Przejdź do głównej zawartości

151. Waldemar Nocny "Jelitkowo na dawnej pocztówce"


Jednym z najczęściej przywożonych przeze mnie przedmiotów z podróży, tych większych, jak i mniejszych, zaraz obok informatorów czy regionalnych skarbów, są pocztówki. Nieduże, klimatyczne, prostokątne pocztowe kartki, przedstawiające najbardziej atrakcyjne miejsca turystyczne, potrafią, nawet po długim okresie, przywołać wspomnienia. Tym razem, za sprawą "Jelitkowa na dawnej pocztówce" Waldemara Nocnego, miałem okazję udać się w podróż mocno wykraczającą poza moje wspomnienia, w podróż historyczną.

Jelitkowo, mała nadmorska miejscowość, która z końcem XIX w. zrobiła dużą karierę jako nadbałtyckie kąpielisko, notowana jest już, jako niewielka wieś rybacka, w 1480 r. Wioska, zamieszkiwana przez Kaszubów, aż do początków XX w. miała charakter rybackiej osady. Około 1875 r. pojawili się w niej pierwsi letnicy, dla których dwa lata później otwarto gospodę, a w 1893 r., za sprawą Reinholda Kamerke, nadmorskie kąpielisko, w którego skład weszły sklep i trzy gospody. Od tego momentu, zwłaszcza dla turystów ceniących ciszę i spokój, ta mała nadmorska miejscowość stała się kluczowym miejscem do wypoczynku, o czym świadczy jej rosnąca popularność przez następne dekady. Życie jest tu proste i tanie – tak w 1898 r. zachwalał pobyt w Jelitkowie berliński przewodnik turystyczny.

 "Jelitkowo na dawnej pocztówce" to zbiór pocztówek opatrzonych krótkimi komentarzami historycznymi lub cytatami, traktującymi o Jelitkowie – jego historii, zabudowie, istotnych wydarzeniach, mieszkańcach oraz losach. Oprócz kartek pocztowych przedstawiających najistotniejsze elementy kurortu nadmorskiego – plaży, mola, promenad, album zawiera również istotne pod względem historycznym i kulturowym miejsca, m.in. dawny folwark cysterski nad Potokiem Oliwskim, młyn powstały w 1609 r., domy zdrojowe, pętle tramwajową, parki, łodzie rybackie, łazienki, hotele, kawiarnie oraz kaplicę jelitkowską, którą rozebrano w roku 1979.

Oprócz konkretnych informacji dotyczących omawianej miejscowości, z albumu Waldemara Nocnego wyłaniają się wiadomości, które traktują o sposobach i zwyczajach wypoczywania w XIX i XX wieku. W Jelitkowie, za sprawą rozpowszechnienia się niemieckiego wynalazku, tzw. plaży rodzinnej, podobnie jak w Świnoujściu, kąpieliska były podzielone na Damenbad, Herrenbad i Familienbad, czyli na damską, męską oraz rodzinną część. Równie fascynującym zagadnieniem jest plażowa moda, nieustannie zmieniająca się na przestrzeni lat. Na początku XX wieku, około 1910 roku, panie, co wynika z przekazu Heleny Duninównej, nosiły pąsowe majteczki z falbankami, sięgającymi do pół łydki, obszytymi białą tasiemką, zaś w latach trzydziestych, tym razem wśród panów, popularność zyskały szorty i krótkie spodenki kąpielowe, odsuwając na bok pasiaste uniformy.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

Komentarze

  1. Książka bardzo interesująca, chętnie przeczytam. Ja też z podróży przywożę soie pocztówki :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kontakt z naturą, kontemplacja jej to coś, co przynosi szczęście. Miło zobaczyć, jak to wyglądało x lat temu, w czasach wcale nie aż tak dalekich. Z chęcią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz