Przejdź do głównej zawartości

49. Jan Pelc "...będzie gorzej"

Recenzja jest laureatem konkursu szkolnego na recenzje wybranej książki. 


http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/190000/190539/221375-352x500.jpgJan Pelc wydając „…będzie gorzej” w 1985 roku został okrzyknięty undergroundowym artystą. Ta powieść to rarytas dla wszystkich tych, którzy cenią sobie realizm; dla tych, co lubią świat przedstawiony bez lukru i zbędnego potoku słów. Napisana dosadnym językiem przedstawia rzeczywistość, którego pryncypium jest wolność. Rzeczywistość przykrą, pełną alkoholu, tułaczki, gniewu i buntu, aczkolwiek pełną nadziei, wiary i prawdy. 

Pragnienie wolności jest tematem bardzo często pojawiającym się w literaturze; ma miejsce w odniesieniu do grup społecznych, często nawet całych narodów – pragnienie odzyskania niepodległości, uwolnienia się spod rządów zaborcy, czy w odniesieniu do pojedynczych jednostek, które najczęściej buntują się przeciwko przyjętym normom lub zachowaniom. W dziele Jana Pelca, bo tak należy mówić o recenzowanej pozycji, główny bohater, Olin, przeciwstawia się otaczającej rzeczywistości, odrzucając klarowne i wygodnie życie, na rzecz tułaczki. A wszystko to w imię wolności…

Świat przedstawiony w undergroundowej powieści „..będzie gorzej” jest światem brutalnym i drastycznym, a jednocześnie pięknym i pełnym wrażliwości; główny bohater, Olin, przeciwstawia się ogólno przyjętym normom, wybiera niezależność, a za największą wartość uznaje wolną wolę. Buntuje się zasadom i nakazom, najpierw w szkole, a następnie w pracy, odrzuca wszystko to, co zostało przyjęte za „normalne”, by rozpocząć życie, którego symbolem jest wolność. Olin z impetem odrzuca wszystko co ogranicza swobodę – karierę zawodową, rodzinę itd. Rozpoczyna życie, którego stałym kompanem jest alkohol; życie bez celów, ambicji. Liczy się tylko chwila obecna; przeszłość i przyszłość nie odgrywają istotnej roli. Alkohol, tułaczka, znajomi – to wszystko zastępuje „normalny świat”. Przypadkowi znajomi zastępują przyjaciół, tułaczka stabilność, alkohol całą resztę. Cena, jaką musi płacić to odrzucenie przez społeczeństwo i permanentne zatargi z prawem. Mimo wszystkich problemów, gra jest warta świeczki; Olin do przegrania nie ma nic, a do wygrania wiele – wolność. 

Powieść Pelca nie jest dla wszystkich; nie jest dla czytelników ceniących wygładzoną rzeczywistość, w której postępowanie bohaterów jest racjonalne i zrozumiałe; nie jest dla tych, co boją się spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy; i nie dla  szukających w sztuce odskoczni od rzeczywistości. „…będzie gorzej” kipi szarą codziennością. Kipi rutyną oraz dekadentyzmem. Ale razi także wrażliwością oraz poszukiwaniem sensu życia. Bohaterowie stworzeni przez Pelca to postacie, które pod maską obojętności skrywają delikatność i subtelność. Olin, który na pierwszy rzut oka wydawać się może wyprutym z empatii pijaczyną, posiada wrażliwość, która pozwala mu dostrzec to, co dla innych jest nieistotne. Uważam, że autorowi, w sposób doskonały, udało się uchwycić ludzką naturę. „…będzie gorzej” to podróż w głąb człowieka. To wyprawa, której celem jest zrozumienie samych siebie, ale także tych, którzy odważyli się sprzeciwić rzeczywistości. To dzieło pozwalające dostrzec piękno świata, tkwiące w prostocie. 

 „…będzie gorzej” to jedna z najważniejszych pozycji, jakie ukazały się na polskim rynku wciągu ostatnich lat. Choć książka pojawiła się w Polsce w 1989 roku, to została wydana niepełnie – zawierała jedynie dwie z trzech części. Recenzowany przekład Jana Stachowskiego, to pełne wydanie brawurowej powieści, wydanej dwadzieścia osiem lat temu. Pojawienie się pełnej wersji na naszym rynku, to niewątpliwie wydarzenie warte uwagi.   

9/10

Komentarze

  1. Do końca przekonana nie jestem, ale może spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie z kolei bardzo zainteresowałeś tą książką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, świetna pozycja ;)

      Usuń
  3. Lubię Cię odwiedzać, bo wybierasz nietypową literaturę. Inną niż wszyscy.
    Tak jakbyś otwierał przed czytelnikiem nowe horyzonty, to duży plus :) No i świetnie piszesz. Książki zapewne nie przeczytam, ale recenzja była jak najbardziej interesująca.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz