czwartek, 27 listopada 2014

113. Adam Cioczek "Koniec gry"

Jednym z najistotniejszych elementów dobrego kryminału jest niewątpliwie przewrotna intryga. To ona sprawia, że lektura staje się pełna emocji i napięcia, a także nie pozwala na odłożenie książki na bok. Skonstruowanie jej, wbrew pozorom, nie jest łatwe, czego dowodem są liczne powieści, w których rozwój akcji, zamiast intrygować, męczy. Do takich zdecydowanie nie należy powieść Adama Cioczka, "Koniec gry".

Adam Cioczek, urodzony w 1982 roku w Lublinie, jest absolwentem studiów scenariopisarskich w Warszawskiej Szkole Filmowej. Jest także absolwentem filozofii na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Pisał scenariusze m.in. do seriali "Samo życie", "Pierwsza miłość" oraz "Malanowski i partnerzy". Aktualnie pracuje nad kolejną książką.

W Lublinie, w centrum miasta, w jednej z małych kawiarni, z rąk Edwarda Chojara, zostaje zastrzelony Piotr Wójtowicz. Obrońcą oskarżonego zostaje adwokat Adam Getz, zaś prokuratorem Tomasz Bracki. Początkowo całe dochodzenie, mimo licznych nieścisłości, toczy się w sposób bardzo schematyczny, jednak, z czasem, na jaw wychodzą kolejne fakty oraz intrygi, które zamieniają rolami obu mężczyzn - prokurator winien jest bronić oskarżonego, zaś adwokat oskarżać. Przeszłość, która łączy trzech mężczyzn, staje się fundamentem niecodziennej rozgrywki, w której karty rozdaje zbrodniarz, Edward Chojara.

Debiutancka powieść Adama Cioczka zaskakuje przede wszystkim skomplikowaną, aczkolwiek dobrze poprowadzoną, niebanalną intrygą. Na rozwój wydarzeń nie wpływają nowe fakty czy badane poszlaki, jak to zwykle bywa w powieściach kryminalnych, ale informacje i rozwiązania podsuwane przez oskarżonego. Centralnym miejscem utworu staje się sala widzeń, w której Piotr Wójtowicz, stopniowo obnaża całą prawdę o swojej przeszłości, która prowadzi nie tylko do rozwiązania kwestii sądowych, związanych z popełnionym morderstwem i jego następstwami prawnymi, ale także do osobistych rozważań i zawirowań w życiu prywatnym, zarówno prokuratora, jak i adwokata. Autor, nie tylko zespolił losy wszystkich bohaterów, obdarzając ich wspólną przeszłością, ale również przypisał im intrygujące osobowości. Każda z postaci, oprócz zagmatwanej sytuacji aktualnej - w życiu prywatny, zawodowym, rodzinnym, zmaga się także z nierozwiązanymi zagadkami z przeszłości, które cały czas rzutują na teraźniejszość.

Akcja powieści toczy się dosyć nieśpiesznie, choć samą książkę czyta się naprawdę szybko. W utworze nie mają miejsca rozbudowane i częste dialogi, zaś pojawiają się inteligentne, długie opisy i refleksje narratora, w których rozpatrzone zostają nie tylko losy głównych bohaterów i ich życie wewnętrzne, ale także złożoność ludzkiej natury, kwestie egzystencjalne oraz wnioski dotyczące codziennego życia. Pod tym względem, choć z pewnością jest to porównanie dosyć nieadekwatne i na wyrost, powieść przypomina mi "Zbrodnie i karę" Fiodora Dostojewskiego. W obu utworach zbrodnia jest tylko powodem i bodźcem ku temu, by obnażyć całą ludzką naturę oraz jej zagmatwanie. I choć w powieści Dostojewskiego zostało to przeprowadzone w sposób niemal idealny, to w debiucie Adama Cioczka, mimo kilku mankamentów, płaszczyzna psychologiczna jest również zdecydowanie warta uwagi.

"Koniec gry" nie jest typową powieścią kryminalną. Mimo wyraźnie zarysowanego wątku sensacyjnego, na pierwszy plan wysuwają się bohaterowie, a z nimi analiza psychologiczna, co każe mi traktować utwór w kategoriach powieści obyczajowej. Jednak, mam wrażenie, że wykreowana przez autora rzeczywistość jest na tyle wielowymiarowa, że każdy czytelnik odnajdzie w niej coś innego, co przykuje Jego uwagę.

4,5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

5 komentarzy:

  1. Ostatnio coraz więcej czytam właśnie takich książek, więc może i na tę się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Akcja niespieszna, ale czyta sie szybko, bohaterowie wysunieci na pierwszy plan - to cos dla mnie ;) zacheca mnie rowniez wzmianka o tym ze to autor scenariuszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam tę książkę jeszcze jak była wydana w formie ebooka pod tytułem "Szach-mat".

    OdpowiedzUsuń
  4. Kryminały nie moja bajka, ale widzę, że ten niczym szczególnym nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam tę książkę pod innym tytułem i przypadła mi do gustu. Polecam.

    OdpowiedzUsuń