sobota, 13 września 2014

94. Michał Koliński "Święty od ćpunów"

http://www.jankawydawnictwo.pl/ph/michal_kotlinski_swiety_od_cpunow.jpgNarkomania. Temat niezmiennie popularny w literaturze. Półki w księgarniach i bibliotekach uginają się pod ciężarem związanych z tym tematem pozycji - powieści, wspomnień, zapisów, biografii, różnego rodzaju poradników oraz książek popularnonaukowych. Wśród bogatej oferty czytelniczej, zawsze wybieram te pozycje, które pozwolą, choć spróbować, zagłębić się w świadomości osób uzależnionych. I właśnie z tego powodu, postanowiłem sięgnąć po powieść Michała Kotlińskiego, o intrygującym tytule "Święty od ćpunów".

Michał Kotliński, urodzony w 1985 roku, jest mieszkańcem Olsztyna. Ukończył studia licencjackie z dziennikarstwa i komunikacji społecznej. Zadebiutował w 2008 roku książką "Miłość zwija się w bibułkę", za którą otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie na powieść dla młodzieży wydawnictwa TELBIT. 

Na recenzowaną książkę Michała Kotlińskiego składają się trzy, z pozoru niewiążące się ze sobą, opowiadania. Tytułowe opowiadanie - "Święty od ćpunów" traktuje o Kruku, głównym bohaterze, Jego uzależnieniu od marihuany, ale także o Jego relacjach z otaczającą go rzeczywistością oraz innymi postaciami. Bohater jest artystą, zajmującym się słowem pisanym (między innymi pisze teksty piosenek dla raperów). Jednakowoż,  Kruk jest przede wszystkim ostoją, oparciem, a także, co czytelnik może wywnioskować z treści, czymś w rodzaju bytu wyższego, nieucieleśnionego, aczkolwiek niezmiennie ważnego, dla wszystkich narkomanów. Towarzyszy im zazwyczaj wtedy, kiedy starają się uciec od codzienności, za sprawą używek, a także w sytuacjach wymagających pomocy duchowej. Za sprawą tej enigmatycznej obecności, w jednym opowiadaniu, poznajemy szereg postaci, uzależnionych od narkotyków oraz ich powody, dla których sięgają po używki.

Bohaterowie drugiego opowiadania, "A. i E.", pochodzący z zamożnych domów, z podobnych powodów, porzucają wygodne i dostanie życie, przeprowadzając się.... na wysypisko śmieci. Tam, w miejscu, które Nam, ludziom XXI. wieku, kojarzy się z marginesem cywilizacji, prowadzą życie na bazie tego, co społeczeństwo uznało za niepotrzebne, zbędne i nienadające się do użytku. A także na bazie własnych wartości oraz przekonań. Pewnego dnia Adam, bohater opowiadania, odnajduje na wysypisku wymięty zeszyt, w którym zapisana jest historia ich życia.... kto i w jakim celu ją spisał? Tego czytelnik winien jest domyślić się samodzielnie

Z kolei trzecie opowiadanie, o intrygującym tytule "Igła", to zapis z życia Józka, głównego bohatera, w którym dominuje rutyna i przypadek. Józek jest z wykształcenia teologiem, a na co dzień prowadzi antykwariat. Swój czas spędza głównie na czytaniu książek oraz słuchaniu muzyki. Przynajmniej od poniedziałku do piątku, gdyż w weekend, wraz ze swoim przyjacielem Andrzejem, wybywa na podbój Olsztyńskich klubów. Jest jednak coś, co przełamuje tą rutynę - tajemniczy sen, powracający w każdą sobotnią noc...

"Święty od ćpunów" to zdecydowanie niebanalna pozycja. Jestem pod dużym wrażeniem kunsztu pisarskiego autora, który pozwolił mu na ciągłe utrzymywanie czytelnika w niepewności, a także w swoistym lęku i obawie. Powieść została napisana dojrzałym, niekiedy wulgarnym, pełnym ironii i wyolbrzymień, a także oryginalnych porównań i metafor, językiem. Michał Kotliński wykreował niebanalne postacie, pełne sprzeczności, osobliwych pragnień i cech, a umiejscowił je w rzeczywistości niezmiernie schematycznej i codziennej. Bohaterowie powieści, choć niejednoznaczni, dziwni i, mówiąc kolokwialnie, pokręceni, żyją w świecie, który pod każdym względem przypomina Nasz. W recenzowanej pozycji nie brak złotych i cennych refleksji, myśli, uwag dotyczących codziennej egzystencji, a także spraw metafizycznych. Bohaterowie toczą dyskusje dotyczące istnienia siły wyższej, powątpiewając w Boga, sensu życia oraz wartości.

Istotnym elementem opowiadań jest zewsząd panujący nihilizm. Bohaterowie Kotlińskiego to postacie noszące w sobie niewyczerpane złoża żalu, bólu i tęsknoty. Podważają wszystkie cele i prawdy, marząc jedynie o ucieczce oraz o byciu kimś innym. Permanentnie mocują się z otaczającą rzeczywistością, a także, nienazwanym wewnętrznym bólem.

Opowiadania są przepełnione licznymi alegoriami i symbolami, których odczytanie leży w gestii czytelnika. Należy także wspomnieć, że mają one formę otwartą - autor nie przedstawia ich sensu odbiorcy wprost . Należy do niego dojść samodzielnie. Drogą własnych refleksji.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater.

5 komentarzy:

  1. Narkomania- może głupio to zabrzmi- ale przejadła już mi się w literaturze. Swego czasu dużo czytałam na ten temat. Teraz wolę nieco inne gatunki

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to bardzo nietuzinkowa pozycja. Będę miała ją na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  3. W gimnazjum sięgałam po książki traktujące o narkomanii. I chyba mam zmęczenie materiału, po sporo takich pozycji za mną i nie zamierzam sięgać po kolejne. Ale powyższe opowiadania na pewno zasługują na uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  4. lata temu zaczytywałam się w takich pozycjach, ale dziś tylko Dzieci z dworca zoo zostały mi w pamięci.

    OdpowiedzUsuń