poniedziałek, 14 października 2013

28. Aleksandra Marinina "Ukradziony sen"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/30000/30228/352x500.jpg

"Ukradziony sen" to moje drugie spotkanie z Aleksandrą Marininą. Odkładając pierwszą pozycję, "Śmierć i trochę miłości" [recenzja tutaj], miałem nadzieje, że ta rosyjska, bardzo popularna autorka, kolejną książką mnie oczaruje, gdyż wiele razy słyszałem, że Marinina to warta polecenia autorka. Niestety - "Ukradziony sen" bynajmniej nie zaspokoił moich czytelniczych potrzeb.

Główną bohaterką kryminału jest major moskiewskiej milicji Anastazja Kamińska, która prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa hostessy zatrudnionej w prywatnej firmie handlowej. Śledztwo wyróżnia jeden fakt - poszkodowana przed śmiercią twierdziła, że skradziono Jej sen, który dręczył ją od dzieciństwa. Major Kamińska w trakcie śledztwa nie natrafia na żadne warte uwagi tropy, aż do służbowego wyjazdu do Rzymu, podczas którego w jednej z księgarni dostrzega okładkę przedstawiającą obraz snu poszkodowanej. Od tej pory śledztwo nabiera tępa, gdyż zaczyna ginąć coraz więcej ludzi.

W czytaniu bardzo przeszkadza spora liczba bohaterów, których rosyjskie, podobnie brzmiące nazwiska, wprowadzają czytelnika w dezorientacje. Następnym, dość podobnym, problemem jest zbyt duża liczba wątków, co znacznie utrudnia czytanie.

Kolejną kwestią, która piętrzyła problemy w czytaniu, jest wolno rozwijająca się fabuła, która dopiero w drugiej połowie książki, zaczęła się rozwijać. Dużym minusem kryminału są także długie, nużące, często nic niewnoszące opisy.  

Po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia, gdyż wszystkie mankamenty kryminału od strony technicznej "nadrabia" osoba Aleksandry Kamińskiej. Marinina stworzyła postać chwytającą za serce. Postać, która emanuje ciepłem; krucha a rezolutna, leniwa a skuteczna, delikatna a sprytna - to właśnie major Kamińska.

5/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz