piątek, 27 grudnia 2013

39. Mineko Iwasaki "Gejsza z Gion"

http://s.lubimyczytac.pl//upload/books/176000/176710/138723-352x500.jpgJaponia jest niewątpliwie jednym z tych krajów, które owiane są tajemniczością. Jest  jednym z tych krajów, które wydają się stanowić oddzielny świat: obca tradycja, obce zwyczaje, inne kanony piękna. Sięgając po "Gejsze z Gion" chciałem choć trochę zasmakować tego, co dla mnie wciąż nieznane - Japonii.

Jednym z symboli Kraju Kwitnącej Wiśni są niewątpliwe gejsze. Podziwiane nie tylko przez Japończyków - także przez turystów, stanowią nie lada atrakcję dla ludzi zachodu. "Gejsza z Gion"  została napisana przez jedną z największych gejsz - Mineko Iwasaki.

Mineko Iwasaki urodziła się w 1949 roku jako Masako Tanaka. W wieku pięciu lat rozpoczęła naukę w domu gejsz Mineko. Madame Oima, którą Masaka nazywała ciocią Oima, właścicielka domu gejsz Mineko, upatrzyła w pięcioletniej dziewczynce swoją następczynie. W ten sposób, w wieku dziesięciu lat, została oficjalnie adoptowana przez Madame Oima, by stać się spadkobierczynią rodu i tradycji Iwasaki. W drodze do tytułu "gejszy" Mineko musiała nauczyć się tradycyjnych tańców, uczyła się ich u Wielkiem Mistrzyni - Imeoto, zwyczajów, języka i muzyki. W krótkim czasie zdobyła pozycję największej gwiazdy tej profesji, co przysporzyło Jej wiele problemów, wynikających z zawiści rówieśniczek, występowała między innymi przed brytyjską królową, . Popularność przełożyła się także na życie prywatne - permanentnie zapracowana Mineko miała coraz mniej czasu. W wieku 29 lat,  u szczytu sławy, wycofała się z zawodu zamykając szkołę gejsz i zakładając rodzinę. Co było powodem tej decyzji? Tego dowiadujemy się z lektury "Gejszy z Gion".

Sięgając po autobiografię Mineko Iwasaki miałem ukryte pragnienie przyswojenia choć cząstki japońskiej kultury. W pewnym sensie udało mi się to - zapoznałem się z wieloma informacjami na temat tradycji Kraju Kwitnącej Wiśni, aczkolwiek cały czas czuję niedosyt. Uważam, że autorka powinna wzbogacić książkę o głębsze opisy zwyczajów i kultury Japończyków, co uczyniłoby tę powieść ciekawszą.

7/10

środa, 25 grudnia 2013

38. Colin Forbes "Bez litości"

Bez litości - Colin Forbes    
Gdybym musiał wskazać, czym różni się "Bez litości" od innych pozycji tego gatunku - miałbym problem. Ów książka, choć na pierwszy rzut oka wydaje się ciekawa, jest bardzo miałka, schematyczna i przewidywalna.

Colin Forbes, a właściwie  Raymond Harold Sawkins, to brytyjski pisarz, któremu największą sławę przyniosła seria thrillerów, których głównym bohaterem jest Tweed, oficer brytyjskich służb specjalnych. W powieści "Bez litości" ów bohater musi zmierzyć się ze śledztwem w sprawie makabrycznych morderstw, które zainicjowane jest zeznaniem Michaela, zmagającego się z amnezją, twierdzącego, że był świadkiem morderstwa. Tropiąc pozbawionego skrupułów mordercę Tweed trafia na ślad spisku, w który zamieszani są członkowie rodziny Michaela i agenci Angory, arabskiego państwa. W trakcie śledztwa Tweed zmaga się także z Charmianem, płatnym mordercą próbującym zamordować brytyjskiego oficera.

Powieść "Bez litości" to swoisty thriller. Posiada wszystkie cechy, które powinny mieć miejsce w dreszczowcu. Książka nie posiada natomiast tych cech, które uczyniłyby ją wyjątkową. "Bez litości" to pozycja jedna z wielu... powieść, którą czytelnik szybko skonsumuje i przetrawi. Powieść niezostająca w pamięci. Brak w niej niespodziewanych zwrotu akcji, interesujących wątków pobocznych, zaskakującego zakończenia.

4/10

sobota, 14 grudnia 2013

37. Honoriusz Balzac "Ojciec Goriot"

Ojciec Goriot - Honore de Balzac"Ojciec Goriot" to powieść tworzona w latach 1834-1835, należąca do części "Komedii ludzkiej" zatytułowanej "Sceny z życia prywatnego". Dzieło jest klasycznym przykładem zapoczątkowanego przez Balzaca nurtu realistycznego.

Akcja powieści rozgrywa się w 1919 roku w Paryżu. Głównym tłem akcji jest gospoda pani Vauquer. W tym miejscu mieszka tytułowy bohater - ojciec Goriot. Oprócz Niego żyje tam między innymi student prawa, Eugeniusz de Rastignac, który pod wpływem paryskiego trybu życia postanawia awansować społecznie dorabiając się fortuny.

Ojciec Goriot, były fabrykant, jest zamożnym człowiekiem, aczkolwiek Jego majątek cały czas maleje, gdyż wydaje pieniądze, by zapewnić córkom, Anastazji i Delfinie, życie na wysokim poziomie. Fundując im rozmaite rozkosze sam popada w biedę. Jego życie wygląda zupełnie inaczej, niż życie pociech - One zamieszkują  piękne pałace, uczęszczają na bale, noszą drogie stroje, On natomiast mieszka w zaniedbanym pokoju, nie zapewniając sobie żadnych przyjemności. Wszystko wskazuje na to, że Goriot jest człowiekiem nieszczęśliwym. Nic bardziej mylnego... ma coś, co pozwala mu odczuwać radość i zadowolenie - córki. Dopóty jest szczęśliwy, dopóki One są. Niestety, uczucie jakim darzy Anastazje i Delfinę nie jest odzwierciedlane. Młode kobiety nawiązują kontakt z Ojcem tylko wtedy, gdy potrzebują pieniędzy. A to i tak w konspiracji...

Akcja początkowo przebiega niespiesznie. Pierwsze strony powieści to opis gospody pani Vauquer. Na kolejnych stronach akcja znacznie przyśpiesza, czytelnik poznaje nowe postacie, zaznajamia się  z pobocznymi wątkami (z osobą Vautrina, próbą awansu społecznego Eugeniusza) i poznaje istotę dzieła.

Świat przedstawiony w dziele dostarcza garść informacji na temat życia w dziewiętnastowiecznym Paryżu, ukochanym przez bogaczy i artystów. Lektura powieści przynosi czytelnikowi wiele trafnych spostrzeżeń na ten temat.

Powieść Balzaca trafnie obrazuje istotny problem ówczesnego świata, choć od napisania jej minęło prawie dwadzieścia dekad. Nieodpowiedni stosunek dzieci do rodziców, niekoniecznie tak skrajny jak w dziele, brak szacunku czy brak zainteresowania to kwestie, z którymi spotykamy się na co dzień. Lektura "Ojca Goriota" zachęca do refleksji w tej materii, wzrusza i zaskakuje.

7/10

czwartek, 12 grudnia 2013

36. Patrick Woodrow "Punkt przecięcia"

Punkt przecięcia - Patrick Woodrow"Punkt przecięcia" Patricka Woodrowa to wciągająca powieść, której główna akcja rozgrywa się na otwartym morzu.

Głównym bohaterem powieści jest Ed Strachan, którego życie, już na pierwszych stronach powieści, zostaje zagrożone, gdyż kobieta, z którą przebywa na randce, próbuje mu zaszkodzić, a być może i zabić, za pomocą narkotyków, wsypując je do drinka bohatera. Ostatecznie Strachanowi, któremu przez całą powieść sprzyja szczęście, udaje się zamienić szklanki, czego rezultatem jest śmierć kobiety. Strachan dochodzi do wniosku, że Christine próbowała go zabić, by wejść w posiadanie Jego spinki do mankietu, spuścizny po ojcu, na której wygrawerowane są współrzędne. Zostaje oskarżony o spowodowanie śmierci, zostaje zamknięty w więzieniu, z którego następnie zostaje wypuszczony za sprawą kaucji. Ścigany przez policję ucieka w kierunku Morza Południowochińskiego, gdzie rzekomo znajduje się Jego spadek (co wnioskuje z współrzędnych ze spinek). Wynajmuje statek, zabiera ze sobą kilku znajomych, w tym piękną KT, i zaczyna poszukiwania spadku na dnie morza. Ostatecznie udaje mu się odnaleźć zatonięty japoński okręt wojenny, na pokładzie którego znajduje się dwanaście sejfów ze złotem. Od tego momentu Ed musi walczyć o swój spadek, gdyż chętnych na złoto jest wielu... Strachan musi stawić czoło niebezpiecznym bohaterom, by zdobyć majątek.

"Punkt przecięcia" to powieść o prostej, a może i nawet banalnej, fabule. Akcja książki przede wszystkim rozgrywa się na otwartym Morzu Południowochińskim, a także pod jego powierzchnią. Autorowi udało się stworzyć historię, która "zassie" czytelnika, nie pozwalając mu na oderwanie się od lektury. Głównymi plusami powieści są dynamicznie rozgrywająca się akcja, zaskakujące zwroty akcji i warty uwagi pomysł.

6/10

sobota, 7 grudnia 2013

35. Hening Mankell "Nim nadejdzie mróz"

Nim nadejdzie mróz - Henning Mankell"Nim nadejdzie mróz" to moje pierwsze spotkanie z Mankellem. W tej powieści bohater serii Mankella, Kurt Wallander, udaje się na emeryturę, a Jego miejsce zajmuje rezolutna Linda Wallander.

Choć Linda nie objęła jeszcze stanowiska funkcjonariusza, bowiem będzie miało to miejsce dopiero za dwa tygodnie, to ma szansę na wykazanie swoich umiejętności, ponieważ w tajemniczych okolicznościach znika Jej przyjaciółka Anna. O ile samo zaginięcie nie wzbudza sensacji, to niepokojący wydaje się fakt, że przed zniknięciem przyjaciółka twierdziła, że widziała ojca, który zniknął ponad dwie dekady temu. Przyszła funkcjonariuszka rozpoczyna śledztwo na własną rękę, które zdaje się krzyżować ze śledztwem prowadzonym przez Kurta - w lesie zostaje odnalezione ciało starszej badaczki. Czytając pamiętnik Anny, Linda odkrywa, że zamordowaną kobietę i zaginioną przyjaciółkę łączyły jakieś relacje. Wówczas w poszukiwania Anny angażuje się policja. W tym samym czasie w mieście mają miejsca niecodzienne wydarzenia - ktoś podpala zwierzęta. W toku śledztwa pojawiają się nowe okoliczności, które zdają się układać w jedną logiczną całość. Czy za zaginięciem Anny, zabójstwem badaczki i innymi wydarzeniami stoi sekta? Czy uda się odnaleźć przyjaciółkę Lindy? Kto zamordował kobietę znalezioną w lesie? Z tymi pytaniami muszą zmierzyć się Linda i funkcjonariusze. A mają mało czasu, bo liczba ofiar ciągle rośnie...

Powieść Mankella to nie tylko duża dawka emocji, ale także krok w kierunku poznania ludzkiej natury. Bohaterzy "Nim nadejdzie mróz" są ukazani bez zbędnych filtrów i retuszy, kierują się zrozumiałą dla czytelnika logiką, są autentyczni i "ludzcy". Choć teren, po którym porusza się autor nie jest pierwotny, powstało już wiele powieści na ten temat, to dzieło Mankella wyróżnia coś szczególnego. Nie potrafię wskazać konkretnie co to jest, aczkolwiek wydaje mi się, że jest to konstrukcja powieści, która pozwala czytającemu wcielić się w detektywa. Początkowo mamy przedstawione trzy wątki, które nie układają się w spójną całość - sekta, zaginięcie i zabójstwo. Z czasem wszystko zaczyna się łączyć, a Czytelnik zostaje coraz bardziej wciągnięty w świat przedstawiony.

7/10

wtorek, 3 grudnia 2013

34. Thierry Jonquet "Tarantula"

Tarantula - Thierry JonquetJestem świeżo po lekturze. Kilka godzin temu skończyłem czytać "Tarantulę" Thierrego Jonqueta, a czuję się, jakbym dopiero co odłożył książkę na półkę. Cały czas czuje dreszczyk emocji, który wspina się coraz wyżej po moich plecach. Cały czas czuję klimat tej książki... niesamowita powieść!

Sięgnąłem po książkę ze względu na okładkę. Ale nie dlatego, że mnie urzekła, tylko dlatego, że wydała mi się bardzo... dziwna (?). Ani nie zachwyca, ani nie odpycha. Jest jakaś dziwna... Ciekawa.

Zaczynając czytać spodziewałem się zwykłej historyki z krwią w tle. Spodziewałem się powieści, których wszędzie dostatek. Powieści niczym się niewyróżniającej, niezachwycającej. Po prostu: kolejnego tradycyjnego thrillera. Zaczytując się w kolejne strony radykalnie zmieniałem zdanie.

Książka podzielona jest na trzy części: "Pająk", "Jad" i "Ofiara". Na pierwszych stronach poznajemy Richarda Lafargue, który, jak się później okazuje, jest wziętym chirurgiem. W swojej willi więzi Ewę, którą "użycza" innym mężczyznom za pieniądze. Nie robi tego dla zysku. "Użycza" Ewe by patrzeć, jak zostaje poniżana. Dlaczego? Po co to robi? Tego dowiemy się na ostatnich stronach powieści.

W książce poznajemy także Alexa, który, po napadzie na bank i zabiciu funkcjonariusza, musi się ukrywać. By zatrzeć za sobą wszystkie ślady i by mieć szanse na normalne życie postanawia przejść operacje twarzy. Porywa Ewę, którą bierze za żonę Richarda, by móc wymusić na chirurgu operację w konspiracji. Ostatecznie ponosi śmierć z rąk lekarza, gdyż jak się okazuje, jest wmieszany w sprawę z przeszłości (w którą jest także wmieszana Ewa), za którą próbuje zemścić się Lafargue.

Powieść przelatują także wspomnienia, więzionego w piwnicy Richarda, mężczyzny. Dowiadujemy się z nich, że chirurg uprowadził ów mężczyznę, przykuł łańcuchami do ściany i przez kilka miesięcy więził podając tajemnicze substancje, obserwując. Ostatecznie tym mężczyznom okazuje być się jedna z wyżej wymienionych postaci (nie podaję imienia, by nie rozwiać przyszłemu czytelnikowi tajemnicy książki).

Kluczową rolę w powieści odgrywa także Viviane, córka chirurga. Przebywa Ona w zakładzie psychiatrycznym, do którego trafiła wskutek gwałtu.

Głównym plusem książki jest jej konstrukcja. Zaskakujący rozwój akcji, niebanalna fabuła... cóż, uważam, że ta książka jest genialna! Jestem pełen uznania dla Thierrego Jonqueta, autora powieści, za oryginalny pomysł i wykonanie. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony. Autor stworzył historię idealną. Historie, która szokuje, porusza, zachwyca... na uwagę zasługuje także lekkość pióra Jonqueta. "Tarantulę" czyta się w mgnieniu oka (co wynika może z faktu, że jest bardzo krótką powieścią).

Autor poruszył w powieści bardzo ważne temat: żądze zemsty. Bohaterowie muszą zmierzyć się z konsekwencjami własnych czynów, co dowodzi na to, że nie ma zbrodni bez kary. Czytelnik musi samodzielnie zidentyfikować postępowanie bohaterów zgodnie z własnym sumieniem.


10/10

niedziela, 1 grudnia 2013

33. Norma Khouri "Utracony honor"



Utracony honor - Norma KhouriMyślę sobie, że jedną z misji, jaką wypadałoby wykonać podczas wędrówki po Ziemi, jest próba poznania i zrozumienia otaczającej nas rzeczywistości. Sięgając po "Utracony honor" chciałem zaczerpnąć choć garść informacji na temat życia, kultury, zwyczajów w Jordanii. 

Akcja "Utraconego honoru" rozgrywa się w społeczeństwie, w którym pierwsze skrzypce odgrywa Koran. Księga święta. Księga, która mówi jak należy żyć, jak postępować, kogo i za co karać, co jest dobre, co złe.

Historię przedstawioną w książce opowiada Norma Khouri, jedna z głównych bohaterek, a zarazem autorka. Ów historia opisuje miłość Dali, wyznającej islam, w chrześcijaninie. Jordańskie prawo zakazujące związków między osobami różnych wyznań, wielowiekowa tradycja oraz przychylność prawa pozwalająca na zabicie kobiety, która przyniosła wstyd rodzinie uniemożliwia Dali jawne spotykanie się z lubym. Postawiona w niekomfortowej sytuacji zmuszona jest odbywać spotkania w konspiracji, co przy całkowitej kontroli rodziny staje się prawie niemożliwe. Ostatecznie Dalia ponosi konsekwencje swoich uczuć z rąk ojca. Zbrodnia nie wzbudza kontrowersji, a rodzina i znajomi uważają, że dwudziestopięcioletnia Dalia zasłużyła sobie na śmierć "plamiąc honor rodziny". Jedynie Norma postanawia walczyć o dobre imię przyjaciółki przeciwstawiając się społeczeństwu.

Oparta na faktach powieść trafnie obrazuje sytuacje kobiet między innymi w Jordanii. Nie będę wgłębiał się w istotę treści, bo nie wysnułbym z Niej nic odkrywczego - wiadomo, niedopuszczalne jest, że gdzieś na świecie kobiety są traktowane jako obywatele drugiej kategorii, że uzależnione są od woli mężczyzn, że nie posiadają pełnej kontroli nad swoim życiem, ale skupie się na formie. Po pierwsze, książka jest napisana bardzo prostym językiem co uważam za plus, ponieważ dostarcza dosyć ważną treść w bardzo klarowny sposób. Po drugie, uważam, że autorka ujęła najważniejsze kwestie, dzięki czemu nie mamy do czynienia z nadmiarem informacji wylewających się z każdej strony. Minusem powieści jest banalność akcji, nawet najmniej przenikliwy czytelnik może przewidzieć jej rozwój, często mdłe dialogi (prowadzone dziwnym, sztucznym, "serialowym" językiem), brak pobocznych wątków, które uświetniłyby powieść.

Reasumując: jest to książka dobra, by "liznąć" informacji na temat życia kobiet w Jordanii, ale nie jest pozycją, która zostanie w pamięci czytelnika na długo.

4/10

czwartek, 28 listopada 2013

32. J. K. Rowling "Trafny wybór"

Trafny wybór - Joanne Kathleen RowlingSława autorki, którą przyniosła popularność serii powieści o Harrym Potterze, silna promocja książki i pozytywne recenzje sprawiły, że postanowiłem sięgnąć po "Trafny wybór" J.K. Rowling. Choć początkowo wydawało się, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, to szybko straciłem zapał do czytania... cóż jest tego powodem?

"Trafny wybór" to pierwsza powieść Rowling dla dorosłych. Rzecz dzieje się w małym angielskim miasteczku. Istotą powieści jest śmierć wpływowego radnego - Barrego Fairbrothera. Jego, mówiąc kolokwialnie, zejściu towarzyszą różne odczucia mieszkańców Pagford  - od rozpaczy, przez obojętność, po radość. Autorka przedstawia także  rodziny, których życie toczy się w tym mieście. Rowling poświęca dużo cennego miejsca na kartkach, by przybliżyć Czytelnikowi sylwetki bohaterów (a jest ich, co utrudnia czytanie, wielu).

Akcja powieści toczy się nieśpiesznie. A prawdę mówiąc - bardzo, bardzo powoli. Pół książki (a dokładnie jakieś 250 stron) to przedstawienie postaci, ich losów, powiązań z innymi bohaterami. Właśnie ten wolny rozwój wydarzeń sprawił, że książka mnie nie "wciągnęła", a samo czytanie nie przynosiło żadnych emocji i wrażeń.


3/10

czwartek, 14 listopada 2013

32. James Frey "Milion małych kawałków"


 http://s.lubimyczytac.pl//upload/books/35000/35599/352x500.jpg

"Milion małych kawałków" to powieść autobiograficzna. James Frey serwuje czytelnikowi historię walki z nałogami, z której wychodzi zwycięsko.

Bohater powieści, James, trafia do ośrodka zajmującego się osobami uzależnionymi. To Jego ostatnia szansa na rzucenie nałogów, ponieważ, według lekarzy, kolejne spotkanie z narkotykami grozi śmiercią. Kontakt Jamesa z używkami sięga wczesnego dzieciństwa. Już w wieku dziesięciu lat podkrada ojcu alkohol. Niedługo później zaczyna swoją przygodę z narkotykami, które całkowicie zmieniają Jego życie. Do ośrodka trafia w fatalnym stanie fizycznym - ze złamanym nosem, z wybitymi zębami. Także Jego stan psychiczny nie należy do dobrych, ponieważ James ma myśli samobójcze. Początkowo wszystko wskazuje na to, że na ratunek jest za późno - bohater nie chce współpracować, wdaje się w konflikt z innym klientem ośrodka, który kończy się bójką, nie chce brać udziału w programie dwunastu kroków. Z czasem terapia przynosi rezultaty, a James zaczyna wierzyć w to, że może wyleczyć się z nałogów. W ośrodku poznaje Lily, która także zmaga się z problemem uzależnienia, i w której się zakochuje, poznaje Milesa, Joanne, z którymi się zaprzyjaźnia. Polepszają się także Jego kontakty rodzinne.

"Milion małych kawałków" to poprawnie napisana powieść, która wciąga czytelnika od pierwszej kartki. Główny bohater - James, jest przykładem człowieka słabego, czyli każdego z Nas, człowieka, który musi zmagać się ze swoimi ułomnościami. Ta autobiograficzna powieść pozwala uwierzyć we własne możliwości, napełnia wiarą i nadzieją. Dzieło Freya chwyta za serce swą autentycznością i prostotą.

Jedyną wadą powieści jest brak myślników w dialogach, co początkowo przeszkadza w czytaniu.

7/10

poniedziałek, 4 listopada 2013

31. James Patterson, Michael Ledwidge "Najgorsza sprawa".




Najgorsza sprawa - James Patterson 




Książka „Najgorsza sprawa” trafiła w moje ręce za sprawą rekomendacji, z którą mogę teraz podzielić się Ja – gdyż ta pozycja zasługuję na nią.
Nowy Jork. Miasto, które widziało wiele. Miasto, które prawdopodobnie nie zaskoczy już nic. A jednak… w tym ogromnym mieście dochodzi do serii zabójstw. Do serii zabójstw, które początkowo wydają się pozbawione sensu. Ktoś porywa dzieci najbogatszych mieszkańców Nowego Jorku. Rodzice, choć majętni, choć na co dzień bardzo wpływowi, okazują się bezsilni. Porywaczowi nie zależy bowiem na okupie. Bynajmniej. Porywacz sprawdza wiedzę zakładników na temat problemów współczesnego świata  - głodu, przemocy, biedy, zmian klimatycznych. Jeżeli porwany nie posiada takowych informacji – ponosi śmierć od kuli. Psychopatycznego zabójcę próbują powstrzymać nowojorski detektyw Michael Bennet wraz z agentką FBI Emily Parker.
 
Miałbym duży problem, gdybym musiał wskazać głównego bohatera „Najgorszej sprawy”. Autorzy, bo książka została napisana przez dwóch, bardzo cenionych, autorów powieści sensacyjnych – Jamesa Pattersona i Michaela Ledwidge, nie uwypuklili w fabule postaci, która wyraźnie wysuwałaby się na pierwszy plan.
Jedną z postaci, która mogłaby aspirować do miana głównego bohatera, jest Michael Bennett. Ów bohater jest pracownikiem nowojorskiej policji. Za każdym razem, gdy mam do czynienia z powieściami sensacyjnymi, w których występuje agent FBI/policjant/detektyw, doszukuję się podobieństw do mojego ulubionego bohatera – Myrona Bolitara. Bennetta i Bolitara łączy naprawdę wiele. Po pierwsze obaj są pozytywnymi postaciami, a po drugie łączy ich wiele wspólnych cech – przebiegłość, spryt, rezolutność, skrupulatność, instynktowność.
Kolejną „główną” postacią jest agentka FBI Emily Parker, o której tak naprawdę dużo nie wiemy. Z treści dowiadujemy się, że wychowuje samotnie córkę, posiada bardzo duże poczucie humoru i wiele cech, które może dzielić z opisanym wyżej bohaterem, z którym, w tak zwanym „międzyczasie”, pogłębia stosunki.
Następna, w moim mniemaniu najciekawsza, postać to Francis Mooney. Ów bohater jest starszym mężczyzną u schyłku życia chorującym na raka płuc. Mooney jest bardzo inteligentną osobą, posiada dużą wiedzę na temat otaczającego go świata. Cieszy się nieposzlakowaną opinią. Jest  zaniepokojony kierunkiem, w który zmierza ówczesny świat. Niepokoi się głodem, biedotą, ociepleniem klimatu. Z trudem obserwuje dysproporcje finansowe. Nie może się pogodzić z otaczającą go rzeczywistością. Początkowo próbuje zmienić ją miłością, ale gdy okazuje się to niemożliwe, obiera inną, znacznie radykalniejszą, taktykę – próbuje zmienić rzeczywistość krwią..
Pod względem technicznym nie mam do zarzucenia autorom nic. Powieść od pierwszych stron „wciąga” czytelnika w sposób, o którym marzy każdy miłośnik dreszczowców. Nie sposób oderwać się od czytania! Jest to zasługa dynamicznie, aczkolwiek stopniowo, rozwijającej się fabuły oraz wielu zwrotom akcji.
W „Najgorszej sprawie” nie spotkamy zbędnych, nic niewnoszących opisów, dzięki czemu Czytelnik nie odczuwa znużenia. Pogłębione opisy bohaterów sprawiają że czytający może „wgryźć” się w przyswajaną historię.
Oprócz dużej dawki dreszczy i dobrej zabawy autorzy serwują  także wiele kwestii, nad którymi, po lekturze, powinniśmy przysiąść. Czytelnik powinien odpowiedzieć sobie na pytanie „Czy cel uświęca środki?” i „Czy można jednoznacznie oceniać postępowanie innych?”.

10/10

poniedziałek, 21 października 2013

30. Harlan Coben "Bez pożegnania"



http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/170000/170596/119982-352x500.jpg


Kiedy ktoś pyta mnie o ulubionego autora, bez zwątpienia odpowiadam: Coben. Jego dzieła, bo tak należy mówić o Jego pozycjach, za każdym razem zaskakują i porywają. Może to zabrzmi banalnie, ale zawsze podczas czytania książek Harlana Cobena mam wrażenie, że uczestniczę w przedstawionej historii.

Do przeczytania "Bez pożegnania" przygotowywałem się od dłuższego czasu. Od kilku tygodni chodziła mi po głowie myśl "przeczytać "Bez pożegnania"". Odkąd wypożyczyłem ów książkę, patrzyłem na nią z zaciekawieniem i z pytaniem "czym tym razem Coben zaskoczy?". Teraz, gdy jestem świeżo po lekturze, bo skończyłem czytać powieść kilkanaście godzin temu, wiem, że zaskoczy niesamowitymi zwrotami akcji.

Głównym bohaterem książki jest Will Klein. Ów bohater wiedzie szczęśliwe życie z Shelią.  Prowadzi ośrodek, który zajmuje się opieką nad dziećmi w trudnej sytuacji. Zajmuje się dziećmi bezdomnymi, biednymi, samotnymi. Pozornie Jego życie wygląda bardzo zwyczajnie. Lecz jest jedna myśl, która zaprząta Jego głowę: "gdzie jest mój brat?". Brat Willa, Ken, od jedenastu lat ucieka. Ucieka przed wymiarem sprawiedliwości, gdyż ponad dekadę temu dokonał się czynu haniebnego - zamordował młodą kobietę, Julie, byłą miłość Willa. 

Tuż przed śmiercią matka Willa wyznaje mu, że Jego brat, ścigany listem gończym, którego wiele osób uważa za zmarłego, żyje. Od tego momentu życie głównego bohatera ulega zmianie radykalnej. Życie, którego celem była pomoc obcym, zmienia się w walkę o bliskich i samego siebie. Obraz założenia rodziny z Shelią, z którą był zaręczony, rozmywa się wraz z Jej zniknięciem, dzień po pogrzebie matki. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że kobieta, z którą Will dzielił życie, prawdopodobnie nie była tą osobą, za którą się podawała. FBI poszukuje Jej jako głównej podejrzanej w sprawie podwójnego zabójstwa. Od tej pory wszystko wydaje się klarowne. Ale jak wiadomo - pozory bywają złudne. Tak było tym razem...

Co tak naprawdę powinien zawierać dobry kryminał? Zaskakujące zwroty akcji? Intrygi? Wartką fabułę? Niebanalną treść? Świetnych bohaterów? To "coś", co wywołuje gęsią skórkę? Wszystko to występuje w książce Cobena "Bez pożegnania".

Zacznę od fabuły: brawa, wielkie brawa dla autora, że nie pogubił się w wątkach, których w książce jest od groma, i sprostał każdemu z nich nadając odpowiednie zakończenia. Brawa! Jestem pod wielkim wrażeniem.  W tej materii na wyróżnienie zasługuje także fakt, że fabuła zaczęła się dynamicznie rozwijać już w pierwszym rozdziale. 


Dużym plusem jest także budowanie napięcia od samego początku. Często zdarza się tak, że czytelnik odczuwa silne zaciekawienie dopiero od połowy książki, czy nie daj boże, przy końcu. W przypadku "Bez pożegnania" czytelnik zostaje pochłonięty już od pierwszej strony. Trudno oderwać się od śledzenia losu bohatera (sam przeczytałem powieść jednym tchem, w kilka godzin). Jestem wdzięczny autorowi także za to, że nie umieścił w książce zbędnych treści. Nie spotkamy w niej długich, często nic niewnoszących, opisów. Dzięki temu powieść nie nuży.

Na wyróżnienie zasługują także bohaterowie. Coben, jak zwykle zresztą, stworzył postacie, za którymi snuje się jakaś historia. Mamy do czynienia z żądnym sukcesów agentem FBI, byłą prostytutką, która od lat mści się na swoim zniedołężniałym alfonsie, głodną zemsty sfrustrowaną dziewczyną, kobietą uciekającą przed mężem tyranem. I można wymieniać tak dalej... stworzenie tak wyrazistych postaci sprawia, że każdy dialog, każdy nowy opis pozwala czytelnikowi głębiej zagłębić się w istotę książki.

Ostatnim elementem, o którym chciałbym wspomnieć, to nieprzewidywalne, i kapitalne, zakończenie. Coben w przyzwoity sposób wykończył wszystkie wątki, a samo zakończenie istoty książki, zrobi wrażenie na najbardziej przenikliwym czytelniku.

Jednym słowem: "Bez słowa" to bardzo dobry kryminał, uważam, że najlepszy Cobena, który musi się znaleźć na liście "przeczytane" każdego czytelnika kryminałów.

10/10

29. Kamasustra czytania


  Na pewnej stronie, tutaj , znalazłem bardzo ciekawe grafiki. A mianowicie - Kamasutrę czytania :)
Bardzo ważną kwestią jest pozycja, w której czytamy. Musi być wygodna, ale także zdrowa. Ja czytam na leżąco. Tj. leżę podparty o stertę poduszek. Tak mi wygodnie, tak się przyzwyczaiłem. Ale czy ta pozycja jest aby na pewno zdrowa? ;)

 
 
     

                                                                            

poniedziałek, 14 października 2013

28. Aleksandra Marinina "Ukradziony sen"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/30000/30228/352x500.jpg

"Ukradziony sen" to moje drugie spotkanie z Aleksandrą Marininą. Odkładając pierwszą pozycję, "Śmierć i trochę miłości" [recenzja tutaj], miałem nadzieje, że ta rosyjska, bardzo popularna autorka, kolejną książką mnie oczaruje, gdyż wiele razy słyszałem, że Marinina to warta polecenia autorka. Niestety - "Ukradziony sen" bynajmniej nie zaspokoił moich czytelniczych potrzeb.

Główną bohaterką kryminału jest major moskiewskiej milicji Anastazja Kamińska, która prowadzi śledztwo w sprawie morderstwa hostessy zatrudnionej w prywatnej firmie handlowej. Śledztwo wyróżnia jeden fakt - poszkodowana przed śmiercią twierdziła, że skradziono Jej sen, który dręczył ją od dzieciństwa. Major Kamińska w trakcie śledztwa nie natrafia na żadne warte uwagi tropy, aż do służbowego wyjazdu do Rzymu, podczas którego w jednej z księgarni dostrzega okładkę przedstawiającą obraz snu poszkodowanej. Od tej pory śledztwo nabiera tępa, gdyż zaczyna ginąć coraz więcej ludzi.

W czytaniu bardzo przeszkadza spora liczba bohaterów, których rosyjskie, podobnie brzmiące nazwiska, wprowadzają czytelnika w dezorientacje. Następnym, dość podobnym, problemem jest zbyt duża liczba wątków, co znacznie utrudnia czytanie.

Kolejną kwestią, która piętrzyła problemy w czytaniu, jest wolno rozwijająca się fabuła, która dopiero w drugiej połowie książki, zaczęła się rozwijać. Dużym minusem kryminału są także długie, nużące, często nic niewnoszące opisy.  

Po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia, gdyż wszystkie mankamenty kryminału od strony technicznej "nadrabia" osoba Aleksandry Kamińskiej. Marinina stworzyła postać chwytającą za serce. Postać, która emanuje ciepłem; krucha a rezolutna, leniwa a skuteczna, delikatna a sprytna - to właśnie major Kamińska.

5/10

poniedziałek, 7 października 2013

27. Nie żyje Joanna Chmielewska

http://i.wp.pl/a/f/jpeg/28757/pap_joanna_chmielewska_600.jpeg

Dziś Wydawnictwo Klin, w którym Chmielewska wydała  ostatnie książki, poinformowało, że autorka niemal 60. pozycji umarła. Pisarka odeszła w wieku 81 lat.

6 października powiedziała mi, że chciałaby za życia napisać jeszcze jedną książkę, do której zgromadziła wszystkie materiały. Odpowiedziałam, że należy to zrobić raczej za życia, bo po śmierci będzie trudniej. Uśmiałyśmy się po pachy - informuje M.Gawlińska

 
Joanna Chmielewska to pseudonim literacki Ireny Kuhn urodzonej 2 kwietnia 1932 roku w Warszawie. Autorka tworzyła powieści sensacyjne, kryminały, komedie obyczajowe oraz książki dla dzieci i młodzieży. 


http://bi.gazeta.pl/im/5/3168/z3168785Q.jpg

Pierwszą damę polskiego kryminału wyróżniał charakterystyczny styl językowy, w którym dominowało specyficzne poczucie humoru.  Autorka, która w 1954 roku ukończyła Wydział Architektury Politechniki Warszawskiej zdobyła sympatię między innymi rosyjskich czytelników.



Debiutowała w 1958 na łamach czasopisma "Kultura i Życie"

 http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/sites/default/files/styles/large/public/en_00153804_0001.jpg

 Nakład powieści Chmielewskiej w Polsce przekroczył 6 mln egzemplarzy, a w Rosji - 8 mln. 



http://duzeka.pl/pic/pic_news/JoannaChmielewska_453.jpg


 Nigdy nie chciała zawieść swoich czytelników. Mam nadzieję, że nie będziecie Jej mieli tego za złe, może chciała trochę odpocząć, albo po prostu zrobić pauzę, żeby później wyjść do Was i jak zwykle zaskoczyć wszystkich swoim humorem lekkością klawiatury i optymizmem, za który wszyscy Ją kochaliśmy. - dodaje M.Gawlińska





sobota, 5 października 2013

26. Harlan Coben "Kilka sekund od śmierci"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/168000/168261/129918-352x500.jpg

"Kilka sekund od śmierci" to drugi tom serii o Mickeyu Bolitarze, bratanku legendarnego Myrona.

Akcja powieści dzieje się kilka dni od wydarzeń zawartych w "Schronieniu". Mickey Bolitar próbuje wyjaśnić co się stało z Jego ojcem, Bradem Bolitarem, pracownikiem tajemniczej organizacji Abeona, który zginął w wypadku samochodowym na oczach syna. W tej kwestii pomóc może jedynie Nietoperzyca, była więźniarka  z Auschwitz, która pokazuje młodzieńcowi zdjęcie zbrodniarza z SS zwanego "Rzeźnikiem z Łodzi", który zabrał ciało Brada Bolitara do karetki. W tym samym czasie dochodzi do strzelaniny w domu Rachel, przyjaciółki Mickeya, podczas której ginie Jej matka, a Ona sama zostaje poważnie zraniona. Bratanek Myrona, wraz z dwójką przyjaciół - Emą i Łyżką, próbują odkryć prawdę o Ojcu oraz o zabójstwie w domu Rachel.

Najnowsza książka Cobena "Kilka sekund od śmierci" zawiera wszystko to, do czego przyzwyczaił Nas Coben - genialna intryga, dynamicznie rozwijająca się akcja, pogłębione opisy bohaterów, niespodziewane zwroty akcji, dobry humor, zakończenie, którego najbardziej przenikliwy czytelnik się nie domyśli.

Czytając miałem wrażenie, że opisane w książce wydarzenia opowiada mi dobry znajomy. Ów uczucie zawdzięczam między innymi tym zwrotom do czytelnika: "Nawet jeśli nie znacie akurat tej Nietoperzycy...", "Żałosne, no nie?", "Co innego mogłem zrobić?".

Choć nie jest to najlepsza pozycja Cobema, choć prawdę mówiąc nie potrafię wskazać takowej, to ów książka spodoba się wszystkim Fanom dreszczowców, czytelnikom wyczekującym dreszczy emocji.

Wszystkim zabierającym się za czytanie "Kilku sekund od śmierci" polecam na początek lekturę "Schronienia", gdyż fabuła często nawiązuje do wydarzeń z poprzedniego tomu.

Z wielkim zaciekawieniem wyglądam kolejnego tomu o Mickeyu Bolitarze.

9/10

środa, 2 października 2013

25. Graham Masterton "Szary diabeł"

 Szary diabeł - Graham Masterton
 
W Richmond dochodzi do serii porażających zbrodni. Za każdym razem, w brutalny sposób, ginie ofiara. Najdziwniejsze jest to, że zabójca nie zostawia żadnych śladów. Jedyną osobą, która widzi zabójce jest mała dziewczynka z zespołem downa. W tym samym czasie, postrzelona przed laty, narzeczona detektywa informuje go, że święta Barbara pragnienie zemsty.

Sięgając po "Szarego diabła", tak na prawdę, nie wiedziałem za co się zabieram. Szukałem książki na niedzielny wieczór, niewymagającej, prostej, przejrzystej i wciągającej. Jak się okazało, ów pozycja wciąga, ale bynajmniej nie jest dobrą książką na spokojny, cichy niedzielny wieczór...

Już od pierwszych stron byłem zafascynowany pozycją Mastertona. Żwawa akcja, wciągająca fabuła, wyraziści bohaterowie, plastycznie opisy.  Ponadto powieść nie zawiera zbędnych wątków, przez co jest bardzo dynamiczna. Książka to także duża dawka informacji na temat Santeri, z którymi nigdy prędzej nie miałem okazji się spotkać.

Z przyjemnością sięgnę w przyszłości po pozycje Mastertona. Polecam książkę czytelnikom zafascynowanym religiami Afryki, fanom horrorów i powodujących dreszcze powieści. "Szarego diabła" radzę omijać szerokim łukiem czytelnikom o słabych nerwach.

8/10

niedziela, 22 września 2013

24. Terry Pratchett "Spryciarz z Londynu"

 Spryciarz z Londynu - Terry Pratchett


Po obejrzeniu dobrego filmu, po przeczytaniu interesującej książki, po przesłuchaniu ulubionej płyty czujemy swego rodzaju zaspokojenie, które wyzwala w nas radość i uśmiech. Po lekturze "Spryciarza z Londynu" odczuwam tego typu uczucie. Magiczne uczucie.

Sięgając po "Spryciarza z Londynu", tak naprawdę, sięgałem po nieznane. Terry Pratchett był mi obcym autorem, a sam tytuł nic mi nie mówił. Po przeczytaniu książki o rezolutnym londyńczyku wiem, że muszę zapoznać się z innymi dziełami tego autora, gdyż Jego proza w pełni odpowiada moim oczekiwaniom.

Dodger, a dokładnie Pip Stick, to młody mężczyzna, który zajmuje się zbieractwem. Kanały, które przebywa w poszukiwaniu monet i biżuterii, to cały Jego świat. Choć ma problemy z czytaniem i nie potrafi pisać, radzi sobie świetnie. Brak wiedzy nadrabia rozsądkiem i sprytem. Pewnej burzowej nocy ratuje z rąk oprawców kobietę. Od tej pory z "gościa z kanałów" zmienia się w osobę, o której wszyscy mówią i którą wszyscy podziwiają. Bohater nawiązuje znajomość z bogatymi i szanowanymi jednostkami - dziennikarzami, politykami, z którymi łączy go wspólny cel: pomóc nieznanej dziewczynie. Z czasem okazuje się, że pobita kobieta jest poszukiwana przez swojego, jakże wpływowego, męża, który nie cofnie się przed niczym, by ją, a dokładnie Jej sygnet, odzyskać. Wynajmuje On największych łotrów XIX.wiecznej Anglii, z którymi czoło musi zmierzyć Dodger.

"Spryciarz z Londynu" to lekko napisana powieść, która pochłonie czytelnika od pierwszych stron. Rezolutny bohater, Dodger, zabierze Go w podróż po wiktoriańskiej Anglii, przedstawi wielu postaciom historycznym, takim jak Dickens, Robert Peel czy Benjamin Disraeli, oprowadzi po londyńskiej kanalizacji, rozbawi, zafunduję solidną porcję rozrywki na wysokim poziomie, zaintryguje i zaskoczy.

Jedyną wadą powieści są jednozdaniowe opisy rozdziałów, które przedstawiają pokrótce co wydarzy się w danym rozdziale. Opisy te naświetlają czytelnikowi rozwój wydarzeń, co pozbawia finalnie zaskoczenia.

Powieść "Spryciarz z Londynu" to obowiązkowa pozycja dla wszystkich wielbicieli wiktoriańskich klimatów oraz dla czytelników łaknących dobrej rozrywki. Książka bawi, wciąga, zaskakuje...

9/10

sobota, 21 września 2013

23. Eric-Emmanuel Schmitt "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu"

 http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/27000/27830/352x500.jpg

Schmitt to autor, którego darzę ogromną sympatią. Sięgając po Jego dzieła doskonale wiem, czego się spodziewać. Książki Erica-Emmanuela Schmitta to krótkie powieści, pisane bardzo oszczędnym językiem, zawierające lakoniczne opisy, które zawierają, zazwyczaj, motywujące przesłanie.

Bohaterami powieści są jedenastoletni Mojżesz oraz o wiele starszy pan Ibrahim, który jest właścicielem sklepu, z którego Mojżesz podkrada konserwy. Arab, bo tak wołano na pana Ibrahima, nie ma pretensji do chłopca o kradzieże, a wręcz przeciwnie - zaprzyjaźnia się z Nim. Starszy przyjaciel przekazuje chłopcu całą wiedzę jaką posiada, która pozwala Jemu uwierzyć, że On sam jest kowalem własnego losu. Wieczorne rozmowy, spacery po plaży, wspólne wycieczki kształtują młodego człowieka. Dzięki Nim Mojżesz staje się szczęśliwym człowiekiem.

Choć forma powieści jest bardzo błaha - straszy Pan przekazuje młodszemu całą swoją wiedzę, dzięki której młodszy staje się szczęśliwy, to nie można powiedzieć,  że książka jest słaba. Cała Jej moc, cała Jej magia tkwi w tekście, który pozwala, a wręcz nakazuje, spojrzeć na pewne kwestie naszego życia z innej perspektywy.

Czarująca, mądra, ucząca, prosta książka, która zmusza do refleksji i pozwala uwierzyć we własne możliwości.

6/10

środa, 18 września 2013

22. Aleksandra Marinina "Smierć i trochę miłości"

http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/29000/29283/352x500.jpg 

"Śmierć i trochę miłości" to moje pierwsze spotkanie z Aleksandrą Marinin, ale zapewniam, że nie ostatnie. 

Tytuł, który zwrócił moją uwagę, w pełni oddaje istotę książki - przerażający temat, jakim jest śmierć, połączony z czymś pięknym (mowa oczywiście o miłości).

 Anastazja Kamieńska, a dokładnie major Anastazja Kamieńska, to błyskotliwa i rezolutna pracowniczka rosyjskiej milicji, która po namowie przyjaciół i rodziny, postanawia zgodzić się na zawarcie związku małżeńskiego. W przeddzień ślubu Kamieńska dostaje anonimowy list, którego treść sugeruje, by zrezygnować z zamiaru zamążpójścia. Następnego dnia, podczas uroczystości, dochodzi do tragicznego wydarzenia - zamordowania panny młodej w łazience. W tym samym czasie, w innym urzędzie stanu cywilnego, w taki sam sposób, ginie inna ofiara. Major Kamińska wszczyna śledztwo. Jego pierwszym owocem jest odkrycie, że obie zamordowane kobiety dostały list z pogróżkami. Głównym podejrzanym staje się starsza kobieta, która została uchwycona na zdjęciach w  dniu morderstw. Niedługo później i Ona zostaje zamordowana. Kto jest autorem gróźb? Kto zamordował kobiety? Z tymi pytaniami zmierza się Kamieńska.

Powieść "Śmierć i trochę miłości" to lekko napisany kryminał, o intrygującej fabule. Brak w niej zaskakujących zwrotów akcji, zapierających dech w piersiach wydarzeń oraz powodujących dreszcze opisów. Mamy za to do czynienia z dużą dawką uczuć, rywalizacją o kobietę, troską o dziecko.

Jeśli postawimy tezę, że męski kryminał, to taki, który zapiera dech w piersiach, szokuje i powoduje ciarki, to dzieło Aleksandry Marininy jest w pełni damskim kryminałem.


Ocena: 6/10

niedziela, 15 września 2013

21. Marek Krajewski "Liczby Charona"

Wydawnictwo: Znak

"Liczby Charona" to pierwsza książka Marka Krajewskiego, z którą miałem okazję się zapoznać.Do sięgnięcia po pozycję wrocławskiego pisarza namówiła mnie enigmatyczna okładka oraz intrygujący tytuł. 

"Liczby Charona" to kryminał, którego akcja dzieje się w roku 1929 we Lwowie. Głównym bohaterem powieści jest Edward Popielski, wrocławski odpowiednik Myrona Bolitara, bohatera wielu dreszczowców Cobena, który wskutek swojej szczerości traci pracę policjanta. By zapewnić byt swojej rodzinie oferuje korepetycje. W tym samym czasie zostają znalezione zwłoki starej wróżbiarki. Niedługo później, były, przełożony Popielskiego dostaje list, w którym zawarte są hebrajskie znaki. W krótkim odstępie czasu znaleziona zostaje kolejna ofiara, tym razem prostytutka. I tym razem na komendę zostaje dostarczony podobny list.W tak zwanym "międzyczasie" Edward wszczyna prywatne śledztwo, które doprowadza go do  tajemniczego Hebraisty. 

Czołowy bohater musi nie tylko zmierzyć się ze śledztwem, ale także z uczuciami.

Głównym plusem dzieła wrocławskiego pisarza jest staranie dopracowana intryga, która wymagała od autora zagłębienia się w matematykę i łacinę. Powieść, jak się może wydawać wszystkim wrogom królowej nauk, bynajmniej nie nudzi, a wręcz przeciwnie - intryguje. Klimat przedwojennego Lwowa doskonale zgrywa się z fabułą.

Wiele do życzenia pozostawia wolno rozwijająca się akcja. Rozczarowani mogą czuć się osoby łaknące dreszczyku emocji, gdyż w "Liczbach Charona" ów uczucie "przemazuje" się raptem kilka razy. Wadą kryminału jest także przedwczesne rozwiązanie intrygi, którą Czytelnik zna, mniej więcej, od połowy książki, co skutkuje obniżeniem poziomu zaciekawienia.

W przyszłości zamierzam ponownie sięgnąć po pozycję Krajewskiego. Wszystkim Fanom matematyki, przedwojennego Lwowa, wróżbiarstwa oraz intryg polecam "Liczby Charona". 

Ocena: 6/10



sobota, 14 września 2013

20. Harlan Coben "Krótka piłka"

 http://merlin.pl/Krotka-pilka_Harlan-Coben,images_big,1,978-83-88722-54-7.jpg


Na matczyną miłość nie trzeba sobie zasłużyć. Wystarczy być. Matka kocha bezinteresownie, matka czuje się odpowiedzialna za swoją pociechę z definicji, bez nakazów, matka dla dobra dziecka jest w stanie poświęcić wszystko. Ale czy gotowa jest zabić? Odpowiedź na to pytanie możemy odnaleźć w "Krótkiej piłce" Cobena.

Z Myronem Bolitarem próbuje skontaktować się Valerie Simpson, niegdyś dobrze zapowiadająca się tenisitka. Podczas rozgrywek Duane Richwooda, podopiecznego Bolitara, dochodzi do zabójstwa Valerie. Zaintrygowany Myron rozpoczyna śledztwo, podczas którego będzie musiał stawić czoło między innymi braciom Ache.

Fałszywe tropy, dynamiczna akcja, niebanalny pomysł, świetny humor, zwroty akcji - czego chcieć więcej? Wszystkim miłośnikom literatury sensacyjnej, ale także osobom zainteresowanych zgłębianiem ludzkiej natury, polecam "Krótką piłkę".

poniedziałek, 10 czerwca 2013

19. Harlan Coben "Mistyfikacja"



Mistyfikacja - Harlan Coben
Na szczęście nie była to moja pierwsza książka Cobena, którą miałem okazje przeczytać, bo według zaleceń autora, "Mistyfikacja" nie powinna być początkiem przygody z Jego twórczością : "[...] jeśli to pierwsza moja książka, którą trzymasz w ręku, odłóż ją. Zwróć. Weź inną. Nie ma sprawy, ja poczekam". Dlaczego na szczęście? Bo gdyby była pierwszą pozycją Cobena trzymaną przeze mnie w rękach, i gdybym zastosował się do zaleceń we wstępie, to... ominęłaby mnie duża dawka emocji.

Główną bohaterką powieści jest Laura Ayars, była modelka, obecnie właścicielka domu mody. Wraz z mężem, Davidem Baskinem, znanym koszykarzem, spędza miesiąc miodowy w Australii, w tajemnicy przez rodziną. Wszystko wskazuje na to, że czas, który razem spędza para, będzie czasem, do którego warto będzie wracać po latach w pamięci. Niestety, sielanka kończy się rzekomym utonięciem Davida Baskina. Dramat głównej bohaterki się na tym nie kończy, ponieważ fakty podważają ową przyczynę śmierci. Dochodzenie, które wszczęła Laura Baskin, prowadzi do przeszłości. Co wspólnego z tragicznym wypadkiem ma matka bohaterki, Mary Ayars? Jaka jest prawdziwa przyczyna śmierci koszykarza?

Coben, którego w ostatnim czasie sobie upodobałem, nie zawiódł. Nie zawiódł, nie rozczarował, mimo, że jest to Jego pierwsza książka, którą napisał. "Mistyfikacja" nie jest niczym powalającym, fabuła jest przewidywalna, ale thriller należy pochwalić za szybki, trzymający w napięciu, rozwój sytuacji.

sobota, 1 czerwca 2013

18. Harlan Coben "Zostań przy mnie" / James Graham Ballard "Wieżowiec"

 Zostań przy mnie - Harlan Coben

Kolejna książka Cobena, której nie mogę nic zarzucić, którą z ogromną przyjemnością czytałem.


Megan Pierce jest osobą, która może być uznawana za miarę sukcesu dla kobiet dążących do idealnie ułożonego świata - spokojny dom, zdrowe dzieci, mąż, ogródek. Wszystko wskazuje na to, że główna bohaterka jest prawdziwą szczęściarą. Niestety, przeszłość przed którą Megan próbowała, dotychczas skutecznie, uciec, powraca. Powracają te same miejsca, te same osoby, te same sytuacje. Powraca Cassie, bo tak nazywała się Megan przed przemianą z tancerki z klubu erotycznego w spokojną mamę z przedmieścia.

O ile wiadomo, że słońce pojawi się po nocy, to sięgając po pozycję Cobena można być pewnym, że ma się do czynienia z czymś godnym polecenia. Dobrze poprowadzona, wielowątkowa, fabuła, z dynamicznym rozwojem akcji i z zaskakującym zakończeniem to nic innego jak "Zostań przy mnie" Cobena. 

/

  James Graham Ballard "Wieżowiec"


Wieżowiec - James Graham Ballard 

 O ile pomysł jest wart pochwały, to samo wykonanie, które tłumaczę brakiem odpowiedniego warsztatu autora, sprawia, że książkę czyta się z niechęcią. Przerysowane historię, nużące wydarzenia... nic wartego polecenia.

czwartek, 9 maja 2013

17. Maria Nurowska "Niemiecki taniec"



 http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/39000/39426/352x500.jpg

Mogłoby się wydawać, że starość to czas, kiedy całe życie jest uporządkowane, że cała przeszłość jest wyjaśniona, że wszystkie poprzednie rozdziały zostały całkowicie napisane. Nic bardziej mylnego… Bohaterka powieści Marii Nurowskiej, mieszkanka spokojnego domu starości,  Eliza von Saarow przez list, który dostała od mieszkającej w Afryce szwagierki, musi zmierzyć się z trudną przeszłością. 

Marianna von Saarow, umierająca misjonarka,  zaprasza do siebie Elize von Saarow, szwagierkę, z którą nie kontaktowała się przez ponad pięćdziesiąt lat, aby wyjaśnić łączący je rodzinny dramat. Mimo pragnienia poznania prawdy Eliza nie może udać się osobiście do Afryki, z powodu wieku i stanu zrowia, postanawia więc wysłać Vaclawa, który za zadanie ma przeprowadzić rozmowę z umierającą szwagierką. Młody wysłannik szybko odnajduje się na obcej ziemi. Zakochany w czarnoskórej nieznajomej poznaje historię, która rozegrała się w czasie przesiedlania Niemców z Polski.  

„Niemiecki taniec” to wartko napisana powieść, której głównym atutem jest dynamiczna akcja. Ciekawa fabuła, niebanalny pomysł, interesująco napisane losy bohaterów, wątki historyczne i intrygujące miejsca akcji to powieść Nurowskiej, którą serdecznie polecam.

czwartek, 2 maja 2013

16. Julie Parsons "Piętno grzechu"




Piętno grzechu - Julie Parsons

 Każdy rodzic pragnie jak najlepiej dla dziecka. Stara się zapewnić mu bezpieczeństwo. Główny bohater powieści „Piętno grzechu”, rodzic dziewięcioletniego Nicka, musi się odnaleźć w sytuacji, której obawia się każdy rodzic, zaginięcia pociechy. Bohater  musi zmierzyć się z przeszłością, konsekwencją swoich czynów i lękami.

Powieść Julie Parsons przedstawia historię, na pozór normalnej, rodziny, która w wyniku niejasnych okolicznościach traci jednego członka – dziewięcioletniego Owena. Odpowiedzialność za zaginięcie chłopca,  zrzuca na siebie ojciec , Nick, który tego dnia, wbrew obietnicy złożonej wcześniej, niespodziewanie powierza opiekę nad synem opiekunce Marianne O’Neil. Główny bohater emigruje, zostawiając rodzinę i znajomych, w tym załamaną po stracie syna żonę. Po dziesięciu latach postanawia powrócić do Dublina, by zmierzyć się z przeszłością. Dochodzenie, umorzone z powodu małej liczby dowodów, zostaje wznowione i przedstawia Nicka jako głównego oskarżonego. Bohater na własną rękę wszczyna śledztwo, które doprowadza do poznania wstrząsającej i zaskakującej prawdy.

„Piętno grzechu” to intrygująca powieść, której główną zaletą jest wiarygodne przedstawienie psychologicznych motywów bohaterów oraz wciągająca fabuła. Obszerny opis głównego bohatera pozwala na zrozumienie Jego postępowania. Powieść Parsons podzieliłbym na dwie części:
1)      (mniej więcej do setnej strony) – mało wciągająca, momentami nużąca, jednowątkowa;
2)      (mniej więcej powyżej setnej strony) – intrygująca, zaskakująca, ciekawa, wielowątkowa, dynamiczna.
Szybko rozwijająca się fabuła sprawia, że nie sposób oderwać się od książki.