piątek, 27 grudnia 2013

39. Mineko Iwasaki "Gejsza z Gion"

http://s.lubimyczytac.pl//upload/books/176000/176710/138723-352x500.jpgJaponia jest niewątpliwie jednym z tych krajów, które owiane są tajemniczością. Jest  jednym z tych krajów, które wydają się stanowić oddzielny świat: obca tradycja, obce zwyczaje, inne kanony piękna. Sięgając po "Gejsze z Gion" chciałem choć trochę zasmakować tego, co dla mnie wciąż nieznane - Japonii.

Jednym z symboli Kraju Kwitnącej Wiśni są niewątpliwe gejsze. Podziwiane nie tylko przez Japończyków - także przez turystów, stanowią nie lada atrakcję dla ludzi zachodu. "Gejsza z Gion"  została napisana przez jedną z największych gejsz - Mineko Iwasaki.

Mineko Iwasaki urodziła się w 1949 roku jako Masako Tanaka. W wieku pięciu lat rozpoczęła naukę w domu gejsz Mineko. Madame Oima, którą Masaka nazywała ciocią Oima, właścicielka domu gejsz Mineko, upatrzyła w pięcioletniej dziewczynce swoją następczynie. W ten sposób, w wieku dziesięciu lat, została oficjalnie adoptowana przez Madame Oima, by stać się spadkobierczynią rodu i tradycji Iwasaki. W drodze do tytułu "gejszy" Mineko musiała nauczyć się tradycyjnych tańców, uczyła się ich u Wielkiem Mistrzyni - Imeoto, zwyczajów, języka i muzyki. W krótkim czasie zdobyła pozycję największej gwiazdy tej profesji, co przysporzyło Jej wiele problemów, wynikających z zawiści rówieśniczek, występowała między innymi przed brytyjską królową, . Popularność przełożyła się także na życie prywatne - permanentnie zapracowana Mineko miała coraz mniej czasu. W wieku 29 lat,  u szczytu sławy, wycofała się z zawodu zamykając szkołę gejsz i zakładając rodzinę. Co było powodem tej decyzji? Tego dowiadujemy się z lektury "Gejszy z Gion".

Sięgając po autobiografię Mineko Iwasaki miałem ukryte pragnienie przyswojenia choć cząstki japońskiej kultury. W pewnym sensie udało mi się to - zapoznałem się z wieloma informacjami na temat tradycji Kraju Kwitnącej Wiśni, aczkolwiek cały czas czuję niedosyt. Uważam, że autorka powinna wzbogacić książkę o głębsze opisy zwyczajów i kultury Japończyków, co uczyniłoby tę powieść ciekawszą.

7/10

środa, 25 grudnia 2013

38. Colin Forbes "Bez litości"

Bez litości - Colin Forbes    
Gdybym musiał wskazać, czym różni się "Bez litości" od innych pozycji tego gatunku - miałbym problem. Ów książka, choć na pierwszy rzut oka wydaje się ciekawa, jest bardzo miałka, schematyczna i przewidywalna.

Colin Forbes, a właściwie  Raymond Harold Sawkins, to brytyjski pisarz, któremu największą sławę przyniosła seria thrillerów, których głównym bohaterem jest Tweed, oficer brytyjskich służb specjalnych. W powieści "Bez litości" ów bohater musi zmierzyć się ze śledztwem w sprawie makabrycznych morderstw, które zainicjowane jest zeznaniem Michaela, zmagającego się z amnezją, twierdzącego, że był świadkiem morderstwa. Tropiąc pozbawionego skrupułów mordercę Tweed trafia na ślad spisku, w który zamieszani są członkowie rodziny Michaela i agenci Angory, arabskiego państwa. W trakcie śledztwa Tweed zmaga się także z Charmianem, płatnym mordercą próbującym zamordować brytyjskiego oficera.

Powieść "Bez litości" to swoisty thriller. Posiada wszystkie cechy, które powinny mieć miejsce w dreszczowcu. Książka nie posiada natomiast tych cech, które uczyniłyby ją wyjątkową. "Bez litości" to pozycja jedna z wielu... powieść, którą czytelnik szybko skonsumuje i przetrawi. Powieść niezostająca w pamięci. Brak w niej niespodziewanych zwrotu akcji, interesujących wątków pobocznych, zaskakującego zakończenia.

4/10

sobota, 14 grudnia 2013

37. Honoriusz Balzac "Ojciec Goriot"

Ojciec Goriot - Honore de Balzac"Ojciec Goriot" to powieść tworzona w latach 1834-1835, należąca do części "Komedii ludzkiej" zatytułowanej "Sceny z życia prywatnego". Dzieło jest klasycznym przykładem zapoczątkowanego przez Balzaca nurtu realistycznego.

Akcja powieści rozgrywa się w 1919 roku w Paryżu. Głównym tłem akcji jest gospoda pani Vauquer. W tym miejscu mieszka tytułowy bohater - ojciec Goriot. Oprócz Niego żyje tam między innymi student prawa, Eugeniusz de Rastignac, który pod wpływem paryskiego trybu życia postanawia awansować społecznie dorabiając się fortuny.

Ojciec Goriot, były fabrykant, jest zamożnym człowiekiem, aczkolwiek Jego majątek cały czas maleje, gdyż wydaje pieniądze, by zapewnić córkom, Anastazji i Delfinie, życie na wysokim poziomie. Fundując im rozmaite rozkosze sam popada w biedę. Jego życie wygląda zupełnie inaczej, niż życie pociech - One zamieszkują  piękne pałace, uczęszczają na bale, noszą drogie stroje, On natomiast mieszka w zaniedbanym pokoju, nie zapewniając sobie żadnych przyjemności. Wszystko wskazuje na to, że Goriot jest człowiekiem nieszczęśliwym. Nic bardziej mylnego... ma coś, co pozwala mu odczuwać radość i zadowolenie - córki. Dopóty jest szczęśliwy, dopóki One są. Niestety, uczucie jakim darzy Anastazje i Delfinę nie jest odzwierciedlane. Młode kobiety nawiązują kontakt z Ojcem tylko wtedy, gdy potrzebują pieniędzy. A to i tak w konspiracji...

Akcja początkowo przebiega niespiesznie. Pierwsze strony powieści to opis gospody pani Vauquer. Na kolejnych stronach akcja znacznie przyśpiesza, czytelnik poznaje nowe postacie, zaznajamia się  z pobocznymi wątkami (z osobą Vautrina, próbą awansu społecznego Eugeniusza) i poznaje istotę dzieła.

Świat przedstawiony w dziele dostarcza garść informacji na temat życia w dziewiętnastowiecznym Paryżu, ukochanym przez bogaczy i artystów. Lektura powieści przynosi czytelnikowi wiele trafnych spostrzeżeń na ten temat.

Powieść Balzaca trafnie obrazuje istotny problem ówczesnego świata, choć od napisania jej minęło prawie dwadzieścia dekad. Nieodpowiedni stosunek dzieci do rodziców, niekoniecznie tak skrajny jak w dziele, brak szacunku czy brak zainteresowania to kwestie, z którymi spotykamy się na co dzień. Lektura "Ojca Goriota" zachęca do refleksji w tej materii, wzrusza i zaskakuje.

7/10

czwartek, 12 grudnia 2013

36. Patrick Woodrow "Punkt przecięcia"

Punkt przecięcia - Patrick Woodrow"Punkt przecięcia" Patricka Woodrowa to wciągająca powieść, której główna akcja rozgrywa się na otwartym morzu.

Głównym bohaterem powieści jest Ed Strachan, którego życie, już na pierwszych stronach powieści, zostaje zagrożone, gdyż kobieta, z którą przebywa na randce, próbuje mu zaszkodzić, a być może i zabić, za pomocą narkotyków, wsypując je do drinka bohatera. Ostatecznie Strachanowi, któremu przez całą powieść sprzyja szczęście, udaje się zamienić szklanki, czego rezultatem jest śmierć kobiety. Strachan dochodzi do wniosku, że Christine próbowała go zabić, by wejść w posiadanie Jego spinki do mankietu, spuścizny po ojcu, na której wygrawerowane są współrzędne. Zostaje oskarżony o spowodowanie śmierci, zostaje zamknięty w więzieniu, z którego następnie zostaje wypuszczony za sprawą kaucji. Ścigany przez policję ucieka w kierunku Morza Południowochińskiego, gdzie rzekomo znajduje się Jego spadek (co wnioskuje z współrzędnych ze spinek). Wynajmuje statek, zabiera ze sobą kilku znajomych, w tym piękną KT, i zaczyna poszukiwania spadku na dnie morza. Ostatecznie udaje mu się odnaleźć zatonięty japoński okręt wojenny, na pokładzie którego znajduje się dwanaście sejfów ze złotem. Od tego momentu Ed musi walczyć o swój spadek, gdyż chętnych na złoto jest wielu... Strachan musi stawić czoło niebezpiecznym bohaterom, by zdobyć majątek.

"Punkt przecięcia" to powieść o prostej, a może i nawet banalnej, fabule. Akcja książki przede wszystkim rozgrywa się na otwartym Morzu Południowochińskim, a także pod jego powierzchnią. Autorowi udało się stworzyć historię, która "zassie" czytelnika, nie pozwalając mu na oderwanie się od lektury. Głównymi plusami powieści są dynamicznie rozgrywająca się akcja, zaskakujące zwroty akcji i warty uwagi pomysł.

6/10

sobota, 7 grudnia 2013

35. Hening Mankell "Nim nadejdzie mróz"

Nim nadejdzie mróz - Henning Mankell"Nim nadejdzie mróz" to moje pierwsze spotkanie z Mankellem. W tej powieści bohater serii Mankella, Kurt Wallander, udaje się na emeryturę, a Jego miejsce zajmuje rezolutna Linda Wallander.

Choć Linda nie objęła jeszcze stanowiska funkcjonariusza, bowiem będzie miało to miejsce dopiero za dwa tygodnie, to ma szansę na wykazanie swoich umiejętności, ponieważ w tajemniczych okolicznościach znika Jej przyjaciółka Anna. O ile samo zaginięcie nie wzbudza sensacji, to niepokojący wydaje się fakt, że przed zniknięciem przyjaciółka twierdziła, że widziała ojca, który zniknął ponad dwie dekady temu. Przyszła funkcjonariuszka rozpoczyna śledztwo na własną rękę, które zdaje się krzyżować ze śledztwem prowadzonym przez Kurta - w lesie zostaje odnalezione ciało starszej badaczki. Czytając pamiętnik Anny, Linda odkrywa, że zamordowaną kobietę i zaginioną przyjaciółkę łączyły jakieś relacje. Wówczas w poszukiwania Anny angażuje się policja. W tym samym czasie w mieście mają miejsca niecodzienne wydarzenia - ktoś podpala zwierzęta. W toku śledztwa pojawiają się nowe okoliczności, które zdają się układać w jedną logiczną całość. Czy za zaginięciem Anny, zabójstwem badaczki i innymi wydarzeniami stoi sekta? Czy uda się odnaleźć przyjaciółkę Lindy? Kto zamordował kobietę znalezioną w lesie? Z tymi pytaniami muszą zmierzyć się Linda i funkcjonariusze. A mają mało czasu, bo liczba ofiar ciągle rośnie...

Powieść Mankella to nie tylko duża dawka emocji, ale także krok w kierunku poznania ludzkiej natury. Bohaterzy "Nim nadejdzie mróz" są ukazani bez zbędnych filtrów i retuszy, kierują się zrozumiałą dla czytelnika logiką, są autentyczni i "ludzcy". Choć teren, po którym porusza się autor nie jest pierwotny, powstało już wiele powieści na ten temat, to dzieło Mankella wyróżnia coś szczególnego. Nie potrafię wskazać konkretnie co to jest, aczkolwiek wydaje mi się, że jest to konstrukcja powieści, która pozwala czytającemu wcielić się w detektywa. Początkowo mamy przedstawione trzy wątki, które nie układają się w spójną całość - sekta, zaginięcie i zabójstwo. Z czasem wszystko zaczyna się łączyć, a Czytelnik zostaje coraz bardziej wciągnięty w świat przedstawiony.

7/10

wtorek, 3 grudnia 2013

34. Thierry Jonquet "Tarantula"

Tarantula - Thierry JonquetJestem świeżo po lekturze. Kilka godzin temu skończyłem czytać "Tarantulę" Thierrego Jonqueta, a czuję się, jakbym dopiero co odłożył książkę na półkę. Cały czas czuje dreszczyk emocji, który wspina się coraz wyżej po moich plecach. Cały czas czuję klimat tej książki... niesamowita powieść!

Sięgnąłem po książkę ze względu na okładkę. Ale nie dlatego, że mnie urzekła, tylko dlatego, że wydała mi się bardzo... dziwna (?). Ani nie zachwyca, ani nie odpycha. Jest jakaś dziwna... Ciekawa.

Zaczynając czytać spodziewałem się zwykłej historyki z krwią w tle. Spodziewałem się powieści, których wszędzie dostatek. Powieści niczym się niewyróżniającej, niezachwycającej. Po prostu: kolejnego tradycyjnego thrillera. Zaczytując się w kolejne strony radykalnie zmieniałem zdanie.

Książka podzielona jest na trzy części: "Pająk", "Jad" i "Ofiara". Na pierwszych stronach poznajemy Richarda Lafargue, który, jak się później okazuje, jest wziętym chirurgiem. W swojej willi więzi Ewę, którą "użycza" innym mężczyznom za pieniądze. Nie robi tego dla zysku. "Użycza" Ewe by patrzeć, jak zostaje poniżana. Dlaczego? Po co to robi? Tego dowiemy się na ostatnich stronach powieści.

W książce poznajemy także Alexa, który, po napadzie na bank i zabiciu funkcjonariusza, musi się ukrywać. By zatrzeć za sobą wszystkie ślady i by mieć szanse na normalne życie postanawia przejść operacje twarzy. Porywa Ewę, którą bierze za żonę Richarda, by móc wymusić na chirurgu operację w konspiracji. Ostatecznie ponosi śmierć z rąk lekarza, gdyż jak się okazuje, jest wmieszany w sprawę z przeszłości (w którą jest także wmieszana Ewa), za którą próbuje zemścić się Lafargue.

Powieść przelatują także wspomnienia, więzionego w piwnicy Richarda, mężczyzny. Dowiadujemy się z nich, że chirurg uprowadził ów mężczyznę, przykuł łańcuchami do ściany i przez kilka miesięcy więził podając tajemnicze substancje, obserwując. Ostatecznie tym mężczyznom okazuje być się jedna z wyżej wymienionych postaci (nie podaję imienia, by nie rozwiać przyszłemu czytelnikowi tajemnicy książki).

Kluczową rolę w powieści odgrywa także Viviane, córka chirurga. Przebywa Ona w zakładzie psychiatrycznym, do którego trafiła wskutek gwałtu.

Głównym plusem książki jest jej konstrukcja. Zaskakujący rozwój akcji, niebanalna fabuła... cóż, uważam, że ta książka jest genialna! Jestem pełen uznania dla Thierrego Jonqueta, autora powieści, za oryginalny pomysł i wykonanie. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. Autor stworzył historię idealną. Historie, która szokuje, porusza, zachwyca... na uwagę zasługuje także lekkość pióra Jonqueta. "Tarantulę" czyta się w mgnieniu oka (co wynika może z faktu, że jest bardzo krótką powieścią).

Autor poruszył w powieści bardzo ważne temat: żądze zemsty. Bohaterowie muszą zmierzyć się z konsekwencjami własnych czynów, co dowodzi na to, że nie ma zbrodni bez kary. Czytelnik musi samodzielnie zidentyfikować postępowanie bohaterów zgodnie z własnym sumieniem.


10/10

niedziela, 1 grudnia 2013

33. Norma Khouri "Utracony honor"



Utracony honor - Norma KhouriMyślę sobie, że jedną z misji, jaką wypadałoby wykonać podczas wędrówki po Ziemi, jest próba poznania i zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Sięgając po "Utracony honor" chciałem zaczerpnąć choć garść informacji na temat życia, kultury, zwyczajów w Jordanii. 

Akcja "Utraconego honoru" rozgrywa się w społeczeństwie, w którym pierwsze skrzypce odgrywa Koran. Księga święta. Księga, która mówi jak należy żyć, jak postępować, kogo i za co karać, co jest dobre, co złe.

Historię przedstawioną w książce opowiada Norma Khouri, jedna z głównych bohaterek, a zarazem autorka. Ów historia opisuje miłość Dali, wyznającej islam, w chrześcijaninie. Jordańskie prawo zakazujące związków między osobami różnych wyznań, wielowiekowa tradycja oraz przychylność prawa pozwalająca na zabicie kobiety, która przyniosła wstyd rodzinie uniemożliwia Dali jawne spotykanie się z lubym. Postawiona w niekomfortowej sytuacji zmuszona jest odbywać spotkania w konspiracji, co przy całkowitej kontroli rodziny staje się prawie niemożliwe. Ostatecznie Dalia ponosi konsekwencje swoich uczuć z rąk ojca. Zbrodnia nie wzbudza kontrowersji, a rodzina i znajomi uważają, że dwudziestopięcioletnia Dalia zasłużyła sobie na śmierć "plamiąc honor rodziny". Jedynie Norma postanawia walczyć o dobre imię przyjaciółki przeciwstawiając się społeczeństwu.

Oparta na faktach powieść trafnie obrazuje sytuacje kobiet między innymi w Jordanii. Nie będę wgłębiał się w istotę treści, bo nie wysnułbym z Niej nic odkrywczego - wiadomo, niedopuszczalne jest, że gdzieś na świecie kobiety są traktowane jako obywatele drugiej kategorii, że uzależnione są od woli mężczyzn, że nie posiadają pełnej kontroli nad swoim życiem, ale skupie się na formie. Po pierwsze, książka jest napisana bardzo prostym językiem co uważam za plus, ponieważ dostarcza dosyć ważną treść w bardzo klarowny sposób. Po drugie, uważam, że autorka ujęła najważniejsze kwestie, dzięki czemu nie mamy do czynienia z nadmiarem informacji wylewających się z każdej strony. Minusem powieści jest banalność akcji, nawet najmniej przenikliwy czytelnik może przewidzieć jej rozwój, często mdłe dialogi (prowadzone dziwnym, sztucznym, "serialowym" językiem), brak pobocznych wątków, które uświetniłyby powieść.

Reasumując: jest to książka dobra, by "liznąć" informacji na temat życia kobiet w Jordanii, ale nie jest pozycją, która zostanie w pamięci czytelnika na długo.

4/10