sprawą różnych motywów (między innymi zazdrości i bezwzględnej miłości (postać Estery z utworu Miłość Ci nic nie wybaczy), tajemniczych zleceń bądź okoliczności, niewyrównanych porachunków i niezagojonych ran (wydarzenia z Zabawy w detektywa)). 

Budowa opowiadań wchodzących w skład omawianego tomu zaskakuje. Niestety, nie pozytywnie. Tytuł, pod którym kryje się tak wiele utworów, pod którym podpisuje się tak wielu twórców, winien charakteryzować się szerokim spektrum tematycznym, skrajnymi sposobami przedstawiania literackich rzeczywistości, odmiennymi uchwyceniami omawianych wizji, wyrazistymi bohaterami oraz odrębnością zamysłów, konceptów i realizacją wątków. Jednak, nie licząc kilku opowiadań – Tajemnicy naszyjnika Alicji Ciecierskiej, Złodzieja i Czarnej Pani Anny Straszewskiej, Ducha Patryka Borkowskiego, Listów od nieznajomego Grzegorza Nowickiego oraz otwierającego zbiór Proszę, opowiedz mi historię Marty Anny Zabłockiej – większość utworów utrzymanych jest w tej samej lub zbliżonej stylistyce tematycznej i strukturalnej. Mam na myśli przede wszystkim budowę, fundamenty opowiadań, które opierają się na tej samej konstrukcji: zapalniku (tajemnicy, przestępstwu, niedopowiedzeniu, enigmatycznemu przedstawieniu sytuacji), dynamicznemu rozwojowi wydarzeń oraz nagłym, zaskakującym zakończeniu. O ile pojedyncze spotkanie z powyższą konstrukcją przynosi pożądane efekty, o tyle przy wtórnym obcowaniu odczuwa się zmęczenie i znudzenie, a opisana literacka rzeczywistość jawi się jako przewidywalna i oczywista. Same zakończenia, które stanowić powinny korony, zwieńczenia opowiadań, również niekiedy rozczarowują. Nagle podane, nieroztropne i nazbyt widocznie "ściśnięte" i "spłaszczone: – tak jak w wypadku bardzo dobrego, wspomnianego wyżej, utworu Proszę, opowiedz mi historię – niszczą atmosferę i nastrój, burząc zafascynowanie i wciągnięcie czytelnika w akcję. Również różnego rodzaju dopowiedzenia, monologi narratorskie –  informowanie o przebiegu akcji, o rozwiązaniach dotyczących fabuły czy niezawartych w akcji postępowaniach bohaterów – stanowią mankament wielu opowiadań.

Sama fabuła w wielu wypadkach również zawodzi. Wykreowane historie często są łatwe do przewidzenia, a ich istota dotyczy popularnych, wyświechtanych i dobrze znanych czytelnikowi motywów tudzież konceptów. Pojawiają się najbardziej oczywiste dla literatury kryminalnej problematyki i tematy, na czele z zazdrością, miłością, porachunkami i historiami sprzed lat. Autorzy większości opowiadań, tak jak w utworze Zabawa w detektywa Magdaleny Sikory, gdzie nieznany sprawca uprowadza dziecko (podstępnie podając mu "cukierki"), mszcząc się tym na policjancie prowadzącym śledztwo, nie kreują nowatorskich rozwiązań, nie wychodzą poza bezpieczny i sprawdzony tor. Kreują wizje, które bardzo mocno wpisują się w schemat, przez co szybko po lekturze popadają w niepamięć.

Bohaterowie opowiadań to postacie o niezłożonej osobowości, ukształtowanych w pełni zamiarach i rolach. Są to kreacje z góry określone i przydzielone do odpowiedniej grupy (dobrych albo złych, przestępców albo ścigających, prawych albo lewych). W ich postępowaniach trudno odnaleźć pierwiastek ludzkiej niejednoznaczności czy nieokreślenia. Bohaterów recenzowanego tomu charakteryzuje jednotorowe postępowanie, zmierzanie do ściśle określonego kierunku i powierzchowna natura.

3/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater. 

5 komentarzy:

  1. Podoba mi się idea powstawania takich zbiorów, dzięki temu bowiem czytelnik ma szansę poznać próbki twórczości różnych autorów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie dla mnie. Może to i dobrze, gdyż z tego co widzę wypada przeciętnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Troszkę przeciętnie to wypada, a szkoda. Dawno nie czytałam krótkich form, więc może jak znajdę chwilkę wolnego, to mimo wszystko zaryzykowałabym. :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł z umieszczeniem wielu opowiadań w jednej książce. Może i bym się skusiła, gdyby nie ta ... przeciętność.
    Pozdrawiam.
    Blondie in Wonderland

    OdpowiedzUsuń
  5. To raczej nie przeczytam.. A szkoda, bo spod Wrocławia jestem, mogłaby mnie ta książka zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń