niedziela, 27 lipca 2014

82.James Endredy "Szamanizm. Filozofia, religia, praktyka dla początkujących"

Ostatnio zaobserwowałem u siebie silne zainteresowanie wszystkim tym, co pierwotne. Interesują mnie nie tylko tradycje, zachowania, zwyczaje, ale i kultura oraz wierzenia.  Na mojej drodze, zmierzającej ku osiągnięciu pewnej wiedzy w tej materii, nie mogło zabraknąć szamanizmu, który od wieków intryguje ludzi na całym świecie.

James Endredy, choć od lat nazywany jest "szamanem", to sam niechętnie określa siebie tym mianem. Choć spełnia wszystkie podstawowe wymagania - odpowiedział na wezwanie, przeszedł szamańską inicjacje, posiada wieloletnie szkolenia oraz zdolności pozwalające na wejście w odmienne stany świadomości, ze względu na szacunek wobec starszych szamanów i ich wieloletnie doświadczenia, niechętnie odnosi się do nadanej mu etykiety.

"Szamanizm. Filozofia, religia, praktyka dla początkujących" jest, jak sam tytuł wskazuje, podstawową dawką przydatnych informacji w zakresie szamanizmu. Treść stanowią okrojone informacje, niosące meritum danych zagadnień, wśród których możemy wyróżnić:ogólne pojęcie szamanizmu, skąd się wywodzi i jak się rozwija, jaka jest jego rola w współczesnym świecie, jak wyglądają jego praktyki oraz kto, i w jaki sposób, może stać się szamanem. Spotkać możemy się także z opisem wielu świętych roślin, rytuałów i istotnych miejsc, a także z rozmaitymi cytatami oraz interesującą terminologią. Poruszane zostają również cięższe tematy, do których możemy zaliczyć: inicjację, szamańską świadomość oraz etymologię słowa "szaman".

Najciekawszym rozdziałem okazał się dla mnie rozdział ósmy, "Narzędzia szamańskie i święta medycyna", w którym autor starannie opisuje narzędzia, jakimi posługują się szamani, lecząc oraz przeprowadzając tradycyjne rytuały. Bardzo interesująca okazała się informacja, że według szamanów lekiem nie musi być tradycyjny, zachodni lek, będący owocem wieloletnich badań w laboratorium, ale dowolna rzecz, której użyje szaman w swojej pracy. Może to być np.: dym, opowiedziana historia, ogień, święte miejsce, rośliny, post, muzyka, skrajne gorąco, ofiary i święte przedmioty, do których mogą należeć: pióra, kamienie oraz kryształy. Autor rzetelnie opisuje każde "narzędzie", skupiając się na jego zastosowaniu oraz wyglądzie.

Niniejsza pozycja zdecydowanie poszerzyła i usystematyzowała moją wiedzę w zakresie szamanizmu. Jednak, lektura książki przyniosła mi także pewien niedosyt. Tematy, które porusza James Endredy, w moim mniemaniu, nie są wystarczająco rozwinięte, a ograniczone do minimum. Być może taki był zamysł autora, by przekazać czytelnikom podstawowe informacje, niemniej jednak uważam, że pewnie kwestie można było szerzej omówić, co zdecydowanie działałoby na korzyść recenzowanej pozycji. Dużym zaskoczeniem okazał się dla mnie język i sposób, w jaki autor oprowadza po świecie szamanizmu. Obawiałem się, że zostanę skonfrontowany z nieznaną mi terminologią, mało interesującymi, fachowymi, opisami, a jak się okazało, w moje ręce wpadła książka, która w sposób przystępny i rzetelny, przekazuje interesującą wiedzę. James Endredy staranie i rozsądnie podzielił treść na jedenaście rozdziałów,  w każdym skupiając się na innym zagadnieniem, co przełożyło się na większą przejrzystość i ułatwiło lekturę.

Niniejszą książkę polecam wszystkim zainteresowanym tematem szamanizmu, a także czytelnikom pragnącym poszerzyć swoją wiedzę o otaczającym nas świecie. Choć trudno w to uwierzyć, to nawet dziś, istnieją miejsca, gdzie życie nie zmieniło się na przestrzeni ostatnich lat. Ludzie żyją tam bez prądu, Internetu i supermarketów, nie skupiając się wyłącznie na samym sobie. Lektura "Szamanizmu. Filozofii, religii, praktyki dla początkujących" to podróż w ten obcy dla Nas, ludzi zachodu, magiczny świat.

4/6

Za książkę serdecznie dziękuje portalowi Sztukater.

czwartek, 24 lipca 2014

81. Łukasz Rembas "To nie deluzja"

http://wfw.com.pl/images/books/1190/xco3URvGKLOt2G.jpgSą różne powody, dla których sięgamy po dane książki. Mój, w przypadku "To nie deluzja", Łukasza Rembasa, był dosyć dziwny - niewiedza. Zafascynowany brakiem jakichkolwiek informacji na temat niniejszej książki (nigdzie, nawet na stronie wydawnictwa nie mogłem doszukać się jej opisu), postanowiłem, że spróbuję zmierzyć się z debiutem Łukasza Rembasa. I jak się okazało - postąpiłem dobrze.

Łukasz Rembas, urodzony 16 lutego 1991 roku w Koninie, jest studentem Uniwersytetu Warszawskiego. Od lat interesuje się fotografią oraz realizacją własnych produkcji filmowych. Od 2012 roku zajmuje się charakteryzacją filmowo-teatralną. "To nie deluzja" jest Jego debiutem literackim.

Głównym bohaterem powieści jest dwudziestoczteroletni Adam Lorantyn, właściciel dobrze prosperującej firmy modelingowej, odziedziczonej po nieżyjącym ojcu. Przyłapuję (choć to za dużo powiedziane, bo całą akcje staranie zaplanował, doskonale znając jej rezultat) swoją żonę Ewę, podczas zdrady z Robertem, kierownikiem działu finansów w Jego firmie. Mężczyzna decyduje się na rozwód, a zbliżające się święta Bożego Narodzenia zamierza spędzić z matką, mieszkającą w ogromnej posiadłości. Właśnie tam zaczynają mieć miejsce wydarzenia, które na zawsze odmieniają życie bohaterów - w budynku, według Elonory, matki Adama, pojawia się zjawa, duch przeszłości, pragnący zemsty. Adam, wraz z przyjacielem Henrym, rozpoczyna poszukiwania genezy aktualnych wydarzeń, szybko dochodząc do szokujących informacji - główny bohater miał brata Sebastiana, który zginął w pożarze. Po tym odkryciu lawinowo wychodzą na wierzch kolejne fakty, o których Adam nie miał pojęcia. Co tak naprawdę wydarzyło się w przeszłości i jaki związek z nią ma nowa sekretarka głównego bohatera, Angelika? Tego Wam nie zdradzę... Musicie dowiedzieć się sami!

Literacki debiut Łukasza Rembasa uważam za bardzo udany. Wykreowana przez Niego rzeczywistość jest bardzo wciągająca. Recenzowaną pozycję pochłonąłem w niecałe trzy godziny, nie odrywając się od czytania. Akcja powieści początkowo toczy się nieśpiesznie, pozwalając czytelnikowi na dokładne przyjrzenie się głównemu bohaterowi, Jego skomplikowanej naturze i Jego relacjach z innymi postaciami, by, mniej więcej, w połowie książki, ewidentnie przyśpieszyć, całkowicie wciągając w przedstawioną historię. Choć fundament powieści - uwaga spoiler - zemsta za krzywdy z przeszłości, jest dosyć wyświechtany, to autorowi udaje się go użyć w sposób niebanalny oraz interesujący. Splot wydarzeń prowadzący do zaskakującego zakończenia tworzy intensywny nastrój grozy, a szybki rozwój akcji podsyca zainteresowanie zakończeniem. Autor, w moim mniemaniu, podjął się także próby ukazania relacji międzyludzkich, na przykładzie Adama i Jego relacji z Weroniką, Henrym, a także losów Sebastiana. Jednak, temat ten nie został dokładnie spenetrowany, nad czym osobiście ubolewam. Język jest bardzo minimalistyczny, nie uświadczymy w w debiucie Łukasz Rembasa rozbudowanych opisów oraz niebanalnych rozwiązań słownych, aczkolwiek nie sposób podważyć jego poprawności. Bohaterowie są pozbawieni wielowymiarowej natury, ale mam wrażenie, że jest to celowy zabieg, mający na celu wyeksponowanie akcji.

Na uwagę zasługuje także enigmatyczne zdjęcie z okładki, autorstwa Przemysława Gaja, stanowiące trafne dopełnienie treści.

Należy także wspomnieć, że "To nie deluzja" ma w sobie coś z powieści Harlana Cobena - panujący nastrój grozy oraz niespodziewanie zakończenie, a także, w moim odczuciu, z powieści "Tarantula" Thierrego Jonqueta.

środa, 23 lipca 2014

80. Stosik czerwcowo-lipcowy 2014

 Wakacje w pełni, słońce świeci, wydawałoby się, że czasu na czytanie więcej, a jednak - zajęty pracą dorywczą, padający ze zmęczenia, coraz rzadziej ostatnio chwytam za książkę, a co za tym idzie - mniej udzielam się na blogu. Jednak, na przeciw zmęczeniu, nie odkładam książki całkiem na bok. I z tego powodu do mojej biblioteczki domowej przybyło w ostatnim czasie kilka nowych książek, głównie za sprawą Sztukatera, które, mam nadzieję, przeczytam w najbliższym czasie. Stosik prezentuje się następująco (przepraszam za słabą jakość zdjęcia):


Z własnych zakupów pochodzą tylko:
1. Michał Witkowski "Zbrodniarz i dziewczyna" - RECENZJA
2. Joy Fielding "Strefa szaleństwa" - RECENZJA
3. "Kompendium licealisty - Język polski"

Pozostałe książki to egzemplarze recenzenckie od Sztukatera.

sobota, 19 lipca 2014

79. Leszek Szymowski "Oszust"

Prawdopodobnie nigdy nie sięgnąłbym po tą książkę, gdyby nie pewien oksymoron. Tytuł i okładka wskazująca na to, że "Oszust matrymonialny" to ckliwy, tandetny i pstrokaty romans, skutecznie odstraszały, a opis Polski dziennikarz śledczy ujawnia szczegóły działalności oszusta matrymonialnego, sugerujący, że jest to porywająca historia, którą czyta się z ogromnym zainteresowaniem, sprawiał, że nie mogłem doczekać się chwili, kiedy zacznę ją czytać.  I w końcu, po długim okresie niezdecydowania, zasiadłem, pełen ambiwalentnych odczuć, do lektury niniejszej pozycji.

Leszek Szymowski, urodzony 1981 roku w Krakowie, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, jest polskim dziennikarzem śledczym i fotografem. Publikował m.in. na łamach "Wprost", "Angory" i "Gazety Polskiej". Pracował w TVP przy programach śledczych. Jest autorem kilku książek, między innymi "Zabić komendanta" oraz "Media wobec bezpieki".

Treść "Oszusta matrymonialnego" stanowi historia Kamila, obecnie przebywającego w więzieniu, który w latach 2002-2010 wzbogacał się, kosztem uwiedzionych kobiet. Poznawał je za pomocą portali randkowych, umawiał się z Nimi, wzbudzał zaufanie, kupował kwiaty, prawił komplementy, obiecywał ślub i dozgonną miłość. W pewnym momencie, za pomocą różnych sposobów, wyłudzał od Nich duże pieniądze, a to na rzekomą operacje matki, a to na kupno działki pod dom, a następnie bezpowrotnie znikał. Jego celem były tylko i wyłącznie kobiety samotne, bardzo zamożne, które, ze względów prawnych, Szymowski przedstawia za pomocą innych imion i nazwisk. Autor podzielił "Oszusta matrymonialnego" na cztery części, stanowiące osobne rozdziały w "karierze" Kamila: "Mój pierwszy raz", "Łowy na "księżniczki"", "Mój największy przekręt" oraz "Bogini zemsty".

Największą zaletą recenzowanej pozycji jest treść, którą można traktować jako przestrogę, interesującą historię, reportaż czy odczytywać ją w kategoriach psychologicznych. Postępowanie Kamila oraz kobiet, które mu zaufały, zdecydowanie przynoszą czytelnikowi dużą dawkę wiedzy o człowieku. Opisując zabawę uczuciami samotnych kobiet, autor przedstawia problem, jakim jest samotność i nadmierne zaufanie. Choć Szymowski nie prezentuje portretów psychologicznych swoich bohaterów, skupiając się wyłącznie na poczynaniach Kamila, to informacje na temat czytelnik może samodzielnie wysnuć, choćby z dialogów i sposobów manipulacji, jakich dokonuje główny bohater. Jednym mankamentem, jaki przychodzi mi do głowy w sprawie treści, jest brak opisów zachowań oszukanych bohaterek, gdyż szersze informacje o nich kończą się w momencie wyłudzenia pieniędzy.

Niestety, kwestia wydania, językowa i interpunkcyjna pozostawia wiele do życzenie. Nigdy w życiu nie spotkałem się z tak źle wydaną książką. "Oszust matrymonialny" oprócz interesującej, zapierającej dech w piersi historii, to także ogromny zbiór błędów i przykład, jak nie powinna wyglądać książka. W tekście odnajdziemy wiele błędów - stylistycznych, ortograficznych, interpunkcyjnych. Brakuje wielu, naprawdę wielu, znaków zapytania, akapitów, przecinków, spacji. Pojawiają się także liczne, denerwujące, literówki. Zwieńczeniem tych licznych błędów zdaje się być okładka, z którą wstyd wyjść na ulicę. Być może stanowi rzetelne dopełnienie treści, jednak patrząc na nią mam wrażenie, że niniejsza książka niemal na pewno jest ckliwym romansem.


3/6

niedziela, 13 lipca 2014

78. Wiesław Helak "Scenariusze syberyjskie"

Do lektury "Scenariuszy syberyjskich" podchodziłem z dużą rezerwą, obawiając się, że nie udźwignę formy tekstu - scenariuszy, które oferuje Wiesław Helak. Nigdy nie miałem z nimi (scenariuszami) do czynienia, uważając, że charakteryzuje je zwięzłość, prostota językowa oraz że nie są w stanie pobudzić mojej wyobraźni w stopniu, który mógłby mnie zachwycić. Jak się okazało - byłem w błędzie, a "Scenariusze syberyjskie" wywarły na mnie dosyć duże wrażenie, zapadając głęboko w pamięć.

Wiesław Helak, urodzony w 1948 roku, jest reżyserem oraz scenarzystą (filmy: "Złodziej" - wg dramatu Wiesława Myśliwskiego, "Epizod", "Własna wina", "Coś się kończy", "Opowieści Harley'a". 

"Scenariusze syberyjskie" składają się z czterech tekstów: "Buriacki Bóg", "Jakuty", "Paczurland" oraz "Żebyście zdechli". Historie te w sposób niezwykle plastyczny przedstawiają losy mieszkańców wschodniej Rosji oraz polaków zesłanych w głąb Syberii. Pierwszy z wyżej wymienionych scenariuszy przedstawia historię Benedykta Dybowskiego, sławnego zoologa, który, za udział w organizacji powstania styczniowego został skazany na 12 lat ciężkich robót na zesłaniu (choć początkowo została wymierzona mu kara śmierci). Benedykt Dybowski, wraz z Wiktorem Godlewskim, naprzeciw niesprzyjającym warunkom, przeprowadzał badania na Jeziorze Bajkał, odkrywając nowe gatunki flory i fauny. Zesłaniec wykazał się także dużymi zdolnościami i wiedzą medyczną, lecząc oraz odbierając porody. W kolejnych scenariuszach poznajemy Wacława Sieroszewskiego, etnografa i prozaika, badającego życie i zwyczaje mieszkańców Jakucji oraz Bronisława Piłsudskiego, badacza kultury i języka Niwchów i Ajnów, a prywatnie brata Józefa Piłsudskiego. Ostatni scenariusz - "Żebyście zdechli", został napisany na podstawie wspomnień z Kazachstanu Grażyny Jonkajtys-Luba, opublikowanych w Instytucie Literackim w Paryżu, a także rodzinnych historii zesłańczych z lat 1940-1946.

Nie ukrywam, że z przyczyn subiektywnych obawiałem się lektury "Scenariuszy syberyjskich". Jednak, moje zainteresowanie Rosją sprawiło, że postanowiłem zmierzyć się z najnowszym dziełem Wiesława Helaka. Pierwsze, co zauważyłem czytając niniejsze teksty, to oszczędność słowa, minimalizm, lapidarność oraz niezwykła plastyczność. Reżyser znany m.in. z ekranizacji "Złodzieja" Wiesława Myśliwskiego pisze w sposób bardzo oszczędny i wyważony, aczkolwiek treściwy i interesujący. Scenariusze, przygotowane z myślą o filmie, traktują o człowieku i Jego relacjach, przedstawiając postacie nieprzeciętne, o wielowymiarowej naturze. Wiesław Helak prezentuje ciężką, wymagającą wiele wysiłku i odwagi, syberyjską rzeczywistość, uwypuklając osobliwość i zwyczaje jej mieszkańców. W "Scenariuszach syberyjskich" występuje niewiele dialogów, a osobowości bohaterów czytelnik poznaje za pomocą licznych opisów ich zachowań i postępowań. Ciekawym dopełnieniem treści "Scenariuszy syberyjskich" są fotografie, przedstawiające historyczne wydarzenia, zwyczaje, jak i samych mieszkańców, wybitne postacie, a także lokalną tradycję.

Najnowszy zbiór scenariuszy Wiesława Helaka polecam wszystkim zainteresowanym losem zesłańców oraz mieszkańców Syberii, pasjonatom historii, a także czytelnikom poszukujących wyzwań literackich.

4/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

środa, 9 lipca 2014

LiteraTura II Strzelin 2014



LiteraTura II Strzelin 2014

Według założeń ogólnych, kultura jest przestrzenią, w której człowiek rozwija się i rośnie najpełniej. Oznacza to stwarzanie możliwości rozwojowych każdemu z nas, każdej grupie społecznej. Zależy nam na zwiększeniu uczestnictwa mieszkańców w kulturze w dwóch aspektach – czynnym i biernym. Chcemy, by kultura powstawała na różnych poziomach.
Dołączycie do nas?
W związku z nastawieniem kultury masowej na masowego odbiorcę, kultura ta musi być skierowana do osób w różnym wieku, o zróżnicowanym poziomie wykształcenia, doświadczenia, miejsca zamieszkania, osób należących nieraz do bardzo różnych grup społecznych.
Powyższe, szerokie i płynne określenie adresata produktów kultury masowej powoduje często odejście od tematów trudnych i kontrowersyjnych na rzecz prostej i przyjemnej rozrywki, która podobać się może prawie każdemu. Nic dziwnego więc, że kulturę masową często uznaje się za niosącą mało wartościowe i spłycone treści. Pora to zmienić!

Zapełnianie przestrzeni publicznej rozpoczynamy od 22 sierpnia we Wrocławiu!
W programie przewidziano między innymi:
Godzina 15:00 Matras, Świdnicka 28
Konferencja prasowa! 
*Spotkanie autorskie z Grahamem Mastertonem oraz pozostałymi zaproszonymi artystami,
*konkursy, gry, promocje,
*wspólne zwiedzanie miasta Wrocław, z przewodnikiem,
Godzina 20:00 Klub Muzyczny Od Zmierzchu Do Świtu, Krupnicza 15
*Koncert zespołu MENTAL SHUTDOWN!
Godzina 22:00 Wrocławska Fontanna, Hala Stulecia
*Multimedialny pokaz specjalny pt. "Marzenia"

Już 23/24 sierpnia Miasto i Gmina Strzelin otwiera przestrzeń publiczną dla każdego!
Godzina 14:00 Wielkie, wybuchowe, wystrzałowe, kulturalne otwarcie happeningu!
W programie przewidziano między innymi:
* Koncerty polskich i zagranicznych zespołów muzycznych – Majster Kat (Słowacja), Thermit, Deathinition, Rusted Brain, Ewa Bahrs, Beata Sielicka-Kowalska, Mental Shutdown (Norwegia) NoName, Friday Blues Band, Coś Tak O, Paul Dance,
*„Nauka przez zabawę” – Bum Bum Rurki (kolorowe muzyczne tuby) jako zabawa i edukacja muzyczna,
* Konkursy z nagrodami, trwające podczas całego wydarzenia,
* Spotkania z pisarzami, prezentacje pasji autorów oraz odczyty fragmentów autorów. Zaproszenie na wydarzenie przyjęli m.in. Adamkowicz Marek, Banach Iwona, Bancarzewska Wiesława, Bauer Ewa, Dryjer Marek, Georgiou Katarzyna, Gische Victoria, Hanaf Grażyna, Hybel Marcin, Kopsik Ewa, Krajewska Marta, Joć-Adamkowicz Iwona, Łysiak Edward, Madejek Monika, Malinowski Łukasz, Masterton Graham, Miśkiewicz Jolanta, Ponińska Dorota, Piekarska Małgorzata Karolina, Romanowska Kornelia, Sala Bartłomiej, Spadło Krzysztof, Sokół-Rudowska Monika, Skwarek-Gałęska Małgorzata, Szewczyk Katarzyna, Szymanowska Wanda, Śmigielska Krystyna, Śnieżkowska-Bielak Elżbieta, Tomaszewska Maria Zofia, Tomaszewski Mirosław, Turzyński Adrian, Wąsowicz Jacek, Wilczyńska Karolina, Wojciechowicz Juliusz, Zimowski Andrzej Ziemowit, Zychla Marek,
* Warsztaty i kursy artystyczne z zaproszonymi gośćmi,
* Spektakle warszawskiego Teatru Druga Sfera – „Czkawka” i „Morfina 0.05”,
* Występy regionalnych artystów scenicznych,
* Strefa rekreacyjno-sportowa dla dzieci i młodzieży (m.in. dmuchańce, "Strefa Bałaganu", Bajkowe Przedszkole, malowanie twarzy, bańki mydlane, gry i zabawy)
* Wystawa dzieł malarzy oraz artystów współczesnych,
* Strefa Welles (kultura i sztuka zdrowia i urody),
* Punkt krwiodawstwa,
* Kwesta charytatywna na rzecz Domu Dziecka w Górcu, z której dochód zostanie przeznaczony na zakup meblościanek.
* Pole namiotowe w Parku Staromiejskim dla obieżyświatów, turystów z daleka jak i z bliska,
* Strefa smażonej gastronomi (grille, parki piwne, zimne soki itp.),
 *Strefa taniej książki,
* Kiermasz wyrobów regionalnych oraz rękodzielniczych,
* Towarzyskie imprezy sportowe dla osób niepełnosprawnych,
* Kino pod chmurką - u nas zawsze świeci słońce! (przegląd kampanii społecznościowych)
* Kursy tańców latynoamerykańskich oraz technik samoobrony,
To tylko wybrane atrakcje z wyjątkowo bogatego programu!


Szczegółowe informacje na stronie:


Zapraszamy!


Organizator: Stowarzyszenie Sztukater, organizacja non-profit oraz partnerzy.
Telefon: 791-566-675
E-mail: info@sztukater.pl
Strona internetowa: www.sztukater.pl / http://facebook.com/Sztukater

piątek, 4 lipca 2014

76. Joy Fielding "Strefa Szaleństwa"

http://bookoutlet.com.pl/sello_obrazki/2254EC8D-B021-4A2E-AA2A-BC4A7935BB32.JPEG
Joy Fielding należy do tych autorów, po których sięgam bez zastanowienia. Do tej pory miałem przyjemność przeczytać Jej dwie książki - "Teraz ją widzisz" (recenzja) oraz "Martwą naturę" (recenzja), i każda z nich wywarła na mnie duże wrażenie. Z dużą niecierpliwością oczekiwałem chwili, gdy zasiądę do lektury kolejnej pozycji, pokładając w niej duże nadzieje. Czy zostały spełnione? O tym niżej...

Joy Fielding jest autorką kilkunastu powieści, z których większość zajmuje wysokie miejsca na listach bestsellerów "New York Timesa". Jej powieści mają podłoże psychologiczne, charakteryzują się wnikliwą obserwacją rzeczywistości oraz interesującymi wątkami sensacyjnymi, które często Fielding oferuje czytelnikom. W języku polskim ukazały się m.in.: "Szepty i kłamstwa", "Laleczka", "Strefa szaleństwa" czy "Martwa natura".

Strefa Szaleństwa to bar, w którym spotykają się przyrodni bracia Jeff i Will oraz ich kolega Tom. Pewnego dnia, po wypiciu kilku kufli piwa, ich uwagę przykuwa samotna, tajemnicza kobieta o dużych, ciemnych, niebieskich oczach. Bez większego zastanowienia mężczyźni zakładają się, który z nich pierwszy ją poderwie. W zakładzie pomaga im barmanka Kristin (a prywatnie dziewczyna Jeffa), której Suzy (tajemnicza dziewczyna) przekazuje, że zainteresowana jest jedynie Willem. Z tą chwilą życie piątki bohaterów (wliczając nieobliczalnego Dave'a, męża Suzy) ulega diametralnej zmianie. Zmuszeni są do wzięcia udziału w niebezpiecznej walce, która toczy się już nie tylko o wolność i miłość, ale także o przetrwanie.

Joy Fielding przyzwyczaiła swoich czytelników do łączenia niebanalnych wątków sensacyjnych z interesującą warstwą psychologiczną. Podobnie jest w przypadku "Strefy szaleństwa", jednak tym razem autorka skupiła się przede wszystkim na wątku sensacyjnym. Wykreowała intrygującą rzeczywistość, w której trudno znaleźć "to coś", wokół czego kręciłaby się przedstawiona historia. Z jednej strony głównym wątkiem wydaje się być Suzy oraz Jej relacje z mężem-furiatem, z Jeffem oraz Jego przyjaciółmi, ale na równi stoją problemy nieobliczalnego Toma, od którego, po wielu latach małżeństwa, wraz z dziećmi, ucieka żona. Także niestabilna sytuacja życiowa Jeffa, zakochanego w Suzy, wyrzuconego z pracy, pochłania dużą część uwagi czytelnika. Połączenie tych wszystkich historii w jeden wątek i uwypuklenie każdego z nich, choć początkowo wydaje się naprawdę dobrym pomysłem, z czasem zaczyna męczyć i wywołuje lekką dezorientację w fabule.

Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, choć samą książkę czyta się bardzo szybko (wręcz jednym tchem), czego zasługą jest wszechobecne napięcie, panujące już od pierwszych stron utworu. Joy Fielding zabiera czytelnika w świat, gdzie nie wszystko jest jasne, a uczucia i chęci nie zawsze są najważniejsze. Przypomina Wam to coś? Tak, tak... Autorka zabiera Nas w świat, który niczym nie różni się od naszego. Ludzie traktują się w nim na zasadzie "kto i na ile jest mi przydatny", traktując się jak marionetki (czego dopełnieniem jest okładka, której sens można zrozumieć dopiero po lekturze książki). Autorka porusza kwestie istotne, takie jak zazdrość, rola w związku, przemoc domowa oraz wolność, aczkolwiek nie wysnuwa z nich nic nowego, traktując je w sposób oczywisty. "Strefa szaleństwa" jest miejscami przewidywalna (choć nie ma możliwości przewidzieć zakończenia!), ale pod względem prowadzenia fabuły oraz akcji nie można autorce niczego zarzucić. 


4/6

środa, 2 lipca 2014

75. Łukasz Ksyta "Major Hubal. Historia prawdziwa"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/220000/220611/270636-352x500.jpgW ostatnim czasie coraz częściej sięgam po biografie. Moja niechęć do tego gatunku ustąpiła miejsca fascynacji, przez co na moich półkach coraz więcej tego typu pozycji. Szczególnie interesują mnie biografie osób nieprzeciętnych, wybitnych, których po prostu wypada znać. Do takich postacie niewątpliwie należy Henryk Dobrzański, o którym niniejsza pozycja traktuje.

Łukasz Ksyta, współautor książki "Opoczno i jego związki z odziałem Hubala", autor wielu artykułów historycznych publikowanych w czasopismach krajowych i polonijnych, współtwórca i redaktor strony www.majorhubal.pl. od lat gromadzi oraz opracowuje materiały o majorze Henryku Dobrzańskim oraz Jego żołnierzach.

Hubal, czyli major Henryk Dobrzański, to postać, która na pozór wydaje się bardzo dobrze polakom znana. Jednak, ze względu na niejasności dotyczących Jego życia, w szeroko pojętym świecie historycznym krąży wiele błędnych, często niezgodnych z prawdą, informacji na Jego temat. Wiele z nich Łukasz Ksyta w recenzowanej pozycji obala, podając prawdziwe, potwierdzone licznymi źródłami i badaniami. Autor przybliża czytelnikowi pełną sylwetkę majora Hubala, nie skupiając się jedynie na Jego obliczu patriotycznym i żołnierskim, ale także na życiu prywatnym, relacjach z środowiskiem, osiągnięciach sportowych oraz zainteresowaniach. Autor przedstawia Henryka Dobrzańskiego także jako wybitnego olimpijczyka i znawca koni. Major Hubal wziął udział w około 60 konkursach, reprezentując Polskę na 11 międzynarodowych zawodach. Niniejsza monografia przedstawia jednak Dobrzańskiego przede wszystkim jako patriotę i odważnego żołnierza, kreśląc czytelnikowi między innymi walkę z niemieckim okupantem na czele tzw. Wydzielonego Oddziału Wojska Polskiego.

Istotną częścią książki są także poszukiwania grobu majora Hubala (do dziś nieodnalezionego) oraz losy Jego żołnierzy (między innymi w Oświęcimiu). Autor rozpatruje wiele teorii dotyczących prawdopodobnego położenia grobu, powołując się na różne relacje i wspomnienia.

Niewątpliwie największą zaletą recenzowanej pozycji jest mnogość źródeł, z których korzysta autor. Na treść "Majora Hubala. Historii prawdziwej" składają się publikacje, prace naukowe, dokumenty (często pochodzące z prywatnych zbiorów), niedrukowane opowieści i liczne relacje. Autor korzysta z wielu nieznanych dokumentów, ukazując życie Henryka Dobrzańskiego od dzieciństwa, przez pierwszą wojnę światową i dwudziestolecie międzywojenne aż po śmierć, która miała miejsce 30 kwietnia 1940 roku. Łukasz Ksyta przedstawia majora Hubala bez zbędnego patetycznego wydźwięku, nie czyni z Niego postaci niemal idealnej, pozbawionej ludzkich ułomności, co często ma miejsce w biografiach, ale daje go poznać od "ludzkiej strony". Dużą zaletą są także lapidarne, aczkolwiek niezwykle wartościowe i treściwe, wiadomości. Autor nie zarzuca czytelnika lawiną nic niemówiących dat oraz dobrze znanych  faktów, ale oferuje staranie wyselekcjonowane informacje. Warte uwagi jest także niezwykle bogate i interesujące tło historyczne, przedstawione w bardzo rzeczowy i przystępny sposób.

Istotnym elementem książki jest także jej część graficzną, w której skład wchodzą liczne fotografie, przedstawiające Henryka Dobrzańskiego na różnych etapach życia, Jego rodzinę, wyczyny sportowe oraz żołnierzy. W skład recenzowanej pozycji wchodzą także skany różnych, często nigdzie niepublikowanych, dokumentów (takich jak legitymacje, wnioski, karty), listy. pokwitowania, pisemne rozkazy i komunikaty. 

"Major Hubal. Historia prawdziwa" to bez wątpienia istotne źródło informacji na temat Henryka Dobrzańskiego oraz Jego podwładnych. Łukasz Ksyta w sposób bardzo rzetelny i interesujący kreśli Jego sylwetkę, staranie selekcjonując informacje. Książką powinni zainteresować się nie tylko pasjonaci historii, ale także osoby interesujące się nieprzeciętnymi postaciami, gdyż do takich zdecydowanie należał Henryk Dobrzański.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.