Przejdź do głównej zawartości

91. Mateusz Czarnecki "Otwórz oczy, zaraz świt" (recenzja przedpremierowa)

W literaturze cenię sobie przede wszystkim wiedzę, jaką można z niej wyłuskać. Jeżeli odnoszę wrażenie, że dana książka jest w stanie mi ją zaoferować, a także zmusić do dyskusji intelektualnej z samym sobą, pobudzić różne zmysły, nakłonić do refleksji, a także zapewnić godziwą rozrywkę, to bez zwątpienia po nią sięgam. Podobnie było w przypadku "Otwórz oczy, zaraz świt", pierwszej powieści Mateusza Czarneckiego, której lektura całkowicie mnie pochłonęła, porywając w niesamowitą podróż w głąb ludzkiej psychiki.

Mateusz Czarnecki jest podróżnikiem mieszkającym w Warszawie. By napisać swoją debiutancką powieść udał się w podróż po Indiach i Nepalu, robiąc ponad 8000 km. W tym czasie m.in. zagrał w filmie w Bollywood, zamknął się w klasztorze buddyjskim w Himalajach, a także spędził kilka dni w dżungli Sunderbans na granicy z Bangladeszem.

Głównym bohaterem powieści jest Teo, zamożny mieszkaniec Warszawy. Jego życie, według wielu osób, mogłoby nosić miano perfekcyjnego. Bowiem bohater, niemal na wszystkich płaszczyznach życiowych, zdecydowanie mógłby być spełniony - dobrze zarabia, prowadząc własną, bardzo dochodową, działalność, prowadzi drogie, dobre auto, mieszka w luksusowym mieszkaniu, spotyka się z piękną, równie bogatą, kobietą, posiada szerokie grono wpływowych znajomych, a także jest wspieranych przez kochających, choć wymagających, rodziców. Jednak, pewnego dnia, niespodziewanie, coś w Nim ulega radykalnej zmianie, i wszystko to, co do tej pory uważał za normalne i istotne, traci dla Niego wartość. Wyjeżdża, choć właściwie ucieka, do Indii, gdzie poznaje piękną  muzułmankę, Amirę, w której szybko się zakochuje. Niestety, by móc dzielić życie z wybranką serca, musi wrócić do Polski, by rozliczyć się z przeszłością, a także załatwić rozmaite sprawy, związane ze swoją firmą, która zaczyna coraz bardziej mu ciążyć. Nie wszystko toczy się po Jego myśli, a w rezultacie traci swoją działalność gospodarczą, a także, ze względów finansowych, zmuszony jest do wynajęcia swojego mieszkania. Jako, że nieszczęścia lubią chodzić parami, także w miłości czeka na głównego bohatera zawód. Ojciec Amiry, na złość córce, postanawia wydać ją za obcego mężczyznę. Zrozpaczony Teo, za namową napotkanych turystów, wyrusza w podróż wgłąb Indii, która na zawsze odmieni Jego życie, uczynniając go szczęśliwym.

Jestem pod bardzo dużym wrażeniem debiutu literackiego Mateusza Czarneckiego. Wykreowane przez Niego losy bohatera zaskakują, a także, przede wszystkim, zmuszają do refleksji. Autor, wzorem pisarzy z romantyzmu, wyprawia swojego bohatera w podróż, która oprócz płaszczyzny fizycznej, zawiera płaszczyznę mentalną. Zrozpaczony, rozbity wewnętrznie Teo, niczym Kordian, bohater Juliusza Słowackiego, wyrusza w podróż, która pozwala mu odnaleźć sens życia, a także odszukać i zrozumieć wartości, którymi powinien kierować się człowiek. Poruszający jest opis rozpadu osobowości głównego bohatera, który, za sprawą wymienianej już podróży, buduje ją od nowa, inspirując się podstawowymi prawami, marzeniami oraz własnymi przemyśleniami. Z człowieka zaganianego, martwiącego się jedynie sumą pieniędzy na koncie, staje się osobą wrażliwą, otwartą na świat, podejmującą refleksję i wsłuchującą się w swój wewnętrzny głos. To przeobrażenie jest zdecydowanie imponujące, ale także uzmysławia odbiorcy, jak istotne jest w życiu budowanie swojej osobowości i zasad moralnych, nie na bazie przyjętych norm i standardów, ale na zgodzie z samym sobą i światem. Jedynym mankamentem, związanym z płaszczyzną psychologiczną i mentalną, są, niekiedy pojawiające się, zanadto sentymentalne myśli, które, przynajmniej w moim odczuciu, balansują na granicy oczywistości, a czasem kiczu

"Otwórz oczy, zaraz świt" jest książką, która zdecydowanie zostaje na długo w pamięci, a wartości, jakie można z niej odczytać, przy odrobinie chęci, pozwalają na spojrzenie na swoje życie z zupełnie innej perspektywy, co zmusza do refleksji. Niniejsza powieść to także solidna dawka cennych informacji o Indiach, tradycji muzułmańskiej oraz buddyzmie. Niezmiernie cieszy fakt, że Mateusz Czarnecki rozpoczął prace nad drugą książką, po którą zdecydowanie sięgnę.

5,5/6

Za książkę dziękuję autorowi oraz wydawnictwu AL REVÉS.

Premiera książki zaplanowana jest na 4 października 2014

Komentarze

  1. Też ją mam i w ciągu tygodnia planuję przeczytać. Po kilku recenzjach jakie już czytałam widzę, że naprawdę warto i to mnie cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciągle czytam o tej książce, muszę ją przeczytać. Zachęca mnie nie tylko treść, ale tytuł i ta cudowna okładka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejna, zachwalająca recenzja tej książki. Moja ciekawość wzrasta.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz