Przejdź do głównej zawartości

22. Aleksandra Marinina "Smierć i trochę miłości"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/29000/29283/352x500.jpg 

"Śmierć i trochę miłości" to moje pierwsze spotkanie z Aleksandrą Marinin, ale zapewniam, że nie ostatnie. 

Tytuł, który zwrócił moją uwagę, w pełni oddaje istotę książki - przerażający temat, jakim jest śmierć, połączony z czymś pięknym (mowa oczywiście o miłości).

 Anastazja Kamieńska, a dokładnie major Anastazja Kamieńska, to błyskotliwa i rezolutna pracowniczka rosyjskiej milicji, która po namowie przyjaciół i rodziny, postanawia zgodzić się na zawarcie związku małżeńskiego. W przeddzień ślubu Kamieńska dostaje anonimowy list, którego treść sugeruje, by zrezygnować z zamiaru zamążpójścia. Następnego dnia, podczas uroczystości, dochodzi do tragicznego wydarzenia - zamordowania panny młodej w łazience. W tym samym czasie, w innym urzędzie stanu cywilnego, w taki sam sposób, ginie inna ofiara. Major Kamińska wszczyna śledztwo. Jego pierwszym owocem jest odkrycie, że obie zamordowane kobiety dostały list z pogróżkami. Głównym podejrzanym staje się starsza kobieta, która została uchwycona na zdjęciach w  dniu morderstw. Niedługo później i Ona zostaje zamordowana. Kto jest autorem gróźb? Kto zamordował kobiety? Z tymi pytaniami zmierza się Kamieńska.

Powieść "Śmierć i trochę miłości" to lekko napisany kryminał, o intrygującej fabule. Brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, zapierających dech w piersiach wydarzeń oraz powodujących dreszcze opisów. Mamy za to do czynienia z dużą dawką uczuć, rywalizacją o kobietę, troską o dziecko.

Jeśli postawimy tezę, że męski kryminał, to taki, który zapiera dech w piersiach, szokuje i powoduje ciarki, to dzieło Aleksandry Marininy jest w pełni damskim kryminałem.


Ocena: 6/10

Komentarze