niedziela, 2 marca 2014

46. Agnieszka Szygenda "Kupię rękę"

Kupię rękę - Agnieszka SzygendaSięgając po "Kupię rękę" niczego nadzwyczajnego nie oczekiwałem. Prawdę mówiąc - nie wiedziałem za co się biorę. Autorka była mi nieznana, opis książki niewiele mówił; jedynie tytuł intrygował. I właśnie dzięki niemu zabrałem się za lekturę.

Agnieszka Szygenda, z wykształcenia filozofka, autorka tomiku wierszy "Pozdrowienia z Arki", laureatka wielu ogólnopolskich konkursów poetyckich i literackich, autorka trzech powieści stworzyła w tejże pozycji literackiej świat, który wydaje się być lustrzanym odbiciem naszego; postacie oraz ich postępowanie, reguły rządzące w powieści nie są nam obce - mamy z nimi styczność każdego dnia.

Tomek, zdesperowany z powodu braku pieniędzy, z chęci pomocy łożenia na swoją edukacje, postanawia w sposób szybki zarobić dużą kwotę pieniędzy - wystawia na aukcji internetowej swoją rękę. Pomysłem, który wydaje się absurdalny, interesuje się Olgierd, sfrustrowany, pełen kompleksów i gniewu, wysoko postawiony pracownik, przyszły właściciel, dobrze prosperującej firmy swojego teścia. Olgierda życie, które na pierwszy rzut oka zdaje się przypominać życie szczęśliwej rodzinki z reklamy proszku do prania, daleko odbiega od ideału - nie dzieli życia z osobą, którą kocha, a z osobą, która jest w stanie pomóc mu w karierze zawodowej, nie może dostać wymarzonego awansu, dopóki żyje obecny właściciel korporacji, co jest powodem Jego niezadowolenia. Rzeczywistość zawodowo-rodzinna tak bardzo frustruje Olgierda, że postanawia dać upust swoim emocjom w internecie - kupuje na aukcjach różne części ciała, na których postanawia wykonywać tatuaże, których treść mocno oddziałuje na życie właścicieli. Nieskłonny do refleksji i obojętny na miłość bohater zmienia się pod wpływem tragicznej śmierci rodziców i pobytu z dziadkiem, na którego prośbę odwiedza najbliższą rodzinę. Podczas tych odwiedzin dostrzega sens życia i docenia więzy rodzinne. Te odkrycia zmieniają Jego sposób patrzenia na wiele istotnych kwestii istnienia.

Zabierając się za lekturę powieści Agnieszki Szygendy nie spodziewałem się, że tak pozornie niezobowiązująca powieść, zawiera w sobie tyle prawd, o których często zapominamy. Losy bohaterów zdają się mówić czytelnikowi, że najważniejsza w życiu jest rodzina. Autorka ustawia na piedestale więzy rodzinne, twierdząc, że życie bez niej jest życiem nic nie wartym. Bohater powieści dopiero po stracie najbliższych docenia tę wartość, odrzucając te, które prędzej uważał za istotne - pieniądze, stanowiska, pozycja społeczna. "Kupię rękę" to idealny przykład książki-drogowskazu, której lektura wskazuje czytelnikowi dobrą drogę.

Dużym plusem powieści jest jej język - autorka zrezygnowała ze zbędnych ozdobników i opisów, dzięki czemu cała uwaga czytającego skupiona jest na treści. Zazwyczaj jest tak, że wartościowe książki, z których płyną prawdy o życiu, wymagają skupienia i odpowiednich warunków; "Kupię rękę" tego nie wymaga - prosty język, szybko rozwijająca się akcja, wciągająca fabuła sprawiają, że treść i racje przyswajane są mimochodem.

8/10

4 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale zapowiada się całkiem całkiem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie słyszałem o niej, kupiłem ją gdyż skusiła mnie atrakcyjna cena - niecałe 4 zł. ;)

      Usuń
    2. łał! 4 zł to prawdziwa okazja!
      sama też staram się kupować jedynie w promocji ;]

      Usuń
  2. 4 złote to nie ma co sie zastanawiac się książke przebrze :)
    Podoba mi sie jak piszesz!
    Zapraszam do mnie http://artofreadingbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń