wtorek, 27 stycznia 2015

129. Krzysztof Langer "Kto nie pyta - ten błądzi"

http://wfw.com.pl/images/books/1210/aqv0rnxxNz0tEp.jpgJak osiągnąć szczęście? Pytanie pojawiające się nieprzerwanie od tysięcy lat, zarówno w filozofii, sztuce, jak i literaturze. Na pozór wiele osób odnalazło odpowiedź, zatracając się w konsumpcjonizmie, dobrach materialnych i doczesnych uciechach, ale w dalszym ciągu nie pojawiła się odpowiedź jednoznaczna, która mogłaby służyć jako drogowskaz. Jest wiele koncepcji, które rzekomo gwarantują poczucie szczęścia. Jedną z nich, w książce "Kto nie pyta - ten błądzi", przedstawia Krzysztof Langer.

Krzysztof Langer, urodzony w 1959 roku w Łodzi, jest z wykształcenia lekarzem, doktorem nauk medycznych. Jest autorem książki "Jak wyciągnąć palce z wrzątku". 

Główny bohater powieści, Zenobiusz, śladem wielu przełomowych dla literatury postaci, próbuje zrozumieć ludzką egzystencje, poddając wiele frapujące go zagadnień rozmyślaniu. Interesują go nie tylko tematy związane ze szeroko pojętym szczęściem, ale również relacje międzyludzkie, przemijanie, wiara. Jego pierwszym mentorem, osobą, która pomaga w pojmowaniu życia i nakierowuje na odpowiednią drogę, jest Jego ojciec. Po jednej z wielu rozmów, kluczowych dla rozwoju bohatera, Zenobiusz dochodzi do wniosku, że większość ludzi jest "nieszczęśliwymi gąbkami", nie potrafiącymi zapanować nad własnymi myślami i życiem, których łatwo wyprowadzić z równowagi. Zauważa, że również On, mimo wykształcenia wyższego i względnego spokoju, zalicza się do nich. Postanawia to zmienić, uważnie przyglądając się swoim zachowaniom, rozmawiając z ojcem, a także skupiając się na swoim wewnętrznym głosie.

Przemiana bohatera, z złego w dobrego czy z nieszczęśliwego w szczęśliwego, jest tematem bardzo często podejmowanym w literaturze, od niepamiętnych czasów. Ludzki los, a zwłaszcza jednostkowy, od dawna intrygował twórców, stąd tak duże zainteresowanie tym zagadnieniem. Jednak, mimo obszernej oferty tego typu pozycji, temat bynajmniej nie został wyczerpany, bowiem w dzisiejszych czasach, rozdygotanych pod względem wartości oraz czasu na przebywanie z samym sobą, ludzie pragną zmian i porad, wyglądają w literaturze wzorców do naśladowania,dróg, drogowskazów, które wskazałyby odpowiedni kierunek. Zdaje się, że Krzysztof Langer postanowił wyjść im naprzeciw, pisząc swoją najnowszą książką.

"Kto nie pyta - ten błądzi" jest niedużą powieścią, podzieloną na kilkadziesiąt krótkich rozdziałów. W każdym z nich, za sprawą bodźca ze środowiska, własnej myśli, obserwacji czy rozmowy z ojcem, bohater odkrywa kolejną prawdę o życiu, która przybliża go do życia w szczęściu i spełnieniu. Dochodzi między innymi do wniosku, że niekontrolowane myśli są chaotyczne i szkodzą, dlatego należy permanentnie nad nimi panować, że pośpiech jest jedynie domeną ludzi, ponieważ natury i Stwórcy nie obowiązuje, że Bój jest wszędzie (a nie tylko w świątyniach i świętych pismach) oraz że należy wsłuchiwać się swój wewnętrzny głos i w intuicje. Niestety, postać głównego bohatera została wykreowana w taki sposób, że podczas lektury strasznie irytuje odbiorcę - swoimi zachowaniami przypomina dziecko, błądzące i naiwne, a nie dorosłego mężczyznę.

Proza Krzysztofa Langera jest prozą czystą - bez ozdobników, wysublimowanego, kwiecistego, wyszukanego języka, zawiłych form, ukrytych symboli oraz metafor. Autor pisze w sposób bardzo przejrzysty, na pierwszy plan wysuwając wartość merytoryczną, niosącą jakąś głębie i myśl, rezygnując z intrygującej formy. Świat przez Niego wykreowany jest rzeczywistością bardzo prostą i logiczną - wszystko podzielone jest na to co jest dobre i złe. Podobnie jest z wartościami, jakie podsuwa czytelnikowi. Jedne są interesujące i zmuszają do myślenia, a drugie płytkie oraz szalenie oczywiste.

4/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam takie książki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja przeciwnie do Fenko takich książek nie lubię. Ważne, że Tobie udało się ją ocenić aż na 4 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie nie przyciąga mnie do siebie ta książka, chyba mam ciekawsze lektury na oku :)

    OdpowiedzUsuń