Przejdź do głównej zawartości

157. Grażyna Mączkowska "Powiedz, że mnie kochasz, mamo"

POWIEDZ MAMO web
Do książek traktujących o trudnym dzieciństwie, braku rodzicielskiej miłości oraz traumatycznych wspomnieniach z domu rodzinnego podchodzę ostrożnie. Wiem bowiem, że w tego typu pozycjach łatwo o przesadzę, przekroczenie granicy między tym co poruszające i wymowne, a tym co nad wyraz sentymentalne i w złym guście. Powieść Grażyny Mączkowskiej Powiedz, że mnie kochasz, mamo zaliczyłbym niestety do tej drugiej grupy. 

Grażyna Mączkowska urodziła się w Nowym Mieście Lubawskim, a od kilkunastu lat mieszka koło Szczytna. Zanim napisała tę debiutancką powieść, przez wiele lat była właścicielką stajni i prowadziła rekreacje konną. 

Powiedz, że mnie kochasz, mamo to historia życia głównej bohaterki, ukształtowanego za sprawą trudnego, naznaczonego alkoholem, brakiem miłości i przemocą domu rodzinnego, w którym potrzeby dzieci zostały zepchnięte na dalszy tor, a za najważniejsze zostały obrane uciechy zaborczych rodziców. To opowieść o tym, jak duży wpływ na osobowość i przyszłość ludzi mają ich rodzice oraz o niemożności wymazania z pamięci traumatycznych wspomnień z dzieciństwa. 

Główna bohaterka – nazywana pieszczotliwie przez przyjaciół Gabi, to obecnie
ponadpięćdziesięcioletnia kobieta, dobrze odnajdująca się w roli matki, pani domu oraz żony. Jej przeszłość – a konkretnie dzieciństwo, w niczym nie przypomina aktualnej sytuacji. Wychowywana przez nieodpowiedzialnych rodziców, dla których chlebem powszednim były libacje alkoholowe oraz częste kłótnie (zazwyczaj zwieńczane groźnymi aktami przemocy), nie miała szansy doświadczyć szczęśliwego dzieciństwa, w którym istotną rolę odgrywałoby poczucie bezpieczeństwa oraz bliskości z najbliższymi. Poniżana przez rodziców – spychana, niedoceniania, bita, wyzywana, pozbawiana miłości oraz uwagi, wychowała się w niezmierzonym poczuciu lęku i strachu, które nie tylko obniżyły jej samoocenę w dzieciństwie, ale również wpłynęło na kształtowanie się fundamentów dorosłej osoby.

Debiutancka książka Grażyny Mączkowskiej, mimo interesującego portretu rodziny patologicznej, nie zachwyca. Co więcej – nuży. Trudne dzieciństwo, niezaspokojona potrzeba bliskości z rodzicami oraz poczucie odrzucenia są przez główną bohaterkę ciągle rozpamiętywane – w rozmowach, retrospekcjach, wiadomościach oraz dygresjach, z nadzieją na wzbudzenie w czytelniku współczucia. Snute przez bohaterkę wspomnienia prowadzą donikąd, wciąż zapętlają koło jednej historii, przedstawionej na dodatek w sposób powierzchowny. Autorka nie stawia pytań o rolę rodzicielstwa, nie zmusza czytelnika do rozszerzania lektury o własne przemyślenia i refleksje, nie ukazuje głębszej zależności między poszczególnymi etapami życia – dzieciństwem a dorosłością, argumentując to losami bohaterki. W powieści nie został nakreślony topograficzny zarys ludzkich przeżyć, a jedynie powierzchowny szkic. Losy głównej bohaterki nie skłaniają do zadumy i przemyśleń, powielają bowiem historię bohaterów tego typu literatury.

2/6

Za książkę serdecznie dziękuje wydawnictwu AKURAT

Komentarze

  1. Ojej, niezbyt entuzjastyczna recenzja:(
    Jak przeczytam to dam znać co myślę:) Pozdrowienia;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę już na półce. Mam nadzieję, że się tak nie rozczaruje...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, a chciałam przeczytać. I to bardzo. Ładna okładka. Fajna fabuła. Ojej ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Przede wszystkim chyba jeszcze jestem jednak za młoda na taką lekturę... A utwierdzam mnie dodatkowo niska ocena. Mówię stanowczo "nie" ;) Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ją już na półce, ale trochę mnie martwi Twoja opinia. Mam nadzieję że mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, bo tematyka jest ważna i ciekawa. I powinna być potraktowana tak, jak na to zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś niczego innego nie spodziewałabym się po zerknięciu na okładkę... Wiem, że nie powinno się oceniać literatury w ten sposób, ale tytuł powieści mówi sam za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie skończyłam książkę i zgadzam się z Twoim zdaniem. Nie zachwyciła mnie ta pozycja :]

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz