poniedziałek, 16 marca 2015

141. Hanna Cygler "Złodziejki czasu"

Niejednokrotnie powtarzałem, że środowiska artystyczne bardzo mnie interesują. Sięgam nie tylko po biografie, wywiady rzeki, różnego rodzaju relacje, wspomnienia czy pamiętniki, ale również powieści, w których istotnym elementem jest tworzenie bądź fabuła dotyczy twórców. Z tego powodu zainteresowałem się najnowszą książką Hanny Cygler, "Złodziejki czasu".

Hanna Cygler - zawodowo zajmuje się tłumaczeniem ze szwedzkiego i angielskiego, a dla przyjemności pisze powieści. Jest autorką wielu książek, wśród których można wymienić "Dobre geny", "Odmiana przez przypadki", "Bratnie dusze", "Tryb warunkowy", "Grecka mozaika" oraz "Dwie głowy anioła".

Cztery przyjaciółki, wspólna pasja - pisarstwo, rozmaite problemy i kłopoty, z którymi borykają się w życiu codziennym, wpływające na to, co piszą. Wyzwania, jakim muszą sprostać, kłody, jakie los rzuca im pod nogi, bez problemu mogłyby znaleźć się w literackich rzeczywistościach, bowiem nie tylko zaskakują, ale potwierdzają myśl, że najlepsze scenariusze pisze samo życie.

"Złodziejki czasu", wbrew moim obawom, nie jest powieścią adresowaną wyłącznie do kobiet. I choć bohaterkami są przede wszystkim postacie płci pięknej, a ich perypetie to w dużej mierze skomplikowane relacje z mężczyznami, to akcja nie rozgrywa się wokół punktu widzenia świata przez kobiety, a wokół osobliwych, niecodziennych i zabawnych wydarzeń w ich życiu. Bohaterki Hanny Cygler to postacie niejednoznaczne, o zróżnicowanych, nierzadko kontrastujących ze sobą, osobowościach i przeżyciach. Na kartach powieści spotykamy między innymi wyzwoloną, pewną siebie Elwirę, autorkę bestsellerowych kryminałów, samotną, zmagającą się z przeszłością Annę, autorkę biografii, Teresę, która wydaje pod pseudonimem literackim popularne romanse oraz prowadzącą ustabilizowane życie Kingę, autorkę horrorów. Każda z nich, w wyniku różnych perturbacji życiowych, zmierza się z przeciwnościami losu, niekiedy tragicznymi - problemami rodzinnymi czy finansowymi, ostatecznie przywracając harmonie i spokój.

Najnowsza książka Hanny Cygler to niezobowiązująca lektura, która przede wszystkim zajmuje oraz, nawiązując do tytułu, kradnie czas. Nie jest to powieść niosąca wymowne przesłanie i odpowiedzi na trudne pytania, pozostawiająca w czytelniku niezadarte piętno, tylko książka, którą czyta się wyłącznie dla przyjemności, dla oderwania się od rzeczywistości. Autorka w sposób niewymuszony i niezwykle sprawny przemieszcza się po różnych gatunkach, tworząc bardzo interesujący patchwork literacki. "Złodziejki czasu" to połączenie przede wszystkim kryminału (w powieści mają miejsce liczne pościgi, ucieczki, poszukiwania, drobne śledztwa i intrygi), romansu (liczne wątki związane z problemami w związkach, zdrady, utracone miłości) oraz powieści obyczajowej (spostrzeżenia na temat ludzi, relacji międzyludzkich).

Istotnym elementem recenzowanej pozycji jest panorama społeczeństwa pisarskiego, proces pisania oraz relacje z wydawnictwami. Losy głównych bohaterek, godzących życie osobiste i liczne problemy, z pisaniem, pokazują, że tworzenie nie zawsze jest czynnością lekką i przyjemną, bowiem niekiedy akt twórczy ma miejsce w mękach i przymuszeniu. Książka ukazuje również wydawnictwa w niekoniecznie dobrym świetle, bowiem przedstawia je jako ukierunkowane jedynie na sprzedaż, a nie na wartość artystyczną (między innymi na przykładzie jednej z głównych bohaterek, którą wydawca namawia do wplątywania w fabułę wątków erotycznych, w celach zwiększenia sprzedaży).

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

6 komentarzy:

  1. Mam w planach od dawna. Muszę mieć tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam nic autorki, ale mam w planach. Bardzo fajnie napisana recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  3. No proszę, nie spodziewałam się takiej książki u Ciebie. Fajnie, że nie zamykasz się na twórczość także i tych autorek, w których widzi się pisarki tworzące dla kobiet. Jak widać, zamykając się na pewnych autorów, można sporo stracić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa recenzja :) Chociaż książka stanowczo nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Złodziejki czasu - intrygujący dobór słów w tytule, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń