niedziela, 15 września 2013

21. Marek Krajewski "Liczby Charona"

Wydawnictwo: Znak

"Liczby Charona" to pierwsza książka Marka Krajewskiego, z którą miałem okazję się zapoznać.Do sięgnięcia po pozycję wrocławskiego pisarza namówiła mnie enigmatyczna okładka oraz intrygujący tytuł. 

"Liczby Charona" to kryminał, którego akcja dzieje się w roku 1929 we Lwowie. Głównym bohaterem powieści jest Edward Popielski, wrocławski odpowiednik Myrona Bolitara, bohatera wielu dreszczowców Cobena, który wskutek swojej szczerości traci pracę policjanta. By zapewnić byt swojej rodzinie oferuje korepetycje. W tym samym czasie zostają znalezione zwłoki starej wróżbiarki. Niedługo później, były, przełożony Popielskiego dostaje list, w którym zawarte są hebrajskie znaki. W krótkim odstępie czasu znaleziona zostaje kolejna ofiara, tym razem prostytutka. I tym razem na komendę zostaje dostarczony podobny list.W tak zwanym "międzyczasie" Edward wszczyna prywatne śledztwo, które doprowadza go do  tajemniczego Hebraisty. 

Czołowy bohater musi nie tylko zmierzyć się ze śledztwem, ale także z uczuciami.

Głównym plusem dzieła wrocławskiego pisarza jest staranie dopracowana intryga, która wymagała od autora zagłębienia się w matematykę i łacinę. Powieść, jak się może wydawać wszystkim wrogom królowej nauk, bynajmniej nie nudzi, a wręcz przeciwnie - intryguje. Klimat przedwojennego Lwowa doskonale zgrywa się z fabułą.

Wiele do życzenia pozostawia wolno rozwijająca się akcja. Rozczarowani mogą czuć się osoby łaknące dreszczyku emocji, gdyż w "Liczbach Charona" ów uczucie "przemazuje" się raptem kilka razy. Wadą kryminału jest także przedwczesne rozwiązanie intrygi, którą Czytelnik zna, mniej więcej, od połowy książki, co skutkuje obniżeniem poziomu zaciekawienia.

W przyszłości zamierzam ponownie sięgnąć po pozycję Krajewskiego. Wszystkim Fanom matematyki, przedwojennego Lwowa, wróżbiarstwa oraz intryg polecam "Liczby Charona". 

Ocena: 6/10



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz