poniedziałek, 29 czerwca 2015

160. Agnieszka Tomczyszyn "Ezotero. Córka wiatru"

Ezotero_KDCEzotero. Córka wiatru, debiutancka książka Agnieszki Tomczyszyn, zaintrygowała mnie przede wszystkim enigmatyczną okładką oraz obiecującym opisem. W bezpośredniej konfrontacji z wykreowaną przez młodą autorkę rzeczywistością – rzecz jasna podczas lektury, początkowo odnosiłem wrażenie, że treść nie ustępuje estetycznym walorom pozycji, jednak im bardziej poznawałem świat głównej bohaterki, tym większa była moja konsternacja, spowodowana niestabilnym poziomem książki.

Agnieszka Tomczyszyn – absolwentka języka biznesu oraz prawa Uniwersytetu Opolskiego. Wnikliwa obserwatorka życia, psychologii człowieka i ludzkiej natury. Inspiruje ją sztuka, pasjonują podróże i rozmowy.

Główna bohaterka powieści, Latte, dorastała bez ojca. Opiekę nad nią sprawowała matka, wychowująca córkę w odizolowaniu od społeczeństwa i w przekonaniu, że powinny trzymać się wyłącznie razem, nie szukając oparcia w nikim z zewnątrz. Wraz z upływem czasu, kształtującym osobowość młodej dziewczyny, poznawaniem nowych ludzi, zacieśnianiem się osobliwych więzi Latte zaczęła dostrzegać niecodzienne zachowania i postępowania matki, które nie tylko doprowadziły do naturalnych w okresie dojrzewania kłótni, ale ostatecznej wyprowadzki bohaterki. Śmierć Fi (rodzicielki) zapoczątkowała duże zmiany w życiu Latte, umiejscawiając ją na zupełnie innej drodze, zmuszającej do zmierzenia się nie tylko z przeszłością, ale również ezoteryką.

Ezotero. Córka wiatru to utwór z pogranicza kryminału, fantasy i powieści obyczajowej, z wyraźną dominacją ostatniego gatunku. Wątek kryminalny realizuje się powierzchownie i mimochodem, gdzieś w tle. Dotyczy pierwotnie śledztwa prowadzonego przez policje, w którym udział brała Fi, a po jej śmierci sama Latte. Jednak ta zostaje szybko od niego odsunięta, wskutek czego, z pomocą niecodziennych umiejętności i znajomości, główna bohaterka rozpoczyna samodzielne poszukiwania odpowiedzi na nurtujące ją pytania, związane z niejasną przeszłością rodziców. Sprawa dotyczy tajemniczej śmierci ojca Latte oraz Tomasza Falesse, a jej rozwiązanie jest możliwe tylko przy pomocy odziedziczonych przez bohaterkę zdolności ezoterycznych. Akcja wątku kryminalnego toczy się niezauważalnie, aczkolwiek dynamicznie. Odnalezienie sprawcy, połączone z zakończeniem wszystkich wątków, a w rezultacie całej historii, nie tyle zaskakuje rozwiązaniem fabularnym, co wpływem na osobliwą konstrukcję powieści.

Agnieszka Tomczyszyn swoją debiutancką książką prowadzi czytelnika przez dwa światy, nierozłącznie ze sobą powiązane, tworzące jedną spójną całość. Pierwszy, najbardziej oczywisty, stanowi naszą rzeczywistość, a jego istotą są relacje międzyludzkie. Drugi – mający zdolność ingerencji w pierwszą płaszczyznę, to świat magii, ezoteryki, którego symbolem i punktem centralnym jest góra Brocken, na której mają miejsca spotkania potomków Sybilii. Przemieszczanie się bohaterki pomiędzy dwoma rzeczywistościami – swoistą strefą sacrum i profanum, przywodzi na myśli sceny mitologiczne i zmusza do refleksji nad istotą mistyki oraz jej rolą w dzisiejszym świecie. Tomczyszyn snuje rozważania o tym, czy jesteśmy w stanie wpływać na własną przyszłość oraz do czego jesteśmy zdolni, w odniesieniu nie tylko do własnego życia, ale przede wszystkim losów przyjaciół i rodziny, mogąc kształtować losy bliskich nam osób.

W recenzowanej powieści istotnym elementem jest portret rodzinnego domu głównej bohaterki, a przede wszystkim jej intensywnej więź z Fi, ograniczającej kontakt z otoczeniem oraz oddalającej od społeczeństwa i realiów życia wśród ludzi. Sposób w jaki matka Latte wychowywała swoją córkę – w odizolowaniu od nieprzychylnej rzeczywistości, ograniczający, a właściwie uniemożliwiający, dostęp do przeszłości i prawdy, nad wyraz opiekuńczy i dbały, nie miał na celu uwiązania emocjonalnego dziecka do samotnej matki, a ochronienie pociechy przed brutalnym światem i niewygodną, być może destrukcyjną, prawdą. Losy Latte pokazują jednak, że nie ma ucieczki przed przeznaczeniem i przeszłością, a próby umknięcia z góry zdane są na porażkę. Jest to zatem opowieść o konieczności konfrontacji każdego z Nas z rzeczywistością, niekoniecznie przyjemną i satysfakcjonującą, oraz potrzebie stopniowego usamodzielniania się dziecka od rodziców.

Książka Agnieszki Tomczyszyn jest jednak niekiedy nużąca i rozczarowująca. Wykreowana przez autorkę rzeczywistość rozgrywa się w sposób niestabilny, nieco wahadłowy. Niektóre rozdziały czyta się bardzo namiętnie – z dużym naciskiem na początek i koniec powieści, zaś inne rozwlekają się w czasie, rażą nienaturalnymi dialogami i zbędnymi dygresjami. Podobnie toczy się akcja powieści: raz dynamicznie, dostarczając czytelnikowi coraz to nowszych podniet literackich, raz nieśpiesznie, zmuszając do śledzenia mało interesujących wydarzeń.

4/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater.

8 komentarzy:

  1. Trochę mnie to martwi że książka jest momentami nużąca. Wstrzymam się jeszcze z czytaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę średnio zaciekawiła mnie treść, więc nie wiem czy się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się ta powieść bardzo spodobała (czytałam w ten weekend) i jestem ciekawa, który wątek cię tak znudził, bo mnie naprawdę wciągnęła- wątek obyczajowy jest naprawdę fajny, bohaterowie bardzo charakterystyczni, ja ich polubiłam. A wątek kryminalny i ezoteryczny się dobrze komponują. To bardzo dobra powieść.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie skusiłam się na tę książkę, ale jeśli będę miała okazję, to ją jednak przeczytam. Zbiera różnorodne opinie, ale mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie w ogóle nie znużyła. Przeciwnie- jest bardzo wciągająca.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak się zabrałam za czytanie to nie mogłam się oderwać :) Cudowna jest ta powieść. A jakie zakończenie! W życiu bym się nie spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam ją na półce w księgarni i zaczęłam się zastanawiać, czy to pozycja dla mnie. Po Twojej recenzji mam wrażenie, że będzie mi się ją dobrze czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam i zachwyciłam się .Dobrze, że pojawiła się taka dobra książka. Niedługo druga część-nie mogę się już dosłownie doczekać

    OdpowiedzUsuń