czwartek, 13 sierpnia 2015

163. Christian Eisert "Tydzień w Korei Północnej. 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju świata"

http://www.proszynski.pl/images/media/products//Tydzien.w.Korei.jpgKorea Północna jest niewątpliwie krajem cieszącym się zainteresowaniem ludzi zachodu. Jego osobliwość – odrębność, swoista obcość wobec reszty świata oraz charakterystyczna polityka – sprawia, że czytelnicy chętnie sięgają po książki traktujące o tym miejscu. Niedawno do księgarni trafiła pozycja Christiana Eiserta, Tydzień w Korei Północnej. 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju świata, będąca zapisem z sześciodniowej podróży autora po Korei Północnej, motywowanej marzeniem z dzieciństwa.

Podróż Christiana Eiserta do Korei Północnej związana jest z sentymentalnym wspomnieniem autora, będącym punktem wyjściowym wyprawy. Jest nim – silnie zakotwiczona w świadomości, zapamiętana z odległych czasów dzieciństwa – wielka zjeżdżalnia w kolorach tęczy, której budowę –  w trosce o najmłodszych obywateli – zlecił Kim Ir Sen, przywódca Korei Północnej w latach 1946-1994. Właśnie ten obiekt stał się głównym celem wyprawy, swoistym punktem kulminacyjnym, wobec którego – wraz z wieloletnią przyjaciółką, fotoreporterką Thanh Hoang, pod fałszywymi nazwiskami – odbywa się podróż.

Tydzień w Korei Północnej. 1500 kilometrów po najdziwniejszym kraju świata to książka ukazująca Koreę Północną w sposób obiektywny, pozbawiony przesady i jakichkolwiek uprzedzeń. Autor przedstawia koreańską rzeczywistość klarownie i przejrzyście, nie oceniając, nie kierując się modelem funkcjonowania państw zachodu i – co ważne – nie porównując Korei Północnej do innych krajów, przez co wyłaniający się z recenzowanej pozycji obraz jest czysty, rzetelny, nieobsadzony w kontekstach i nienacechowany żadnymi mocno subiektywnymi odczuciami czy opiniami.

Christian Eisert roztaczając przed czytelnikiem wizję koreańskiej rzeczywistości – kultu władzy, osobliwych i ciekawych miejsc, historii, realiów życia – przedstawia obraz, który niestety nie czaruje oryginalnością lub odmiennością spojrzenia, a powiela utrwalone w opinii publicznej informacje. Treść książki opiera się przede wszystkim na ukazaniu Korei Północnej jako kraju, w którym władza dyktuje warunki życia, w którym propaganda i absurdy (puste autostrady, wyobrażenia dotyczące rządzących, miejsca poświęcone przywódcom) stanowią integralną część codzienności obywateli, oraz na uwypukleniu indywidualności tego kraju na wielu płaszczyznach. Dużo uwagi – co oczywiste w wypadku spisywania relacji z podróży po Korei Północnej – autor poświęca rządzącym: propagandzie (licznym pomnikom i obrazom, znajdujących się w sferze publicznej, oddania i bezkresnego zaufania obywateli), miejscom kultu oraz rzekomym dokonaniom (zmian w prawie, działalności na rzecz dobra narodu). Dzięki swoistej fabularności – zachowaniu ciągłości w opisywaniu podróży (brak przeskoków czasowych), ukazaniu powiązań między zwiedzającymi a przewodnikami koreańskimi (bez których zwiedzanie kraju jest niemal niemożliwe), zaakcentowaniu związków między podróżującymi oraz uwypukleniu różnych zachowań, przyzwyczajeń i cech charakteru Christiana i Thanh – książkę przyswaja się bardzo szybko, nierzadko – za sprawą niezobowiązujących dialogów i osobliwego poczucia humoru – z uśmiechem na twarzy.

O ile pozycja Christiana Eiserta bawi i czaruje lekkością i humorem, o tyle merytorycznie pozostawia wiele do życzenia. Nie jest to tytuł, który traktuje o Korei Północnej w sposób wyczerpujący i dostarczający ogromu informacji, a jedynie niosący wybiórczą i oczywistą wiedzę. Niemniej jednak stanowi ciekawą ofertę dla czytelników niewtajemniczonych oraz szukających niezobowiązującej lektury podróżniczej.

3,5/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater.

1 komentarz:

  1. Wiedza na temat Korei Północnej jakoś zbytnio mnie nie interesuje, a jeżeli jeszcze wiedza ta ma się okazać niewyczerpująca, to tym bardziej nie widzę sensu w sięganiu po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń