Przejdź do głównej zawartości

73. Krystyna Kolińska "Preteksty do wspomnień"

"Najwyższy czas, aby uwolnić zamknięte w pudłach i szufladach "pamiątki z przeszłości", wywołać z ogromnej przestrzeni czasowej znanych mi ludzi na różnych życiowych drogach..." - w ten sposób Krystyna Kolińska wprowadza czytelnika w przywołaną przez siebie rzeczywistość, pełną wybitnych postaci (pisarzy, artystów, profesorów), opowiedzianą błyskotliwym i inteligentnym językiem. Nakładem wydawnictwa Iskry autorka podejmuje próbę ocalenia wspomnień, w sposób, jak dotąd najtrwalszy - przelewając je na papier.

Krystyna Kolińska, urodzona 23 grudnia 1923 roku, jest absolwentką Uniwersytety Poznańskiego (dziś Uniwersytetu Adama Mickiewicza). Autorka wielu książek, m.in.: "Tajemnice na sprzedaż", "Szatańska księżniczka. Opowieść o Izabeli Czajce-Stachowicz", "Miłość, namiętność, zbrodnia", "Słynne procesy", "Szaniawski. Zawsze tajemniczy". Na swoim koncie ma nagrody za całokształt twórczości m.in. nagroda ZAIKS-u im. Karola Małcużyńskiego oraz Związku Rzemiosła Polskiego im. Władysława Reymonta. Odznaczona Krzyżem Armii Krajowej, odznaką Akcji "Burza", "Gloria Artis" ministra kultury.

"Preteksty do wspomnień" zostały podzielone na sześć dużych rozdziałów: "Pamięć", "Różne czasy, różni ludzie", "Opowieści", "Portrety", "Wiek XX i Nowe Tysiąclecie", "Relacje". W każdym z rozdziałów pisarka rozpatruje przeszłość oraz wspomnienia z innej perspektywy - na przykładzie swojej osoby, jak i bliskich znajomych, serwując ogólny zarys wydarzeń, przedstawiając konkretne historie i wydarzenia z życia konkretnych osób, oddając tło i klimat omawianych lat. Autorka objaśnia relacje, jakie łączyły ją z różnymi, często wybitnymi, ludźmi, takimi jak Yoshiho Umeda, Zbigniew Raszewski, Rosa Bailly, Krystyna Skuszanka, Igor Bełza, Ignacy Mosia, Leopold Buczkowski czy Eryk Lipiński. Kolińska nie przedstawia pełnego życiorysu omawianych postaci, a jedynie konkretne spotkania, wybrane wspomnienia, fragmenty wywiadów, opowieści czy anegdot. Treść utworu stanowią nie tylko nienamacalne wspomnienia, ale liczne listy, telegramy, zdjęcia, fakty historyczne i relacje.

Największą zaletą, a zarazem największym zaskoczeniem dla mnie, "Pretekstów do wspomnień" okazał się "ciepły", wręcz "domowy", wydźwięk tekstów. Bardzo często, w przypadku biografii, ma miejsce surowość, patetyczność oraz utrzymywanie zasady "data + wydarzenie". W wspomnieniach Kolińskiej nie uświadczymy nic podobnego; autorka serwuje czytelnikowi wybiórczo, aczkolwiek starannie, wybrane wydarzenia, pozbawione biograficznego patosu, mające na celu zilustrować konkretne sytuacje. Dzięki temu recenzowana pozycja zachowuje niezobowiązującą, miejscami wręcz luźną, aczkolwiek zawsze przemyślaną i odpowiednią, formę. Dużą zaletą przedstawianych historii jest ich lapidarność oraz rzeczowość. Autorka w sposób bezstronny kreśli przywoływane przez siebie sytuacje, nie przepuszczając ich przez pryzmat późniejszych doświadczeń czy wniosków.

"Preteksty do wspomnień" są nieocenionym źródłem informacji o prywatnym życiu elit artystycznych i naukowych, ich osobowościach, zwyczajach i codzienności. Rzetelnym dopełnieniem treści są liczne, pochodzące często z prywatnych źródeł, zdjęcia, skany listów, telegramów i pamiętników. Należy także wspomnieć, że książka nie powinna być traktowana jako biografia Krystyny Kolińskiej, gdyż nie traktuje o kompletnym życiu autorki, a jedynie o relacjach z wybitnymi osobami.

Najnowsza książka Krystyny Kolińskiej zainteresuje czytelników szukających informacji z życia tzw. "świadków epoki" oraz elit artystycznych. Niniejsza pozycja jest nieocenionym zbiorem ciekawych historii, interesujących anegdot i poruszających wydarzeń. Autorka w sposób niezwykle umiejętny prowadzi czytelnika w świat swojej, niewątpliwie barwnej, przeszłości, pokazując mu to, co jest zdecydowanie warte zapamiętania.

5/6

Za książkę serdecznie dziękuję portalowi Sztukater.

Komentarze

  1. Nie przepadam za biografiami, a powiedziałabym, że mam do nich wręcz wstręt. ;) (No, może za wyjątkiem Wilka z Wall Street, ale to inna bajka ;)).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej podczas takiej lektury zachwycałyby mnie chyba skany, zdjęcia itd. Świetna publikacja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka niewątpliwie bardzo mądra, oddająca rzeczywisty obraz ludzi pochodzących z dawnych elit artystycznych. Miły dodatek w postaci zdjęć i listów, z pewnością dodaje odpowiedniego klimatu. Widzę, że dość często sięgasz właśnie po takie mądre publikacje:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Interesująca i wartościowa pozycja, nie przypuszczałam, że może tyle w sobie skrywać cennych informacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zbiór ciekawych historii i anegdot- coś w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. słyszałam wiele dobrego o tej serii. umiejętne przedstawienie historii jest nie lada sztuką, ba, więcej takie pozycje mnie nudzą niż cieszą, ale Klińska mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam przeczucie, że ta książka mi się spodoba...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz