Przejdź do głównej zawartości

124. James Cañón "Opowieści z miasta wdów i kroniki z ziemi mężczyzn"

Zastanawialiście się kiedyś, jak mogłoby wyglądać społeczeństwo utopijne? Społeczeństwo, w którym każdy jest równy, wszystko należy do wszystkich, a nagość i odmienność nikogo nie szokują? Ja tak, wielokrotnie, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, że takie społeczeństwo pozbawione byłoby mężczyzn. A właśnie taki obraz, w swej debiutanckiej powieści, przedstawia James Cañón.

James Cañón, magister sztuk pięknych Columbia University, urodził i wychował się w Kolumbii. W 2001 roku otrzymał Henfield Prize a kategorii "beletrystyka". Mieszka w Nowym Jorku.

Mariquita, mała kolumbijska miejscowość, położona z dala od zgiełku miast. Pewnego niedzielnego poranka, kolejny raz, została najechana przez partyzantów, domagających się żywności, pieniędzy oraz mężczyzn, którzy byliby gotowi wejść w szeregi armii. Miejscowa ludność, traktująca rewolucjonistów jako bezbożnych żebraków, nie tylko nie spełniła ich wymagań, ale, na czas niespodziewanego najazdu, postanowiła zostać w domach, unikając ich towarzystwa. Zezłoszczeni partyzanci, motywując swój gniew niebezpieczną walkę w imię polepszenia warunków życia wszystkim Kolumbijczykom, powzięli decyzję o zemście, która polegała na wcielenie wszystkich mężczyzn w szeregi. Tych opornych, na oczach rodziny, zabijano, a ich żony i córki, nierzadko, brutalnie gwałcono. W ten sposób, mała Mariquita, stała się miejscowością zamieszkiwaną niemal przez same kobiety (bowiem w miejscowości ostali się ksiądz i jeden chłopiec przebrany za dziewczynkę). W podupadającym w ruinę miasteczku rządy obejmuje Rosalba viuda de Patino, żona zamordowanego sierżanta policji, która postanawia przywrócić ład i porządek, realizując ideę społeczeństwa utopijnego.

Debiutancka powieść James Cañóna jest utworem utrzymanym w stylistyce realizmu magicznego. Bohaterowie, choć pozbawieni osobliwych portretów psychologicznych, są niesamowicie wyraziści i wielowymiarowi. Każda z wykreowanych postaci, choć zarysowana w sposób lapidarny (w powieści brak rozbudowanych opisów wyglądu postaci i ich przeszłości) zapada czytelnikowi w pamięć, a ich losy niosą ze sobą jakąś wartość. Jedną z nich, będącą według niniejszej książki podstawą budowania zgodnego społeczeństwa, jest tolerancja. Poszanowanie drugiego człowieka, jego odmienności i wyborów, niesie nie tylko radość i korzyści jemu samemu, ale całemu otoczeniu. Mariquita, po zniknięciu mężczyzn, stała się miejscem, gdzie związki homoseksualne zyskały się z aprobatą wszystkich mieszkańców, co umożliwiło stworzenie miejsca zgodnego, szczęśliwego, skłonnego do kompromisów i porozumień.

Z "Opowieści z miasta wdów i kroniki z ziemi mężczyzn" wyłaniają się dwa, zasadniczo różne, światy: pierwszy, zdominowany przez kobiety - ciepły, sprawiedliwy, tolerancyjny, ceniący odmienność i wolność, oraz drugi, w którym prym wiodą mężczyźni, pełen stereotypów, niepoprawnego systemu wartości (na którego czele stoi siła i przebiegłość), zdominowany przez dobra materialne. Obie rzeczywistości, choć przez siebie definiowane jako jedyne poprawne, tylko razem, w rzetelnej, uczciwej współpracy, stworzyć mogą kompletną społeczność, o czym ostatecznie się przekonają i co jest najważniejszą myślą płynącą z recenzowanej pozycji. Losy bohaterów debiutanckiej powieści kolumbijskiego autora oraz świadomość, do jakiej wraz z rozwojem wydarzeń dojdą, powinny być wyraźnym bodźcem do zaprzestania wszelkich wojen, przejawów nienawiści i pogardy wobec innych ludzi.

Niniejsza książka jest dziełem wyjątkowym, bowiem zabierając głos w istotnych sprawach (takich jak polityka, religia, filozofia, moralność, wojna, konflikt pomiędzy wolnością a tradycją), zaskakuje również niebanalnymi rozwiązaniami, kreatywnością, humorem i finezją autora. Zdecydowanie warta przeczytania.

5/6

Komentarze

  1. Gdzieś już o tej książce czytałam, wygląda na interesującą lekturę. Poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce. Nie miałam pojęcia, że mamy tu do czynienia z tematem utopii, tak dziwnej i oryginalnej w swym przekazie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię książki tego typu, chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak już widzę realizm magiczny, to jestem na tak!

    OdpowiedzUsuń
  5. Z książka gdzieś się spotkałam, bardzo interesująca pozycja i do tego realizm magiczny, notuję tytuł.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz