środa, 26 sierpnia 2015

165. Lawrence Hill "Aminata. Siła miłości"

Aminata - siła miłościTrudno mówić o książkach, których treść pozostawia piętno, których historia mocno osiada w świadomości czytelnika, bezpowrotnie zmieniając jego spojrzenie na dany temat bądź zjawisko. O takich pozycjach niełatwo mówić, gdyż ubranie w słowa własnych emocji i odczuć, zwłaszcza gdy jest ich dużo i ciągle się mnożą, jest niezwykle kłopotliwe i wymaga znacznego wysiłku. Ten problem, skądinąd pożądany, gdyż chciałoby się trafiać wyłącznie na tak dobre i wymowne pozycje, dopadł mnie po lekturze Aminaty. Siły miłości, autorstwa Lawrence Hill. Książki, która definitywnie otwiera oczy na wiele tematów, w tym na niewolnictwo, handel ludźmi oraz wszelkiego rodzaju uprzedzenia i nietolerancje.

Tytułowa bohaterka, Aminata, w wieku jedenastu lat została uprowadzona z rodzinnej miejscowości, brutalnie pozbawiona rodziców i wolności. Wraz z krajanami i ludźmi z sąsiadujących miejscowości została przetransportowana okrętem w niehumanitarnych warunkach do Karoliny Północnej, gdzie podzieliła losy wielu czarnoskórych społeczności, stając się przedmiotem handlu, obiektem przechodzącym z rąk do rąk za sprawą pieniędzy.

Jednym z najbardziej ujmujących elementów książki, abstrahując od meritum treści, jest narracja prowadzona przez główną bohaterkę, Aminatę. Rzeczywistość, której wizję roztacza przed czytelnikiem, poznajemy z zupełnie odmiennej perspektywy, niż jaka ma miejsce przy końcu lektury. Narrator w chwili rozpoczęcia rzeczywistej akcji (po osadzeniu fabuły w rodzinnej miejscowości bohaterki, Bayo) charakteryzuje się naiwnością, niedojrzałością, niezrozumieniem wielu oczywistych dla czytelnika zjawisk, idealistycznym pojmowaniem rzeczywistości i ślepą wiarą w dobre intencje wszystkich ludzi, co jest niewątpliwie tożsame z wiekiem bohaterki. Wraz z rozwojem akcji dojrzałość i świadomość narratora stopniowo wzrasta, co idzie w parze ze zwiększającą się percepcją i zdolnością pojmowania oraz definiowania rzeczywistości przez bohaterkę. Wykorzystanie tego sposobu przedstawiania wykreowanego świata jest wielką zaletą recenzowanej pozycji, gdyż umożliwia szersze poznanie wielu zjawisk – rasizmu, handlu ludźmi, niewolnictwa oraz walki o wolność – z wielu różnych perspektyw (dziecka, osoby młodej, dojrzałej kobiety, człowieka w podeszłym wieku) i nierzadko kontrastujących ze sobą stanowisk (córki i matki, osoby zniewolonej i wolnej, kobiety młodej i starej, człowieka inteligentnego i niepiśmiennego, jednostki na obczyźnie i w kraju pochodzenia). Na uwagę zasługuje również zmieniający się system wartości Aminaty, dostosowujący się do wydarzeń – odebrania życia bliskim, uprowadzenia z rodzinnej miejscowości, znalezienia partnera, przebywania w obcym kraju, zostania matką – sprawiający, że pryncypia – początkowo sama wolność, następnie zapewnienie bezpieczeństwa dziecku, odzyskanie zabranych siłą pociech i ostateczne powrócenie na łono ojczyzny – również ulegają presji wydarzeń.

Zasadniczym problemem poruszanym w recenzowanej pozycji jest handel ludźmi, słusznie przedstawiany jako zło i proceder, któremu należy przeciwdziałać, niszcząc go już w zarodku. Losy Aminaty wyraziście stawiają to zjawisko w odpowiednim świetle, ukazując całą jego brutalność, niehumanitarność, okrucieństwo oraz nieludzkość. Sytuacje w jakich została obsadzona bohaterka, ludzi jakich postawiono na jej drodze rzetelnie odzwierciedlają rzeczywisty przebieg problemu niewolnictwa, uwypuklając bezsilność, bezradność i cierpienie osób, które są mu poddane.

Lawrence Hill kreując losy Aminaty i tożsamych z nią bohaterów, kreśli losy wielu grup społecznych, których dotknął – a niekiedy wciąż dotyka – nie tylko problem handlu ludźmi czy niewolnictwa, ale wszelkiego rodzaju uprzedzeń, nietolerancji oraz dyskryminacji. Bez znaczenia, czy dotyczy ciemnoskórych mieszkańców naszej planety, konkretnych nacji czy poszczególnych postaw. To ogólny, zbiorowy krzyk, próba zwrócenia uwagi na cierpienia osób borykających się z poniżaniem, nierównym traktowaniem i niesprawiedliwością. To historia o tym, jak łatwo zatracić sumienie, wsłuchując się w głos pieniędzy, o tym jak łatwo wyzbyć się ludzkości, oraz o skutkach szufladkowania innych i wpływającym na odbiór świata poczuciu wyższości. Aminata. Siła miłości to książka-manifest, zabierająca głos w sprawie niełatwej, często nieporuszanej, o której mówienie nie jest proste, choć konieczne. To powieść zostawiająca w świadomości czytelnika wiele pytań i rozdrapanych myśli, zmuszająca do refleksji i spojrzenia na omawiane przez nią tematy z zupełnie innej, niezwykle brutalnej, wymownej i dojmującej perspektywy. Z perspektywy osoby poszkodowanej.

6/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater.

2 komentarze:

  1. Miałam już styczność z książkami o niewolnictwie i faktycznie ciężko jest w ogóle pojąć to zjawisko...

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie książki,poruszające trudne tematy :)
    nataliarecenzujee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń